INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 30.08-05.09.2013

Marek Serafin, 2013-09-06
     

LOT modyfikuje zimową siatkę połączeń

Dość późno, bo dopiero 8 tygodni przed rozpoczęciem zimowego sezonu przewozowego, LOT poinformował o dość istotnych zmianach rozkładowych.

 

 

Przewoźnik zawiesza następujące połączenia (w porównaniu z sezonem zima 2012/13):

  • z Warszawy do Bydgoszczy, Dusseldorfu, Helsinek, Nicei, Stuttgartu, Zurychu,
  • z Poznania do Monachium,
  • z Katowic do Monachium,
  • z Krakowa do Frankfurtu.

 

Informacje te zmieniają obraz sytuacji przedstawiony przez nas w artykule Siatka połączeń LOT-u wciąż ta sama. Nie jest to jednak zmiana fundamentalna.

 

Załadowane obecnie do systemów rezerwacyjnych zimowe oferowanie LOT-u jest mniejsze od oferowania z poprzedniego sezonu zimowego tylko o 4,5%.

 

To, co niewątpliwie zwraca uwagę to fakt, że bardzo znaczna część planu redukcji oferty dotyczy połączeń do Niemiec. W porównaniu z Sezonem Zima 2012/ 13 oferowanie będzie zmniejszone aż o 44,9%!! Udział LOT-u w oferowaniu linii sieciowych do tego kraju spadnie do 23% przy udziale Lufthansy na poziomie 77%. Udział ten nie był tak niski nawet w okresie, kiedy Lufthansa była głównym konkurentem polskiego przewoźnika, a więc przed zawarciem umowy o współpracy strategicznej.

 

Możemy już stwierdzić, że pozycja rynkowa spółki na największym rynku tradycyjnych przewozów, z/do Polski ulega zupełnej marginalizacji, a współpraca dwustronna (umowa code share) oraz wielostronna (aliansowa) traci zdecydowanie na znaczeniu. Widzimy też, że współpraca dwustronna i aliansowa nie pomaga LOT-owi na innym ważnym połączeniu – do Zurychu.

 

Mógłby ktoś powiedzieć, że „zwijanie” współpracy z Lufthansą może ułatwić pozyskanie, jako inwestora strategicznego jednego z przewoźników, którzy są konkurentami niemieckiej linii. To prawda, tylko, że ten inwestor to kwestia „możliwości”, które mogą się nigdy nie urzeczywistnić, a współpraca dwu i wielostronna powinna poprawiać wyniki LOT-u już teraz.

 

Zaskakujące jest niewątpliwie zawieszenie połączenia do Dusseldorfu. To trasa, na której jest bardzo znaczny potencjał ruchu wysokopłatnego – biznesowego. Najwyraźniej LOT rezygnuje tu z walki konkurencyjnej ze swoim partnerem/rywalem – Lufthansą. Podawany powód – bardzo mały potencjał ruchu tranzytowego jest o tyle nieprzekonywujący, że taka sytuacja dotyczy zdecydowanej większości punktów położonych na zachód od Warszawy. Realne możliwości znaczących sprzedaży tranzytowych, na połączenia dalekiego zasięgu (Północny Atlantyk), dotyczącą miast w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

Czy realizowany plan zmian na siatce przewozów może, w bardzo znaczący sposób, przyczynić się do radykalnej poprawy wyników finansowych?

 

Oczywiście nie znamy szczegółowych danych dotyczących strony przychodowej i kosztowej poszczególnych połączeń i efektu, jaki mogą przynieść przedstawione zmiany. Jednak na postawione wcześniej pytanie, naszym zdaniem, odpowiedź powinna być negatywna. Jednym z kluczowych powodów takiej opinii jest pogarszająca się ciągle sytuacja konkurencyjna LOT-u. Przewoźnik pozostał na rynku sam, zmuszony do konkurencji z gigantami, których stać na dalsze „inwestowanie” w oferowanie, pogarszając w ten sposób sytuację spółki.

 

Prawdziwą zmianę może przynieść albo „sensowna” prywatyzacja LOT-u albo rzeczywista restrukturyzacja firmy powodująca modyfikację modelu biznesowego spółki, wiążącą się ze zmianą struktury siatki przewozowej. Jeżeli LOT nie będzie miał strategicznego partnera, który włączy go, na odpowiednich warunkach, do jednej z globalnych grup linii lotniczych to będzie musiał znaleźć sobie niszę rynkową, w której przynajmniej w bardzo znacznej części, będzie uniezależniony od „wrogich” działań jego głównych konkurentów, na których czele jest niestety, obecnie były już partner LOT-u, grupa Lufthansy.  

 

I na koniec krótki komentarz do informacji, że opóźnienie wniosku o drugą transzę pomocy publicznej dla LOT-u świadczy o istotnej poprawie wyników i sytuacji spółki. Niestety każdy, kto ma choćby podstawową wiedzę o sezonowości przychodów europejskich linii lotniczych wie, że trwa jeszcze szczyt przewozowy, a co za tym idzie i „przychodowy”, a więc okres, w którym nie należy oczekiwać problemów z płynnością finansową nawet u linii, których kondygnacja finansowa jest dość kiepska. Prawdziwe schody zaczną się za kilka miesięcy, kiedy przewozy i przychody gwałtownie spadną. 

 

Czeskie rozwiązanie dla LOT-u?

Media doniosły, że rozważane jest utworzenie holdingu, w skład, którego wszedłby LOT, port Chopina spółka AMS, LS i ewentualnie Eurolot.

 

Jak rozumiemy jest to rozwiązanie alternatywne dla wariantu zakładającego prywatyzację spółki, i byłoby realizowane w sytuacji, gdy poszukiwania „sensownego” inwestora zakończą się fiaskiem.

 

Komentowanie tego pomysłu nie jest proste, gdyż nieznane są jego nawet najbardziej podstawowe założenia biznesowe.

 

Można chyba tylko stwierdzić, że pomysł ten nie rozwiązałby kluczowych dylematów biznesowych LOT-u a tzw. synergie kosztowe byłyby bardzo ograniczone, gdyż drugi obok LOT-u, najważniejszy uczestnik holdingu – port Chopina nie mógłby bezpośrednio a nawet pośrednio wspierać finansowo swojego partnera lotniczego. Zaburzałoby to bowiem układ konkurencyjny pomiędzy liniami lotniczymi. Inaczej mówiąc konkurenci LOT-u protestowaliby przeciwko temu, aby ich płatności za korzystanie z lotniska były wykorzystywane do subsydiowania konkurencyjnej linii lotniczej.

 

Natomiast proponowany wariant mógłby przynajmniej na pewien okres poprawić ogólną sytuację finansową LOT-u, zwiększając jego wiarygodność kredytową. Być może okazałoby się też możliwe pozyskanie dodatkowych środków finansowych, jeżeli zrealizowany byłby wariant upublicznienia mniejszościowego pakietu akcji holdingu.

 

Ewentualna realizacja „czeskiego” wariantu nie powinna jednak zwolnić, ludzi odpowiedzialnych za przyszłość LOT-u, z obowiązku przygotowania i realizacji takiego planu restrukturyzacji spółki, który zapewni jej stabilność finansową bez „zewnętrznego wspomagania”.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl

 

 

 

 

 

Tagi:

Finanse | Komunikacja | LOT | LOT prywatyzacja | Pasażer | Połączenia | Praca | Prawo | Restrukturyzacja


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony