Komentarz Tygodnia 16-22.11.2018

2018-11-23
 Drukuj

Węgrzy w Krakowie!

 

To prawdziwa rynkowa sensacja. Wizz Air ogłosił, że od maja 2019 otwiera bazę w Krakowie. Wejdzie do jaskini lwa. Oferowanie jego wielkiego konkurenta Ryanaira jest tam zdecydowanie największe w Polsce. Jak widzimy zimowe redukcje oferowania – o prawie 9%, to przynajmniej częściowo, przegrupowanie sił. Po zamknięciu bazy w Poznaniu i zdecydowanym ograniczeniu tam oferowania, W6 podejmie walkę konkurencyjną w największym po aglomeracji warszawskiej „polskim zagłębiu taniego ruchu”.

 

Warto popatrzeć na ogłoszoną już siatkę połączeń linii z KRK i sprawdzić , które są już obsługiwane przez FR i U2.

 

Destynacja

W6 liczba rejsów tyg.

FR liczba rejsów

U2 liczba rejsów

Londyn

LTN 14

STN 18-20

LGW 8 - 9

Kijów

IEV 4

KBP 3

-

Oslo

OSL 7

TRF 7

-

Doncaster

3

-

-

Bari

3

-

-

Katania

3

-

-

Nicea

2

-

-

Larnaka

2

-

-

Billund

2

-

-

Turku

2

-

-

Charków

2

-

-

Kutaisi

2

-

-

 

Uwagi:

  • W przypadku FR uwzględniamy rozkłady rejsów z Lata 2018 i Zimy 2018/19 oraz zapowiedzi zmian na Lato 2019 – dwie nowe trasy do Bordeaux i Hamburga. Ponieważ będzie bazowany dodatkowy samolot to możliwe będzie również dodanie rejsów na trasach już obsługiwanych. Należy też się liczyć z tym, że decyzja W6 spowoduje kolejne zmiany w rozkładzie FR. Dla U2 uwzględniamy rozkład S2018 i W2018/19.
  • Połączenia do LTN i IEV startują od początku kwietnia 2019, do Oslo, Turku i Charkowa i Kutaisi od września, a pozostałe od maja.

 

Łącznie, od września 2019 W6 będzie obsługiwał 12 tras. Dla porównania FR – w lecie 2018 aż 55, a za rok dojdzie Hamburg, Bordeaux oraz ogłoszony bardzo niedawno Szczecin.

 

Już na pierwszy rzut oka widać, że Wizz Air stara się „odkryć nowe rynki”, unikać bezpośredniej konkurencji z FR. Wyjątek to dwie aglomeracje o ogromnym potencjale – Londyn i Oslo, ale i tu liczy na nieco inny obszar zasilania lotniska (LTN) oraz na „przewagę jakościową” – OSL kontra TRF oddalony o ponad 110 kilometrów od miasta.

 

Na pewno zachętę do tej dość odważnej decyzji stanowiła odpowiedź rynku na „irlandzką inwazję” od Sezonu Zima 2017/18, kiedy oferowanie FR wzrosło o ponad 40%! a wzrost ruchu spowodował utrzymanie „przyzwoitych” współczynników wykorzystania miejsc. Sytuacja powtórzyła się w Lecie 2018 – wzrost oferowania o prawie 50%! W6 liczy, że uda mu się stworzyć nowy popyt zarówno przylotowy, jak i wylotowy, turystyczny, rodzinny itp.

 

Spróbujmy bardzo syntetycznie scharakteryzować poszczególne kierunki:

  • Ukraina (IEV a potem HRK) to w obecnej sytuacji, przy ogromnej już i wciąż rosnącej grupie obywateli tego kraju w Polsce – ponad 400 tys. płatników ubezpieczeń społecznych – praktycznie pewniaki.
  • Londyn – potencjał wszystkich kategorii ruchu ogromny i jak widać Wizz Air nie obawia się negatywnych skutków BREXIT-u. Podobna sytuacja, choć na znacznie mniejsza skalę, w przypadku Doncaster. Portu i aglomeracji, której FR z Polski nie obsługuje.
  • Oslo – wszystkie kategorie ruchu z przewagą rodzinnego i turystyki przyjazdowej.
  • Turku – to zdecydowana przewaga turystyki przyjazdowej,
  • Billund - turystyka przyjazdowa i ograniczona wyjazdowa, głównie w okresie poza-zimowym.
  • BRI, CTA, LCA i KUT – zdecydowana przewaga turystyki wyjazdowej.

 

Basowane będą dwa A321. Niewątpliwie W6 liczy na ich efektywność kosztową istotnie większą niż A320. Ale to też dobra informacja dla potencjalnych pasażerów. Aby wypełnić samolot z 230-oma fotelami, szczególnie poza okresami szczytu przewozowego, konieczne będą częste promocje i dość agresywna polityka cenowa.

 

Warto porównać łączną ofertę/oferowanie przewoźnika z oferowaniem tanich konkurentów.

 

W6 będzie wchodził na rynek stopniowo. Od września 2019 oferować będzie tygodniowo 46 rejsów. W skali pełnego sezonu letniego oznacza to niecałe 635 tys. foteli.

 

W lecie 2018 Ryanair oferował aż 2,2 mln foteli – wzrost o prawie 48% w porównaniu z latem 2017. Czyli w minionym sezonie FR zwiększył oferowanie o 714 tys. foteli. W sezonie Lato 2019 oferowanie linii, dzięki jednemu dodatkowemu samolotowi, wrośnie o co najmniej, kilkanaście procent.

 

easyJet oferował 501 tys, a Norwegian 356 tys.

 

Jak widzimy W6 zajmie pewne drugie miejsca, ale FR pozostanie zdecydowanym liderem. Pozycja konkurencyjna Wizz Air-a będzie podobna do tej, jaką ma we Wrocławiu.

 

Czy ta śmiała decyzja W6, który cały czas pokazuje, że nie ma zamiaru „odpuścić” polskiego rynku, przyniesie pozytywne efekty?. Bardzo wiele wskazuje, że tak. Chyba możliwości kreowania popytu, przede wszystkim, do Krakowa - turystycznego, nie zostały jeszcze wyczerpane.

 

Jednak dużo zależeć będzie od czynników niezależnych od linii – ogólnej sytuacji rynkowej w Europie oraz skutków BREXIT-u.

 

Z ostatniej chwili: Ryanair ogłosił, że od lata 2019 zawiesi codzienne połączenie z WAW do SZZ i wprowadzi inny rejs krajowy – SZZ-KRK, dwa razy w tygodniu. To chyba nie tylko decyzja handlowa, ale i jeden z elementów swoistej gry, jaką przewoźnik rozgrywa z PPL-em.

 

KLM we Wrocławiu.

 

Już nie tylko wielki walec Grupy Lufthansy toczy się przez Polskę. Coraz konsekwentniej podążą za nim Grupa AF/KLM, a głównie nie starszy, francuski brat, ale młodszy holenderski.

 

Jeszcze kilka lat temu operowali wyłącznie do Warszawy. Na wiosnę 2015 KLM pojawił się w Krakowie. Bardzo szybko doszedł do trzech połączeń dziennie. Widać było wyraźnie, że sukces rynkowy zaskoczył go. W tamtym okresie Grupa LH oferowała z/do KRK aż do dziewięciu rejsów dziennie. Kolejny był oczywiście Gdańsk. Obecnie KL ma tam dwa rejsy dziennie, ale to chyba tylko kwestia czasu, kiedy pojawi się trzeci. Tak dużo piszemy o liczbie rejsów, gdyż mają one ogromne znaczenie przy tworzeniu ofert tranzytowych, a AMS to hub globalny. Pozyskiwanie tego ruchu to jeden z głównych powodów uruchamiania takich rejsów. Niewątpliwie istotne znaczenie przy rozpoczęciu holenderskiej ofensywy w polskich portach regionalnych miało pozyskanie przez spółkę-córkę KL – KLM City Hopper nowoczesnych regionalnych odrzutowców E190.

 

W maju tego roku Air France „wyłamał się z holenderskiej dominacji w Polsce” i uruchomił codzienne rejsy Paryż – Wrocław. I znowu wyniki musiały być dobre, gdyż za pół roku codzienne rejsy uruchomi też KLM. Warto zwrócić uwagę na rozkład codziennego rejsu. Będzie się odbywał dokładnie w środku dnia wylot z AMS 11.50 – powrót o 15.55.

 

Tak, w zamierzchłych czasach operowali do WAW przewoźnicy zachodni, gdy oferowali jeden rejs dziennie. Dlaczego? Oczywiście ważna była i jest minimalna atrakcyjność rejsów w środku dnia, jeżeli chodzi o kierunki biznesowe. W tej porze szuka się dodatkowych możliwości wykorzystania samolotu. Jednak kluczowe znaczenie ma możliwość pozyskiwania tranzytów na połączenia transatlantyckie. Ze względu na układ geograficzny, różnicę czasu, samoloty AF, BA, LH, CPH, LX itd. startują z Europy popołudniu i wracają do Europy rano. A Polska to nadal zagłębie ruchu do i z USA i Kanady.

 

Ekspansja Grupy AF/KL w Polsce to dobre zjawisko dla polskich klientów. Globalna oferta Grupy LH ma coraz groźniejszą konkurencję. Trochę gorsza dla LOT-u. A Wrocław/Dolny Śląsk, które są ważnym i szybko rosnącym rynkiem i tak jest trudny dla polskiej linii ze względu na położenie geograficzne – na południowy zachód od Warszawy. Teraz będzie jeszcze trudniej.

 

A kto teraz może oczekiwać gości holenderskich? Nietrudno zgadnąć. Stolica Wielkopolski, też bogata i świetnie położona geograficznie, niestety nie dla polskiego przewoźnika.

 

Bitwa o Wiedeń rozwija się.

 

Przez wiele lat Wiedeń, a z nim prawie cały rynek austriacki to była wręcz pustynia, jeżeli chodzi o oferowanie tanich i ultra-tanich linii.

 

I nie tak dawno ruszyła lawina. easyJet utworzył spółkę easyJet Europe ze 100-oma samolotami, aby po BREXI-cie mieć nadal AOC unijne. Oficjalnie stał się największą linią austriacką, gdyż Austrian ma „jedynie” ponad 80 samolotów. Stanowiło to zachętę do rozwijania siatki połączeń U2 z VIE. Obecnie operuje do kilkunastu portów i na pewno należy oczekiwać dalszego rozwoju siatki linii. Ryanair przejął Nikki, członka upadłej Grupy Air Berlin i utworzył austriacką linię Laudamotion. Wiedeń jest oczywiście jedną z jej głównych baz. Uruchomił narzucające się kulturowo i turystycznie połączenie do Krakowa. Przewozy miesięczne Laudamotion to około 0,5mln pasażerów.

 

Wizz Air też „przypomniał sobie”, że Austria geograficznie i przynajmniej historycznie jest częścią Europy Środkowej i uruchomił swój projekt – baza wiedeńska. Rozpoczął od jednego samolotu. Kilka dni temu dołożył drugi A321. Za kilka tygodni ma pojawić się trzeci, a pod koniec lutego 2019 czwarty i piąty. Podobnie, jak w innych zatłoczonych portach (WAW), W6 traktuje największy samolot z rodziny A320, jako swój atut. Obecnie obsługuje już 32 trasy, w tym do WAW – codziennie oraz do GDN – cztery razy w tygodniu.

 

Grupa Lufthansy stara się bronić swojego udziału w tanim segmencie rynku austriackiego, głównie poprzez aktywność taniej linii Eurowings – Europe, spółki córki linii Eurowings. EW Europe ma 12 samolotów bazowanych w Wiedniu i Salzburgu. Obsługuje, przede wszystkim, typowe kierunki turystyczne do Południowej Europy.

 

Na pewno zachętę dla tanich linii „atakujących” VIE stanowi mała konkurencyjność kosztowa Austrian. Grupa LH ma z tym przewoźnikiem niewątpliwy problem. Wyniki finansowe OS, jak już pisaliśmy, są zdecydowanie gorsze, niż pozostałych linii sieciowych. Coraz większy nacisk konkurencyjny tanich linii może spowodować, że decyzje strategiczne, co do przyszłości Austrian staną się jeszcze bardziej pilne i ważne.

 


Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl