INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 25-31.08.2017. Finnair maszeruje na Wschód

Marek Serafin, 2017-09-01
     

Finnair ogłosił już plany rozwoju swojej siatki połączeń w Sezonie Lato 2018. Robią one wrażenie, szczególnie w odniesieniu do połączeń azjatyckich. Liczba oferowanych foteli wzrośnie o 14%. Rozwój oferty koncentruje się na dwóch największych rynkach, a przede wszystkim chińskim.

 

AY uruchomi nowe połączenie do Chin: do Nanjing-u. To będzie już siódma aglomeracja chińska obsługiwana przez tę linię. Łączna liczba tygodniowych rejsów – aż 38! Obecnie Finnair operuje już do Pekinu, Szanghaju, Hongkong-u, Chongqing-u, Xian i Guangzhou. W przypadku Japonii zwiększy liczbę rejsów do Tokio o trzy tygodniowo, co oznaczać będzie dwa rejsy dziennie!

 

Jak widzimy dla fińskiej linii najważniejsze są rynki o ogromnym potencjale ruchu wysokopłatnego – biznesowego. Przy dwóch rejsach dziennie pasażer może dokładnie dostosować plany podróży do swoich planów biznesowych. Ma to wzmocnić atut wyjątkowego położenia geograficznego Helsinki, które w ogromnej części Europy mogą zaoferować najkrótszy czas podróży tranzytowej do Azji Północnej i Środkowej. I oczywiście v.v.

 

Jednak AY rozwinie też połączenia, które pozwalają mu wykorzystać znaczną, „odwrotną” sezonowość części ruchu azjatyckiego. Zwiększy liczbę tygodniowych rejsów do Bangkoku – do 10-ciu w lecie, ale aż do 16-tu (!) w zimie. Do Delhi zwiększy liczbę rejsów letnich do czterech, ale w zimie będzie operował sześć razy.

 

Dzięki takiej polityce rozkładowej będzie mógł jeszcze lepiej dostosować się do „normalnej” sezonowości ruchu północnoatlantyckiego.

 

W sezonie letnim doda dwa rejsy tygodniowo do Chicago, co oznaczać będzie codzienną ofertę. Wydłuży okres sezonowych operacji do San Francisco – od 3 maja do 27 września.

 

Nie tak efektownie, ale konsekwentnie linia rozwija też siatkę połączeń średniodystansowych. Już obecnie operuje do ponad 100 miast europejskich. Tak duża siatka zasilająca rejsy dalekiego zasięgu jest konieczna, szczególnie przy dość ograniczonej wielkości rynku lokalnego.

 

Część połączeń europejskich jest jednak przede wszystkim przeznaczona dla fińskiego ruchu turystycznego i jest obsługiwana z niewielką liczbą częstotliwości. W Polsce taki charakter mają rejsy do Gdańska i Krakowa. Do tego pierwszego miasta AY, w lecie, lata cztery razy w tygodniu. Ale już teraz ogłosił, że w przyszłym sezonie letnim zwiększy liczbę rejsów do GDN.

 

Analitycy i obserwatorzy zaczęli już używać określenia „middle seat airlines”. Chodzi o przewoźników europejskich, którzy znajdują się w bardzo „niewygodnej rynkowo” pozycji pomiędzy globalnymi grupami linii sieciowych oraz tanimi gigantami. Muszą konkurować „na dwie strony”.

 

W najbliższych tygodniach dokonamy krótkiego przeglądu takich przewoźników, ich obecnej sytuacji i perspektyw na przyszłość.

 

Finnair nie jest typową middle seat airlines, gdyż typowe tanie linie są obecne na fińskim rynku w bardzo ograniczonym zakresie. Natomiast bardzo ostro i coraz ostrzej konkuruje z sieciowymi gigantami, szczególnie na trasach dalekiego zasięgu. Powtarzane często pytanie dotyczy przyszłości mniejszych „niezrzeszonych” linii sieciowych.

 

Obecna sytuacja i pozycja rynkowa Finnair-u, jego umiejętne wykorzystanie helsińskiej niszy geograficznej oraz przemyślana strategia rozwoju skłaniają do odpowiedzi, że przewoźnik ma wszelkie szanse, aby jako jedna z nielicznych mniejszych linii sieciowych poradzić sobie samodzielnie. Choć jeszcze niedawno dodalibyśmy, że perspektywy/szanse AY na wejście do IAG są bardzo poważne. A wtedy znikną praktycznie wszystkie główne zagrożenia. Jednak teraz BREXIT oznacza, że Finnair musi, co najmniej przez kilka najbliższych lat, radzić sobie sam. British Airways, a więc i całe IAG mają na głowie inne, bardzo poważne, można by wręcz rzec, egzystencjalne problemy. Bez ich pozytywnego rozwiązania fińska linia nie może nawet myśleć o wejściu do tej globalnej grupy.

 

I na koniec pro domo sua. Tak często czytamy i słyszymy o ambitnych azjatyckich planach LOT-u. Zazwyczaj w powiązaniu z koniecznym „dodatkiem” w postaci CPL/CPK. Praktycznie nigdy nie dowiadujemy się, jak polski przewoźnik, a z nim CPL/CPK mają zamiar poradzić sobie z konkurentami, zarówno gigantami europejskimi i pozaeuropejskimi, jak i specyficznymi, na czele właśnie z dość bliskim sąsiadem – Finnair-em. 

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl 

 

 

 

 

Tagi:

Finnair | Komunikacja | Konkurencja | Lotnisko | Oferowanie | Połączenia | Popyt | Praca | Rozwój | Siatka połączeń


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony