INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz Tygodnia 05-11.10.2018

Marek Serafin, 2018-10-12
     

PGL – kolejny krok na drodze do konsolidacji rynku? Grupa spółek działająca „wokół” silnego przewoźnika lotniczego i zajmująca się usługami powiązanymi z przewozami lotniczymi nie jest nowością. Klasycznym przykładem jest tu Grupa spółek „otaczająca” Lufthansę. Spółek nie przewozowych, gdyż te tworzą Lufthansa Passenger Airline Group. Jest ich rzeczywiście bardzo wiele, od gigantów: Lufthansa Cargo i Lufthansa Technik, poprzez LH Sky Chefs (catering), LH Consulting, Delvag (ubezpieczenia), LH Systems, do bardzo specjalistycznych, takich, jak Global Load Control, Lufthansa Industrial Solutions, Flight Academy itp. itd.

 

W przypadku LOT-u jest to w pewnym sensie powrót do przeszłości. Baza obsługi technicznej samolotów była przez wiele lat w strukturze organizacyjnej LOT-u, obecnie – LOTAMS, a spółka zajmująca się handlingiem pasażerów i samolotów na lotnisku w Warszawie była przez lata spółką zależną. Ta pierwsza została wydzielona nie tylko, aby usprawnić zarządzanie i wejść z usługami MRO (obsługi technicznej) na rynek międzynarodowy, ale i by poprawić płynność finansową linią. Druga została po prostu sprzedana.

 

To, co zaskakuje, a nawet budzi zdumienie, to uzasadnienia i komentarze decydentów. Ogłosili, że stworzenie PGL to poważny krok na drodze konsolidacji, która ma jeszcze bardziej wzmocnić pozycję LOT-u w naszym regionie. Na drodze do uzyskania pozycji lidera lub, jak na nazwała największa polska gazeta codzienna – hegemona. Prezes LOT-u, a teraz i PGL odwołał się do przykładu Grupy AF/KLM. Niestety nie powiedział, w jaki sposób dwie spółki zajmujące się techniczną obsługą samolotów i jedna handlingowa mogą wzmocnić pozycję rynkową linii lotniczej. W jaki sposób zdecydowanie wzmocnią jej konkurencyjność. To kolejny przykład nadużywania modnego pojęcia „konsolidacja rynkowa”. Wcześniej dowiedzieliśmy się, że przejęcia „mini-linii” estońskiej Nordica oraz utworzenie mini bazy w Budapeszcie to lotowskie działania konsolidacyjne.

 

Dziesiątki razy wyjaśnialiśmy, dlaczego kilku wielkich i średniej wielkości przewoźników ma zdecydowanie większą siłę rynkową niż wtedy, gdy działają oddzielnie. Powołanie grupy – linia lotnicza plus spółki usługowe nie powoduje żadnych zmian jakościowych, jeżeli chodzi o układ sił rynkowych. Może ewentualnie pozytywnie wpłynąć na bazę kosztową przewoźnika, choć tu mechanizm nie jest tak prosty i oczywisty. I na pewno nie zawiera możliwości tańszych zakupów paliwa, o których wspomniano przy tej okazji.

 

Powołanie PGL, po raz kolejny było pretekstem do opisania obecnego i przyszłego znaczenia rynkowego naszego regionu. I po raz kolejny ominięto samo sedno problemu. Jak mały LOT ma zamiar zdobyć pozycję lidera na rynkach, na których dominuje, w segmencie przewozów sieciowych „super Grupa LH”, a tanich i ultra tanich - super duet: Ryanair i Wizz Air?

 

Według wcześniejszych zapowiedzi w PGL miała też znaleźć się zupełnie nowa spółka zajmująca się leasingiem samolotów. To dość rzadkie rozwiązanie – łączenie linii lotniczej z taką spółką, choć wśród co najmniej kilkunastu „LH subsidiaries” jest i Malta Leasing Company. Ale rynek leasingu samolotów jest bardzo specyficzny i konkurencyjny. I na nim dominują giganci uzyskujący od producentów zdecydowanie najlepsze ceny. Niżej podpisany jest w tych sprawach laikiem, ale ma chyba uzasadnione wątpliwości, czy rzeczywiście szanse na sukces biznesowy są tu bardzo duże i czy jest to efektywny sposób na obniżenie bazy kosztowej LOT-u. Bo o to tu chyba tak, naprawdę chodzi. Jak wiadomo praktycznie wszystkie nowe samoloty pozyskiwane są przez LOT w leasingu operacyjnym.

 

Utworzenie PGL powiązano oczywiście z tematem CPK. Od prezesa LOT-u dowiedzieliśmy się, że strategia linii zakłada, że będzie ona obsługiwała w tym porcie 50% ruchu. W ten sposób, pośrednio, prezes Milczarski wyznaczył cel dla innych linii sieciowych. Będą one musiały przewozić, w pierwszym okresie funkcjonowania CPK, 14-15mln pasażerów. To wyjątkowo trudne, iście herkulesowe zadanie. W roku 2017 przewiozły one z/do WAW jedynie 3,2 mln pasażerów. Chyba tylko prawdziwi hurra-optymiści mogą próbować uwierzyć w realność takiej prognozy. Pamiętajmy bowiem, że w CPK siatka połączeń bezpośrednich LOT-u ma być bardzo szeroko i „głęboko” (liczba częstotliwości na danej trasie) rozwinięta. To musi zdecydowanie ograniczyć pole działania konkurentów sieciowych LOT-u.

 

Niestety nic się nie zmienia. Temat CPK i wszystko, co jest z nim powiązane, poczynając od wspaniałej wizji „LOT-u hegemona” omawiany jest zgodnie z zasadami PR, czyli, jak sprzedać ludowi i mediom wielką i bardzo kosztowną ideę, a nie z podstawowymi regułami ekonomii i biznesu.

 

A słabi odchodzą.

 

Small Planet staje się rzeczywiście Small.

 

Dwie spółki Grupy – Small Planet Germany i SM Polska mają bardzo poważne problemy. Ta pierwsza zgłosiła upadłość i będzie próbowała restrukturyzacji, ta druga rozpoczęła postępowanie układowe. Obie znacznie ograniczają działalność i mają nadzieję na inwestora. I chyba to jest dla nich jedyny ratunek.

 

Dla spółek bez silnego „fundamentu finansowego” ogromnym problemem jest zdarzający się, co jakiś czas, splot negatywnych czynników. Przeinwestowanie rynkowe – SM Niemcy przecenił swoje możliwości po upadku Air Berlin, wzrost cen paliwa, opóźnione dostawy nowych samolotów, przejściowy brak pilotów itd. A w przypadku naszego regionu ogromnym, strukturalnym wyzwaniem jest wyjątkowa sezonowość rynku charterowego. SM Polska, w roku ubiegłym linia o największych przewozach charterowych, w sezonie letnim wykorzystywał 10 samolotów, a w nadchodzącej zimie planował zaangażowanie jedynie czterech, a obecnie ma zamiar ograniczyć się do dwóch.

 

Przez kilka lat „rządziła” u nas trójka linii. Obok SM, również Enter Air i Travel Service Polska. W tym roku dołączył Ryanair Sun, choć obecnie nie można mieć pewności, czy chodzi tu o nowe rozdanie na rynku charterowym i nieuniknioną konsolidację, czy też raczej o możliwość wykorzystywania taniego operatora na połączeniach rozkładowych. Wątpliwości rosną, gdyż Ryanair Sun mimo podwojenia floty, w sezonie Zima 2018/19 nie będzie prowadził działalności charterowej. Jednak niezależnie od dalszych planów irlandzkiej spółki, konsolidacja na naszym rynku i w całym regionie jest chyba nieunikniona, bo czasy mogą stać się jeszcze trudniejsze.

 

Primera Air schodzi z rynku.

 

Jeszcze niedawno pisaliśmy o nowatorskich działaniach taniej duńskiej linii z siedzibą na Łotwie. Uruchomiła połączenia północnoatlantyckie samolotami wąskokadłubowymi. Miała być pierwszym użytkownikiem super-samolotu A321LR. Wystarczył splot problemów technicznych, opóźnione dostawy samolotów i Primera Air z dniem 1.10.2018 zakończyła działalność. Po raz kolejny potwierdzona została teza, że nie wystarczy świetny, nowatorski pomysł. Potrzebna jest „duża kasa”. Tym większa, im pomysł ambitniejszy. A nowe rozwiązania rynkowo-operacyjne na dalekim dystansie wymagają wyjątkowo głębokiej kieszeni.

 

Koniec kolejnego tomu sagi „Nowe wcielenie Alitalii”?

 

Według włoskich mediów decyzje mają zapaść w listopadzie. Informują też, że rząd włoski planuje utrzymać 15% akcji „nowej Alitalii”, które pozyska za część pożyczki udzielonej przewoźnikowi wiele miesięcy temu. Był to tak zwany bridge loan – pożyczka pomostowa. AZ nie jest w stanie jej spłacić. Media nie podają, kim mają być prywatni inwestorzy, ale wygląda na to, że z nieznanych obecnie powodów koncepcja linii lotniczej/grupy linii, jako strategicznego inwestora nie będzie realizowana. Wiadomo, że oferty złożyli, miedzy innymi, Grupa LH oraz easyJet i „przyjaciele”. Nie wiemy, jak ma wyglądać Alitalia nr 3, ale chyba KE nie dopuści, aby i ten model powstał za publiczne pieniądze.

 

 

Marek Serafin

PRTl.pl

 

 

 

Tagi:

Alitalia | LOT | PGL | Primera Air | Small Planet


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony