INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 10.04 - 16.04.2015

Marek Serafin, 2015-04-17
     

Finnair rozpoczyna wymianę floty dalekiego zasięgu

Finnair przedstawił już szczegółowe plany dotyczące procesu wymiany floty dalekiego zasięgu. Zamówił łącznie 19 samolotów A350-900XWB. Pierwsze cztery otrzyma na jesieni tego roku. Kolejne siedem w latach 2016 i 2017 a pozostałe osiem - w latach 2018 - 2023. Fiński przewoźnik będzie pierwszym europejskim użytkownikiem tych samolotów.

 

W pierwszej kolejności A350 zastąpi, mocno już przestarzałe, A330, których AY ma siedem egzemplarzy, a następnie A330-300, których ma osiem.

 

Pierwszy handlowy rejs, na trasie krajowej, odbędzie się 5-tego października. Pierwszy „prawdziwy” biznesowy rejs – z początkiem sezonu zimowego, czyli 25-ego października – do Szanghaju. Od końca listopada A350 będzie również wykorzystywany do operacji do Pekinu, a kolejne trasy to Hong Kong (luty) i Singapur (maj). W szczycie sezonu zimowego, razem z A330, będzie też operował do Bangkoku.

 

Połączenia azjatyckie, mają dla fińskiego przewoźnika ogromne znaczenie. To od nich, w ogromnym stopniu, zależą wyniki finansowe linii. A od wielu lat nie są one najlepsze, mimo, iż hub linii leży w bardzo specyficznej niszy geograficznej. Jest to jedyny duży europejski „azjatycki” hub, z którego można wykonywać rejsy do większości najważniejszych handlowo punktów w Azji, w rotacji 24 -godzinnej. Dotyczy to nie tylko punktów położonych w Japonii, Korei i Chinach Północnych i Środkowych, ale nawet Bangkoku. Daje to Finnairowi bardzo dużą przewagę kosztową nad europejskimi konkurentami, którzy muszą angażować samoloty (i załogi) w dłuższych rotacjach.

 

Jednym z głównych powodów nienajlepszej rentowności siatki przewoźnika są niekonkurencyjne kosztowo samoloty dalekiego zasięgu. Dotyczy to w szczególności cztero-silnikowych A340. Ale i A330-300 mają zdecydowanie wyższe koszty jednostkowe niż używane przez konkurentów B777, nie mówiąc już o A380. Stąd „niecierpliwość” Finnairu w pozyskiwaniu samolotów nowej generacji – A350-900 XWB i przyjęcie na siebie roli lidera, jeżeli chodzi o wprowadzanie tych samolotów do eksploatacji w Europie.

 

AY zamówił samoloty w bardzo „biznesowej” konfiguracji. Będą miały aż 46 foteli w klasie biznes, 43 fotele typu Economy Comfort i „tylko” 208 w klasie ekonomicznej. Przewoźnik, dysponując jednymi z najnowocześniejszych obecnie samolotami dalekiego zasięgu, będzie starał się, jeszcze w większym stopniu pozyskiwać wysokopłatny ruch pomiędzy Europą i Azją. Istotnym argumentem konkurencyjnym będzie tu fakt, iż podróż pomiędzy bardzo wieloma punktami w Europie i Azji jest najkrótsza właśnie przez Helsinki.

 

Najprawdopodobniej kwestia wymiany floty dalekiego zasięgu ma też dla przewoźnika dodatkowy i to super ważny aspekt strategiczny. Jest on „naturalnym” kandydatem, spośród linii europejskich, aby wejść w skład IAG, gdyż grupa ta nie ma żadnego, atrakcyjnie geograficznie położonego hub-u azjatyckiego. Być może głównym czynnikiem opóźniającym kluczowe decyzje są słabe wyniki finansowe linii i jej słaba konkurencyjność na trasach azjatyckich. Pozyskanie A350 powinno sytuację AY zdecydowanie poprawić.

 

Emirates rozpocznie operacje A380 do Kopenhagi

Jak już informowaliśmy Komisja Europejska chce renegocjować z ZEA warunki handlowe operacji przewoźników z tego kraju, czyli, przede wszystkim Emirates, do Europy. Wiele linii europejskich, i wspierających je rządów uważa, chyba nie bezpodstawnie, że linie z regionu Zatoki Perskiej, wykorzystują bezpośrednią i pośrednią rządową pomoc finansową, aby skokowo zwiększać udział w rynku przewozów Europa – Azja. Kluczowym elementem jest tu możliwość nielimitowanego zwiększania oferowania na trasach pomiędzy Dubajem a punktami W Europie.

 

Przynajmniej na razie Emirates niespecjalnie „biorą sobie do serca” te „pomrukiwania” KE.

 

Przewoźnik ogłosił niedawno, że od 1 grudnia, wprowadzi na trasę do Kopenhagi A380!! w konfiguracji dwuklasowej – 58 foteli w klasie C i 557 foteli w klasie Y.

 

Trudno znaleźć lepszy przykład „dumpingu oferowania”. Aby wypełnić ten ogromny samolot, Emirates będą jeszcze w większym stopniu, koncentrować się na ruchu pomiędzy Skandynawią i Azją (przez Dubaj), kosztem linii europejskich, w tym SAS.

 

Przy tej samej okazji EK poinformowały, że od 1.10 2015 zwiększą oferowanie do Zurychu. Obecnie wykorzystują tam, codziennie!!, jeden B777 i jeden A380. Od października operować będą dwa A380. Komentarz tu wydaje się zbędny.  

 

Turkish uruchamia rejsy do San Franisco

Turkish Airlines rozpoczęły operacje do San Francisco, drugiego, obok Los Angeles miasta w Kalifornii. Jest to ich 11-ta destynacja w obu Amerykach. Operowały dotychczas do dwóch miast w Ameryce Południowej (BUE, SAO) i ośmiu w Ameryce Północnej (YYZ, YMX, NYC/JFK, ORD, HOU, LAX, WAS i BOS).

 

Przewoźnik planuje uruchomienie rejsów do kolejnych amerykańskich punktów: Atlanty, Mexico City, Caracas, Hawany i Bogoty.

 

Operowanie do tak wielu punktów w USA i innych krajach amerykańskich jest możliwe tylko dzięki temu, że THY dysponuje ogromną siatką zasilająca te rejsy: połączenia do/z Azji i Bliskiego Wschodu. Wiadomo na przykład, że w przypadku bardzo wielu tras, na których EL AL nie operuje bezpośrednio, głównym przewoźnikiem dla ruchu izraelskiego jest właśnie Turkish. A przecież przewoźnik turecki uruchamia wciąż nowe połączenia średniego zasięgu, zwiększając w ten sposób swoje możliwości pozyskiwania ruchu na trasach interkontynentalnych.

 

Prezes THY, w rozmowie z dziennikarzem Air Transport World poinformował, że jego linia planuje przewiezienie w tym roku 63,2 mln pasażerów, co oznacza wzrost aż o 16% w porównaniu z rokiem 2014. Współczynnik wykorzystania miejsc pasażerskich ma wzrosnąć o 1,4 ppct do 80,3%, a przychody operacyjne o 9% - do 12 mld $.

 

Turecki przewoźnik wchodzi już do ligi graczy nie tylko europejskich, ale i światowych.

 

Dla porównania:

  • Lufthansa Airline (nie grupa!!) – przewiozła w roku 2014 77,6 mln pasażerów i osiągnęła przychody na poziomie 17,1 mld EUR. Przewiduje niewielki, kilkuprocentowy wzrost w roku bieżącym.
  • Ryanair przewiezie w roku bieżącym (najprawdopodobniej) znacznie ponad 95 mln pasażerów, ale jego przychody osiągną poziom zbliżony do 6 mld EUR.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

 

Tagi:

Airbus | Emirates | Finnair | Inwestycje | Komunikacja | Oferowanie | Pasażer | Połączenia | Praca | Samolot | Turkish Airlines


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony