INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Anna Jakubczyk, 2019-07-04
     

Pojawienie się nowego, aktywnego lotniska, które swoim zasięgiem również obejmie nasz obszar oddziaływania oczywiście jest dla nas wyzwaniem. Trzeba jednak pamiętać, że Lublin dysponuje własnym, o wiele silniejszym od Radomia rynkiem. Potencjalni pasażerowie wybiorą ofertę tego, które będzie lepiej dostępne i będzie dysponowało interesującą ofertą dla konkretnego segmentu ruchu - mówi Prezes Zarządu Spółki Port Lotniczy Lublin Krzysztof Wójtowicz w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl

 

Anna Jakubczyk: Port Lotniczy Lublin ma już sześć lat. Po trudnym początku było ostre przyspieszenie w latach 2015–2017, potem hamowanie w 2018. Jakie było pierwsze półrocze tego roku dla portu?

 

Krzysztof Wójtowicz: W tym półroczu zaobserwowaliśmy przewidywany spadek liczby pasażerów, który był związany z decyzjami dotyczącymi siatki połączeń podejmowanymi przez przewoźników jeszcze w roku 2018. Mamy do czynienia z korektą, natomiast jesteśmy przekonani, że ma ona charakter krótkotrwały.


Warto odnotować, że poszczególne trasy rozwijają się bardzo dobrze. Mowa przede wszystkim o codziennym połączeniu do Warszawy, jak również połączeniach do lotnisk w Holandii i Belgii. Ten ostatni kierunek to tegoroczna nowość.


Tuż przed końcem czerwca do rozkładu lotów powróciła trasa do Kijowa. Ryanair ogłosił rozwój trasy do Dublina.

 

Dużym wydarzeniem dla Was była rozbudowa terminalu. Jakie znaczenie ma ona dla portu i miasta?

 

Przede wszystkim to poprawa warunków obsługi pasażerów i rozwój działalności pozalotniczej naszego portu. Zwiększyliśmy przepustowość hali odlotów. W tej chwili nasza infrastruktura jest w pełni gotowa do wykorzystania potencjału podróży lotniczych naszego regionu, który szacujemy na około 1,6 mln podróży.

 

Czy prowadzicie rozmowy z liniami na temat uruchomienia kolejnych połączeń z portu?

Tak, oczywiście.

 

Coraz wyraźniej widać, że przynajmniej część rejsów charterowych, pewnie i tanich linii będzie „wyprowadzała się” z lotniska Chopina. Jakie nowe szanse i możliwości może to oznaczać dla Was?

 

To przede wszystkim szansa na obsłużenie tych najbardziej popularnych kierunków czarterowych, jak np. Turcja, Grecja, Bułgaria. Mimo ograniczonej przepustowości Lotniska Chopina, w tym roku nie obserwujemy jednak zmasowanego odpływu operacji czarterowych z Warszawy.

 

Polskie Porty Lotnicze kupiły lotnisko w Radomiu, które jest oddalone zaledwie o 100 km od Lublina. Mają tam zostać ulokowane tanie linie lotnicze i czartery. Czy Radom może być zagrożeniem dla lotniska w Lublinie?

 

Pojawienie się nowego, aktywnego lotniska, które swoim zasięgiem również obejmie nasz obszar oddziaływania oczywiście jest dla nas wyzwaniem. Trzeba jednak pamiętać, że Lublin dysponuje własnym, o wiele silniejszym od Radomia rynkiem. Potencjalni pasażerowie wybiorą ofertę tego, które będzie lepiej dostępne i będzie dysponowało interesującą ofertą dla konkretnego segmentu ruchu.

 

Przygotowaliście raport o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, w którym zawarliśmy twardą analizę koncepcji związanej z powstaniem CPK. Czy w przypadku powstania tego portu dostrzegacie pewne szanse czy zagrożenia dla Waszego lotniska?

Powstanie CPK i oddalenie centralnego lotniska od Warszawy postrzegamy jako szansę dla nas. Już teraz nasze połączenie do Warszawy notuje bardzo dobre wyniki w ruchu przesiadkowym i w przypadku wzmocnienia roli nowego lotniska jako portu przesiadkowego, należy spodziewać się dalszego rozwoju połączeń zasilających hub w pasażerów.


Obszar oddziaływania centralnego lotniska przesunie się na zachód, wydłuży się czas dojazdu, a w związku z tym staniemy się bardziej atrakcyjni dla pasażerów z północnych części naszego województwa. Warto też wspomnieć, że komponent kolejowy CPK dla Lublina ma być realizowany dopiero po 2030 roku, więc czasu na rozwój naszej oferty jest jeszcze sporo.

 

Czy w okresie najbliższych kilku lat planujecie jakieś ważne inwestycje infrastrukturalne w porcie?

 

Planujemy pewne inwestycje w obszarze związanym z ochroną i bezpieczeństwem. Po dopiero oddanej nowej części terminalu, nie przewidujemy jednak szybko dużych inwestycji infrastrukturalnych.

 

Dla polskich lotnisk coraz ważniejszy staje się system transportu naziemnego do i z portu. Czy w waszym przypadku jest on już optymalny?

 

Jako jedno z niewielu lotnisk intermodalnych, od samego początku działalności posiadamy dostęp zarówno do infrastruktury drogowej, jak i kolejowej. Na obecnym etapie ważną kwestią dla naszej działalności jest rozwój infrastruktury drogowej w kierunku Chełma i Zamościa, a także wybudowanie fragmentów drogi S19 w kierunku Kraśnika i Janowa Lubelskiego oraz na północ do Lubartowa. Dzięki temu nasze lotnisko zostanie połączone siecią dróg ekspresowych ze wszystkimi ośrodkami miejskimi w regionie.

 

 

Anna Jakubczyk

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

CPK | Linie lotnicze | Lotnisko Lublin | Połączenia | Przewozy


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony