Informacje dodatkowe

Prawo

Bezpieczeństwo

Nawigacja lotnicza

Środowisko

Barometr Świat

Barometr Europa

Barometr lotniska europejskie

Barometr AEA

Barometr Polska

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentowane tematy

Aviation Breakfast

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Księgarnia

Katalog firm

Przydatne linki

Przegląd prasy

Konkurs

Reklama






Sonda

Czy Turkish Airlines jest odpowiednim inwestorem strategicznym dla PLL LOT?

Tak, nie ma co do tego wątpliwości.

Tak, pod warunkiem, że zostaną wynegocjowane dobre warunki prywatyzacji.

Raczej nie, cele prywatyzacji nie zostaną osiągnięte.

Nie, potrzebny jest inny inwestor.

Informacje EKES


Partnerzy portalu


Kursy walut


Language selection


English Deutsch French Russian




Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

2010-08-19
   

W najbliższych latach atuty MPL Katowice i nasza polityka inwestycyjna pozwolą nam stać się jednym z najważniejszych portów w tej części Europy mówi Prezes Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A. zarządzającego Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice w Pyrzowicach Artur Tomasik w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl.

 

Anna Jakubczyk: Jak Pan ocenia tegoroczne przewozy na lotnisku
w Pyrzowicach? Jaka jest Pana prognoza na ten rok?

 

Artur Tomasik: Po słabszym początku roku wychodzimy teraz na prostą. Recesja tak widoczna na polskich i światowych lotniskach w zeszłym roku, Pyrzowice dopadła dopiero w pierwszym kwartale 2010 roku, kiedy zanotowaliśmy spadek ruchu w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku. Zgodnie z naszymi przewidywaniami straty odrobiliśmy w drugim kwartale. Pomogła nam w tym mocna pozycja portu w segmencie czarterów. Potrójnie rekordowy był dla nas lipiec. Na lotnisku odprawiono 314 492 pasażerów, był to najlepszy miesiąc w historii MPL Katowice. Ponadto pobiliśmy miesięczny rekord w liczbie odprawionych pasażerów czarterowych oraz dzienny w liczbie pasażerów ogółem. Kolejne miesiące, jak i cały rok zakończymy na plusie, odprawiając około 2,4 mln pasażerów.

 

Jakie zadania stojące obecnie przed Zarządem Portu uważa Pan
za najważniejsze?

 

Bez wątpienia, w najbliższych latach priorytetowym celem dla nas jest sprawna realizacja największego w historii MPL Katowice programu inwestycyjnego. W jego ramach powstanie nowa płyta postojowa oraz najnowocześniejszy w Polsce hangar
do obsługi samolotów pasażerskich, zmodernizujemy także obecnie istniejący hangar techniczny. Ten etap inwestycji powinniśmy zakończyć do 2013 roku. Do połowy obecnej dekady zakończymy budowę nowej drogi startowej o długości 3200 metrów, obecna droga zostanie zmodernizowana do drogi kołowania. W planach mamy także budowę nowoczesnego terminalu cargo. Inwestycje te, których koszt wyniesie kilkaset milionów złotych, w części zostaną sfinansowane z Funduszu Spójności i Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, w części ze środków własnych GTL SA oraz obligacji i kredytów bankowych.

 

Czy lotnisko w Krakowie stanowi dla Was istotną konkurencję czy też raczej uzupełniacie się wzajemnie?

 

Od dawna stoję na stanowisku, że nasze lotniska nie stanowią dla siebie konkurencji. Ze względu na strukturę ruchu pasażerskiego w Krakowie i Katowicach. Uważam,
że w przyszłości różnice te będą się rysowały coraz wyraźniej. Kraków, jako jedno z najbardziej znanych polskich miast jest perłą polskiej historii i kultury, a tym samym naturalnym magnesem, który przyciąga turystów z całego świata. Stąd znaczny udział pasażerów przylatujących w strukturze krakowskiego portu. W Katowicach dominuje ruch wylotowy. Po pierwsze, dlatego że jesteśmy niekwestionowanym liderem w kategorii obsługi ruchu czarterowego wśród polskich portów regionalnych. W sezonie 2010 nasza siatka połączeń obejmuje 31 tras do Europy, Afryki i Azji. Połączenia te obsługuje 27 przewoźników czarterowych. W tym roku będziemy mieć także o wiele bogatszą niż w poprzednich latach, ofertę czarterową w sezonie zimowym. Do obecnych w ofercie od lat Hurgady i Sharm el Sheikh dołączą dwie destynacje na Wyspy Kanaryjskie (Teneryfa i Fuerteventura), Marsa Alam i Taba w Egipcie oraz dalekodystansowe połączenie do Kenii i na Zanzibar. Ponadto, cały czas znaczna część mieszkańców Polski Południowej korzysta z siatki połączeń naszego bazowego przewoźnika Wizz Air. Na dziś to 21 tras, którymi pasażerowie podróżują m.in. do pracy zagranicę, aby odwiedzić rodziny, które wyemigrowały lub w celach turystycznych. MPL Katowice obsługuje w większości mieszkańców Polski Południowej oferując bogatą ofertę lotów zarówno na wypoczynek jak i w celach służbowych lub rodzinnych. Kraków-Balice z kolei zapewnia znaczny ruch przylotowy do regionu Polski Południowej generowany w większości przez atrakcje turystyczne stolicy Małopolski, tym samym w swojej strukturze pasażerów ma znaczny odsetek obcokrajowców. Rozpatrując konsekwencje bliskiego położenia dwóch największych portów regionalnych w Polsce w najbliższych latach, należy pamiętać, że to MPL Katowice ma największych obszar ciążenia wśród wszystkich portów lotniczych w kraju. W odległości 1,5 h jazdy samochodem mieszka 11 mln potencjalnych pasażerów. Dzięki temu wraz ze wzrostem mobilności lotniczej Polaków będziemy się coraz bardziej umacniać na pozycji lidera w zakresie obsługi czarterów wśród portów regionalnych. Co ważne, w przyszłości nie będziemy mieć problemów z rozwojem infrastruktury portu, na ten cel mamy zabezpieczone kilkaset hektarów gruntów. Kolejny nasz atut to zaplecze w postaci bazującego na nowoczesnych technologiach i ciągle powiększającego się śląsko-zagłebiowskiego okręgu przemysłowego, które sprawia, że podkatowickie lotnisko jest najlepszym miejscem na rozwój cargo w Polsce. Potwierdzają to zresztą rosnące z roku na rok statystyki przewozów. Dlatego, w kontekście bliskości lotniska w Krakowie-Balicach z optymizmem patrzymy w przyszłości. W najbliższych latach atuty MPL Katowice i nasza polityka inwestycyjna pozwolą nam stać się jednym z najważniejszych portów w tej części Europy.

 

Jakie Pana zdaniem będą wolumeny ruchu pasażerskiego na lotnisku
w Pyrzowicach w 2015 i 2020 roku? Jak zamierza Pan zapewnić lotnisku odpowiednią przepustowość?

 

Nasz program inwestycyjny został stworzony w oparciu o szczegółowe prognozy rozwoju ruchu pasażerskiego. W wersji neutralnej prognozy wskazują, że w roku 2015 w Pyrzowicach powinniśmy odprawić około 4,2 mln pasażerów. Pięć lat później ich liczba wyniesie około 5,9 mln. Obecnie działające terminale pasażerskie mają przepustowość około 4 mln pasażerów rocznie, można je jeszcze poddać pewnej modernizacji zwiększając możliwości obsługi pasażerów. Inwestycję budowy pierwszej części terminalu pasażerskiego C, który ma mieć konstrukcję modułową, planujemy rozpocząć około roku 2014. Po jej ukończeniu około roku 2017-2018 będziemy gotowi na obsłużenie ok. 6 mln pasażerów w roku 2020. Wzrost liczby pasażerów wiąże się także ze wzrostem liczby operacji lotniczych. Sprawne przyjęcie większej liczby samolotów umożliwi nowa droga startowa z systemem dróg kołowania, dzięki tej inwestycji znacząco wzrośnie przepustowość naszego lotniska, jeśli chodzi o liczbę operacji lotniczych możliwych do wykonania w ciągu godziny.

 

Jak ocenia Pan współprace z Wizz Air-em? A jak z LOT-em i Lufthansą - najważniejszymi przewoźnikami na waszym lotnisku?

 

MPL Katowice są pierwszą bazą Wizz Air’a w Europie. Ponad 6 lat temu przewoźnik zainaugurował stąd swoje pierwsze połączenia, tutaj też zbazował swój pierwszy samolot. Obecnie w katowickiej bazie stacjonuje 5 Airbusów A320 w charakterystycznych fioletowo-różowych barwach. Ponadto właśnie w Katowicach linia serwisuje swoją całą flotę. Od lat ściśle współpracujemy, korzysta na tym sam port,
jak i przewoźnik. Myślę, że w najbliższych latach w tym zakresie nic się nie zmieni. Część inwestycji, których realizacja rozpocznie się w przyszłym roku, dedykowana jest Wizz Air-owi m.in. Myślę tutaj o najnowocześniejszym w Polsce hangarze technicznych dla dwóch samolotów kodu C. Po jego ukończeniu znacząco podniesiemy standard w zakresie powierzchni do serwisu samolotów. Jeszcze dłużej niż z Wizz Airem współpracujemy z Lufthansą. Proszę pamiętać, że właśnie ten przewoźnik w latach 90 po latach zastoju rozpoczął, jako pierwszy regularne loty za granicę z Pyrzowic, konkretnie do Frankfurtu. Dziś, niezmiennie od lat wozi pasażerów na trasach do Frankfurtu i Dusseldorfu ciągle notując wysoki poziom wypełnienia samolotów. Z kolei PLL LOT ma najdłuższą, bo sięgającą lat 60 ubiegłego wieku, tradycję operowania z Pyrzowic. Obecnie współpraca układa się nam coraz lepiej, świadczy o tym chociażby reaktywowanie regularnego połączenia na trasie Warszawa – Katowice, które cieszy się z miesiąca na miesiąc coraz większym zainteresowaniem. Ciągle rozmawiamy o nowych kierunkach, mam nadzieję, że negocjacje przyniosą efekty i PLL LOT zacznie odbudowywać swoją pozycję w MPL Katowice, na czym, nie ukrywam, bardzo nam zależy.

 

Czy obowiązujący obecnie system zachęt dla linii lotniczych, aby uruchamiali nowe połączenia z Katowic jest Pana zdaniem wystarczający?

 

W chwili obecnej taryfa opłat lotniskowych MPL Katowice, która została zatwierdzona przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, opiera się na naturalnej biznesowej zasadzie „im latasz więcej tym płacisz mniej”. W ten sposób chcemy skłonić przewoźników do długofalowej współpracy z naszym portem i rozwoju siatki połączeń. W przypadku otwarcia nowej trasy przez przewoźnika jesteśmy gotowi udzielić mu wsparcia marketingowego. Kampanią reklamową wsparliśmy w ostatnim czasie reaktywowane połączenie Polskich Linii Lotniczych LOT na trasie Katowice – Warszawa. W podobny sposób współpracujemy z Ryanairem i Wizz Airem. W portfolio przewoźników regularnych mamy 4 z 5 największych przewoźników w Polsce (PLL LOT, Lufthansę, Wizz Air i Ryanair), którzy w sumie mają prawie 80% polskiego rynku, myślę więc, że nasz system zachęt jest wystarczający.

 

Czy widzi Pan szansę na dalszy rozwój przewozów frachtu lotniczego z Pyrzowic?

 

Oczywiście, Zarząd Spółki jest zdeterminowany, aby rozwijać tę gałąź naszej działalności. Uważam, że Pyrzowice są skazane na sukces i w przyszłości będą głównym portem cargo w Polsce, przemawiają za tym twarde dane. W odległości 30 km od lotniska znajduje się centrum liczącej 2,3 mln mieszkańców konurbacji, w skład której wchodzi 19 miast. Pod względem gospodarczym region, w którym położone jest lotnisko należy do jednych z najbogatszych i najlepiej rozwiniętych gospodarczo w tej części Europy Środkowej. Zarejestrowanych jest tu ponad 429 tys. podmiotów gospodarczych. Podstawowym motorem rozwoju nowoczesnego przemysłu w regionie jest Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Od 13 lat funkcjonowania KSSE na tereny strefowe zostało sprowadzonych 170 podmiotów gospodarczych, z których ponad 100 już prowadzi aktywną działalność, a pozostali są w różnych fazach realizacji swoich projektów. Firmy te zainwestowały już 4 mld. euro oraz zatrudniają około 37 000 pracowników. Nasze lotnisko ma znakomitą lokalizację. Co niezwykle istotne dla przewoźników frachtowych, jest otwarte 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Rzadko występują tutaj mgły uniemożliwiające wykonywanie operacji startów i lądowań. Port jest dobrze skomunikowany poprzez drogę ekspresową S1 z najlepszym w Polsce systemem dróg aglomeracji śląsko-dąbrowskiej. Za 1,5 roku zostanie ukończona część autostrady A1 przebiegającej koło lotniska, która połączy Pyrzowice
z granicą z Czechami, a dzięki temu z całym systemem autostrad w tej części Europy. Żaden inny port lotniczy w Polsce nie ma takiego zaplecza. Chcemy i musimy wykorzystać tę szansę. Wspominałem już o naszych planach inwestycyjnych- są one także dedykowane dla obsługi przewoźników cargo. Po ukończeniu największych inwestycji, budowy nowej drogi startowej i płyt postojowych bez wątpienia będziemy najbardziej konkurencyjnym portem w Polsce w kwestii obsługi ruchu cargo. Już teraz prowadzone działania, głównie marketingowe, dają efekty. Wolumen przewozów cargo w pierwszych siedmiu miesiącach tego roku jest o prawie 100 % większy, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Od początku roku odprawiliśmy prawie tyle samo frachtu, co przez cały rok 2009. W dużej mierze jest to zasługą otwartego w listopadzie 2009 roku, pierwszego w historii polskiego lotnictwa, transatlantyckiego połączenia allcargo z Ameryką Północną. Jest to wspólna inicjatywa GTL SA, kanadyjskiego przewoźnika Cargojet i PLL LOT Cargo. W każdy weekend Boeing 767-200F przewozi towary pomiędzy położonym 80 km od Toronto portem lotniczym w Hamilton, a Pyrzowicami. Sukces tej trasy pokazuje, że postawienie przez GTL SA na rozwój cargo w MPL Katowice było w 100% słuszną decyzją biznesową i bez wątpienia będzie procentować w przyszłości.

 

Czy przewozy charterowe pozostaną istotnym elementem oferty lotniczej
z Katowic czy też zostaną zastąpione połączeniami tanich linii?

 

Nie wyobrażam sobie zastąpienia oferty linii czarterowych połączeniami przewoźników niskokosztowych. Każdy z nich spełnia inną funkcję i wzajemnie, praktycznie nie stanowią dla siebie konkurencji. Chcemy równolegle rozwijać siatkę połączeń linii czarterowych i niskokosztowych nie zapominając także o przewoźnikach tradycyjnych, którzy dzięki realizowaniu z Katowic połączeń na lotniska w Warszawie, Frankfurcie czy Monachium umożliwiają mieszkańcom regionu dostęp przez te porty przesiadkowe do bogatej oferty lotów transkontynentalnych. Ruch czarterowy ma z każdym rokiem coraz większy udział w całości ruchu pasażerskiego w Pyrzowicach. W zeszłym roku 25,5% naszych pasażerów podróżowało czarterami. W tym roku ta wartość jeszcze wzrośnie. Optymalna dla Pyrzowic wydaje się struktura ruchu pasażerskiego, w której czartery będą miały ok. 35% udziałów. Chcemy opierać nasz biznes na kilku filarach: pierwszym z nich ma być ruch czarterowy, drugim - linie niskokosztowe, trzecim - cargo. Uzupełnieniem ma być siatka połączeń przewoźników tradycyjnych umożliwiająca dotarcie do najważniejszych europejskich portów hubowych.

 

Jaką rolę w systemie polskich lotnisk powinien pełnić port w Pyrzowicach
w perspektywie 5 - 10 lat?

 

Naszym celem jest niekwestionowana pozycja lidera wśród portów regionalnych
w segmencie ruchu czarterowego. Chcemy, aby z każdym rokiem - liczba pasażerów czarterowych wzrastała oraz rozwijała się oferta wakacji dostępna dla touroperatorów
i biur podróży z wylotem z Katowic. Chodzi tutaj zarówno o częstotliwość lotów, jak i ich większy wybór. Myślę, że w przeciągu najbliższych kilku lat pojawi się wiele nowych destynacji czarterowych w tym dalekodystansowe, takie jak realizowany już w zeszłym roku z Katowic – Dubaj, czy też startująca w tym sezonie zimowym Kenia i Zanzibar. Ponadto, za 10 lat chcemy być minimum głównym portem cargo dla Południowej Polski, Północnych Czech i Słowacji. Maksymalna opcja zakłada, że staniemy się głównym polskim portem z największym wolumenem obsługiwanego rocznie frachtu. Myślę, że po zakończeniu inwestycji, o których wspominałem, do osiągnięcia jest nawet cel maksimum. W najbliższych latach nadal będzie rozwijał się ruch regularny. Głęboko wierzę, że rozmowy, które teraz prowadzimy z licznymi przewoźnikami, zarówno tradycyjnymi, jak i niskokosztowymi zaowocują i uda się ich zachęcić do zainwestowania w nowe trasy z Katowic.

 

Jaką część przychodów portu stanowi obecnie działalność poza lotnicza?
Czy satysfakcjonuje Pana ten wynik? Czy zwiększenie znaczenia działalności poza lotniczej uważa Pan za kluczowe dla obniżenia opłat dla przewoźników?

 

Szacujemy, że w bieżącym roku przychody poza lotnicze będą stanowić około 37% wpływów z działalności portu. Naszym celem jest osiągnięcie poziomu 50% przychodów z tej działalności, chociaż zdajemy sobie sprawę z faktu, że jest to duże wyzwanie. Zmiana proporcji przychodów jest jednym z najważniejszych celów, jakie postanowiliśmy sobie do realizacji w najbliższych latach. Nasza obecna taryfa należy do jednej z najbardziej atrakcyjnych cenowo wśród polskich portów. Została tak stworzona, aby przyciągnąć nowych przewoźników i zwiększyć ruch pasażerski, a tym samym wpływy z działalności poza lotniczej. W związku z tym, w chwili obecnej nie przewidujemy zmiany taryfy w ślad za zwiększeniem procentowego udziału przychodów z działalności poza lotniczej.

 

 

Tagi:

Przewozy | Połączenia | Linie lotnicze | Porty lotnicze


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

Rozmowa PRTL.pl

Chcemy, aby Jasionka była lotniskiem, z którego można będzie bezpośrednio dolecieć do najważniejszych europejskich stolic i hubów lotniczych - mówi Prezes Zarządu Portu Lotniczego „Rzeszów- Jasionka” Stanisław Nowak

Polecane tematy

Reklama


PWC




oferty pracy

Jakiej pracy szukasz?
zawód, stanowisko, słowo kluczowe

Gdzie?
miejscowość lub województwo


Oferty pracy
powered by Jobrapido

Samoloty w obiektywie

 



Home | O nas | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony