Informacje dodatkowe

Prawo

Bezpieczeństwo

Nawigacja lotnicza

Środowisko

Barometr Świat

Barometr Europa

Barometr lotniska europejskie

Barometr AEA

Barometr Polska

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentowane tematy

Szkolenia i konferencje

Księgarnia

Katalog firm

Przydatne linki

Przegląd prasy

Konkurs

Sonda

Czy uważasz, że komunikacja regionalna powinna być szeroko dotowana z funduszy publicznych?

   Tak
   Nie








Reklama





Informacje EKES


Partnerzy portalu


Kursy walut


Language selection


English Deutsch French Russian




Barometr Polska


Barometr Polska - grudzień 2011.
Bardzo dobre wyniki grudnia

2012-01-23
 
   

W grudniu po raz kolejny bardzo znacznie wzrosła dynamika całego polskiego rynku: aż o 11,3%. Oceniając jednak ten miesiąc musimy pamiętać, że w grudniu 2010 dynamika wzrostu rynku była zaniżona o kilka punktów procentowych ze względu na bardzo znaczne anomalie pogodowe (dynamika listopada 2010: 9% a grudnia tylko 3,4%).

 

Jak już pisaliśmy miesiąc wcześniej zdecydowany wzrost dynamiki rynku wynika ze zmiany w polityce głównych graczy rynkowych, dotyczącej oferowania. W sezonie letnim 2011 było ono praktycznie na niezmienionym poziomie w porównaniu z latem 2010. W obecnym sezonie zimowym nastąpił bardzo znaczny wzrost oferty przewozowej. Szczegółowe dane - patrz nasz artykuł Oferowanie z i do Polski
w sezonie Zima 2011/12 - w porównaniu z poprzednim sezonem
.

 
 
 

Komentarz PRTL.pl

Cały rynek

Dobre wyniki polskiego rynku to efekt znacznego wzrostu oferowania przewoźników rozkładowych. W grudniu wyniósł on 7,6% (w listopadzie 9,9%).

W całym sezonie zimowym nieco szybciej będzie rosło oferowanie tanich linii, które zwiększyły swój udział w łącznym oferowaniu o 0,7 ppct do 46%. Nastąpi znacznie szybszy wzrost oferowanie w portach regionalnych (+13,3% niż w Warszawie - +3,8%). Jest to więc odwrócenie tendencji, z jakimi mieliśmy do czynienia w sezonie lato 2011, kiedy linie tradycyjne i port Chopina zwiększyły swoje udziały w rynku.

Zmiany w oferowaniu tanich linii mają charakter sinusoidalny – w lecie 2010 gwałtowny wzrost oferowania, znaczne zmniejszenie tempa wzrostu w zimie 2010/11, spadek oferowania w lecie 2011 i szybki wzrost w zimie 2011/12.

Niewątpliwie główną zachęta dla tanich linii do inwestowania w polski rynek jest utrzymująca się dobra sytuacja ekonomiczna w Polsce – szczególnie na tle innych krajów unijnych. Największe znaczenie ma tu stały wzrost popytu wewnętrznego.
W przypadku niektórych portów ważne są też bezpośrednie zachęty finansowe.

Omawiając poniżej sytuację w poszczególnych portach nie będziemy podawali szczegółowych danych dotyczących zmian w oferowaniu najważniejszych przewoźników gdyż są one bardzo podobne do tych, które znalazły się w barometrze listopadowym.

 

 

 

Uwaga ogólna: większość lotnisk nie podaje szczegółowych danych przewozowych dotyczących między innymi przewozów poszczególnych linii lotniczych, dlatego też używamy dostępnych i aktualnych danych dotyczących ich oferowania Dane te zostały zebrane z systemów rezerwacyjnych. Dane SZZ wg szacunków PRTL.pl.

Warszawa
Wzrost przewozów jest tu znacznie wolniejszy niż w większości portów regionalnych ze względu na znacznie mniejszy wzrost oferowania. W grudniu wyniósł on jedynie 3%.  Struktura zmian jest bardzo zbliżona do tej, która opisaliśmy w Barometrze Listopadowym (ograniczony wzrost LO i W6, spadek LH – zawieszenie rejsów do MIL, ale nowy 4-ty rejs FRA-WAW, dużo większe samoloty AF do PAR). Lufthansa wprowadziła dodatkowy rejs nocujący w Warszawie, aby zwiększyć swoje możliwości oferowania tranzytów atlantyckich. Ma to związek ze znacznym ograniczeniem ilości rejsów atlantyckich LOT-u.

Udział w oferowaniu tanich linii (W6 i DY) pozostaje na niskim poziomie (ponad 12%). Zmianę sytuacji w aglomeracji warszawskiej powinno przynieść uruchomienie portu w Modlinie.   

W grudniu 2011 przewozy w Warszawie były nadal o 4,1% niższe niż w grudniu 2008.  

Kraków
Łączny wzrost oferowania (13,9%) był niższy niż w listopadzie, ale i tak spowodował imponujący wzrost przewozów (+17,9%). Warto jednak zauważyć, że pozwoliło to tylko wyrównać rekord z grudnia 2007.

Wzrost przewozów był większy niż wzrost oferowania głównie z powodów wspominanych już zakłóceń operacyjnych w grudniu 2010, które powodowały odwoływanie rejsów.

Struktura wzrostu oferowania – patrz Barometr Polska Listopad 2011.

Katowice

Po raz pierwszy od wielu miesięcy tempo wzrostu linii rozkładowych (8,2%) było bardzo zbliżone do wzrostu ruchu charterowego (8,5%). Wzrost oferowania linii rozkładowych wyniósł 5,8% - nie są tu uwzględnione nowe rejsy OLT-Jetair do GDN i RZE.

Gdańsk
Kolejny miesiąc imponującego wzrostu ruchu.

Gdańsk świetnie wykorzystuje swoja pozycję jedynego znaczącego portu lotniczego w północnej Polsce, podczas gdy na południu mamy do czynienia z „duopolem” – krakowsko-katowickim.

Oferowanie wzrosło o 12% (bez nowych regionalnych rejsów OLT Jetair).
Jak na port tej wielkości Gdańsk ma już bardzo dobrze rozbudowaną siatkę połączeń (54 trasy rozkładowe).

Kolejnym impulsem rozwojowym powinna być realizacja planów OLT Jetair budowy
w Gdańsku bazy/hub-u regionalnego.

W obszarze tanich przewozów zdecydowanie dominuje W6 – bardziej szczegółowe dane patrz Barometr Polska Listopad 2011.  
 
Wrocław
W odróżnieniu od większości portów regionalnych skala wzrostu ruchu była tu niewielka. Linie rozkładowe zwiększyły oferowanie tylko o 3,9%.

Istotna poprawę sytuacji powinien przynieść sezon letni między innymi dzięki uruchomieniu przez Ryanair pierwszej w Polsce bazy – ale na początek tylko z jednym samolotem.

Wrocław jest nietypowym portem regionalnym, w którym oferowanie tanich linii stanowi niewiele ponad 55% całego oferowania linii rozkładowych.

Poznań
Po wielu miesiącach słabych wyników, od początku sezonu zimowego port wszedł na ścieżkę szybkiego wzrostu.

Oferowanie wzrosło o 16,2% (zarówno tanie linie jak i LH i SK). Tylko LOT zdecydowanie ograniczył swój udział w rynku – szczegóły - patrz Barometr Polska Listopad 2011.

W Poznaniu podobnie jak i w KTW rośnie oferta charterowa. Udział tego ruchu w całym roku wyniósł 26,6%, podczas gdy roku 2010 – 26,2%. Udział ten byłby jednak istotnie większy, gdyby nie spadki ruchu w początku roku, spowodowane wydarzeniami rewolucyjnymi w Afryce Północnej.

Dla porównania w Katowicach udział ruchu charterowego wynosi 32,1%, dla Warszawy 16,2% (po 11-tu miesiącach) a dla całego rynku polskiego (w roku 2010) około 15,2%.

Analizując te dane należy pamiętać, że pochodzą one z portów lotniczych i ruch krajowy (rozkładowy) jest w nich liczony podwójnie. Rzeczywisty udział ruchu charterowego jest więc większy i na przykład dla całego rynku polskiego w roku 2010 wyniósł 15,9%.

Rzeszów
Wzrost oferowania aż o 51% to wynik „gry”, jaką prowadził Ryanair z władzami lokalnymi. Najpierw istotnie zmniejszył oferowanie (od zimy 2011/11) a po podpisaniu porozumienia marketingowego skokowo je zwiększył.  

Podsumowanie miesiąca
W pełni aktualny pozostaje komentarz z ubiegłego miesiąca. Po wielu miesiącach dość wolnego wzrostu, rynek polski, przede wszystkim w regionach, prawie eksplodował.
Za tak radykalne zmiany sytuacji „odpowiadają” dwie największe tanie linie. Tak jak w poprzednim sezonie ograniczyły one swoją ofertę do Polski to w obecnym bardzo znacznie zwiększyły. W niektórych przypadkach możemy wręcz mówić o inwestowaniu w rynek, bo wzrosty przewozów są znacznie wolniejsze niż wzrosty oferowania. Istnieje zagrożenie, że jeżeli współczynniki wykorzystania miejsc nie będą satysfakcjonujące to tanie linie dokonają korekt oferty nawet jeszcze w tym sezonie przewozowym.

Na tle tanich linii polityka przewoźników sieciowych jest znacznie bardziej stabilna i przewidywalna. W tym segmencie podstawową otwartą kwestią pozostaje przyszłość strategiczna LOT-u.

Nowym fenomenem jest na pewno rozwój oferty przewoźników regionalnych – Eurolot-u i OLT-Jet air. Są oni dopiero na początku drogi rozwoju i trudno obecnie przewidywać jak będzie się zmieniać ich pozycja rynkowa. Jest to temat na oddzielną analizę – patrz nasz artykuł Komunikacja regionalna w Polsce – wstęp do dyskusji.

Na pewno pozytywnym zjawiskiem jest szybki rozwój zimowej oferty charterowej. Zdecydowanie złagodzenie sezonowości tego rynku jest warunkiem koniecznym do stabilnego rozwoju polskich przewoźników charterowych. Muszą oni wykorzystywać swoje zdolności przewozowe w ciągu całego roku a nie tylko koncentrować się na pięciu miesiącach sezonu letniego.

 

 

 

Krótkie podsumowanie roku 2011
Wiele uwag i opinii dotyczących sytuacji na naszym rynku lotniczym zamieściliśmy w artykułach Polski system transportu lotniczego – część I i II oraz Sytuacja na polskim rynku lotniczym – część I. Po opublikowaniu przez ULC oficjalnych danych przewozowych za rok 2011 przygotujemy też bardziej wyczerpujący raport rynkowy.

Obecnie chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Analizując wyniki roku 2011 nie należy skupiać się na zagregowanych danych rocznych, ze względu na problemy z baza porównawczą (skutki erupcji wulkanu islandzkiego w kwietniu 2010, anomalie pogodowe na początku poprzedniego sezonu zimowego). Wskazana jest analiza w układzie miesięcznym i sezonowym.

Dość stabilnie zwiększały swoje zaangażowanie w polski rynek linie sieciowe natomiast jak już wielokrotnie pisaliśmy polityka tanich linii podlegała znacznym fluktuacjom.

W takiej sytuacji warto porównać wyniki roku 2011 z najlepszych rokiem przedkryzysowym – 2008. Okazuje się wtedy, że 6,0% indeks wzrostu ilości obsłużonych pasażerów w polskich portach lotniczych jest identyczny z indeksem portów europejskich według danych ACI Europe (6%).

Jest to dość zaskakujące, gdyż wydawałoby się, że nasz indeks powinien być wyższy.
Relatywne spowolnienie polskiego średniego indeksu wzrostu w ciągu ostatnich trzech lat wynikało przede wszystkim z:

  • głębszych w Polsce skutków kryzysu w roku 2009 (spadek większy o 1,7 ppct niż w całej Europie),

  • niestabilnej polityki w zakresie oferowania tanich linii oraz wycofywaniu się z Polski lub zdecydowanemu ograniczaniu oferty przez mniejszych tanich przewoźników.


Najbliższa przyszłość naszego rynku (2-3 lata) zależeć będzie przede wszystkim od ogólnej sytuacji ekonomicznej. Utrzymywanie się tendencji wzrostowej popytu wewnętrznego powinno stabilizować wzrost oferty, przede wszystkim tanich linii i linii charterowych.

Pozytywny efekt powinno mieć tez otwarcie portu w Modlinie, które uruchomi część „uśpionego” popytu na tanie przeloty w aglomeracji warszawskiej.

O wpływie pozycji rynkowej LOT-u na cały nasz system transportu lotniczego pisaliśmy już w cytowanych powyżej artykułach. Odnosiliśmy się w nich też do kwestii związanych z rozwojem komunikacji regionalnej. Naszym zdaniem przez kilka kolejnych lat będzie ona miała jedynie charakter uzupełniający ofertę linii sieciowych i tanich a główną barierą jej rozwoju będzie bariera finansowa (strukturalna nierentowność większości połączeń).

 

 

Źródło: Porty lotnicze, IATA, AEA, ACI, PRTL.pl

 

 

Wcześniejsze Barometry Polska dostępne są w zakładce:

Rynek lotniczy / Przewozy Pax

 

 

czytaj więcej


Rozmowa PRTL.pl

Coraz więcej tzw. głównych lotnisk - np. Barcelona El Prat czy też Londyn Gatwick przychodzi do nas i namawia nas do korzystania z nich. Mówią, że rozumieją, że musimy obsłużyć samolot w ciągu 25 minut - mówi Michael O’Leary, Prezes Ryanair

Polecane tematy

Reklama


PWC




oferty pracy

Jakiej pracy szukasz?
zawód, stanowisko, słowo kluczowe

Gdzie?
miejscowość lub województwo


Oferty pracy
powered by Jobrapido

Samoloty w obiektywie

 



Home | O nas | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony