INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Komentarz tygodnia


Komentarz tygodnia 24.08-30.08.2012

Marek Serafin, 2012-08-31
     

Podnoszenie opłat lotniskowych w polskich portach lotniczych w roku 2013

W mediach pojawiły się zapowiedzi, że polskie porty lotnicze będą zmuszone podnosić opłaty lotniskowe w roku 2013.

 

Dwa główne powody to zmiana zasad organizowania kontroli bezpieczeństwa, za którą odpowiadają obecnie, również finansowo, bezpośrednio porty lotnicze oraz znaczne inwestycje infrastrukturalne przeprowadzone w ostatnich latach, praktycznie na wszystkich lotniskach.

 

Szukanie możliwości zwiększenia przychodów, przy rosnącej bazie kosztowej jest w pełni zrozumiałe i uzasadnione. Jednak sposoby realizacji tego celu nie będą proste i przed większością lotnisk staną dylematy trudne do rozwiązania.

 

Na wstępie warto zauważyć, że we wszystkich polskich portach nastąpił w bieżącym roku bardzo znaczny wzrost ruchu lotniczego, nawet, jeżeli wyeliminujemy „jednorazowy efekt eksperymentu OLT Express”. Dane dotyczące oferowania pokazują, że do końca roku powinna być możliwa do utrzymania dwucyfrowa dynamika wzrostu ruchu (patrz Barometr Polska lipiec 2012). Głównym generatorem tego wzrostu przewozów są tanie linie, a przede wszystkim Ryanair.

 

Zwiększony ruch lotniczy oznacza dodatkowe przychody. Wprowadzając zmiany w systemach opłat lotniskowych porty muszą sobie zdawać sprawę, że podnoszenie opłat pasażerskich bezpośrednio, a opłat za lądowania pośrednio, oznacza wzrost cen biletów. A zdecydowana większość „nowego ruchu lotniczego” to pasażerowie bardzo wrażliwi cenowo. Jak pokazała rewolucja OLT Express dotyczy to w szczególności podróży krajowych.

 

Obecna sytuacja powinna więc zachęcić porty lotniczego do całościowej oceny obecnych systemów opłat lotniskowych i rozważenia celowości dokonania w nich zmian strukturalnych.

 

Bardzo wiele z nich, choć nie wszystkie oferują, rozbudowane systemy zniżek i upustów. Mają one, przede wszystkim, charakter wolumenowy oraz dotyczą nowych połączeń i ewentualnie sytuacji, gdy zwiększana jest ilość rejsów. Tylko w nielicznych przypadkach obniżone opłaty dotyczą ruchu krajowe. A przy najniższych taryfach krajowych udział opłaty pasażerskiej w łącznej cenie zbliża się do 50%!!

 

Wnikliwa analiza może pokazać, że zwiększone przychody są do osiągnięcia poprzez istotną modyfikację całego systemu - bez podnoszenia bezwzględnego poziomu opłat.     

 

Taką filozofię działania przyjął chyba port Chopina. W propozycji zmian w opłatach lotniskowych uwzględnione są dodatkowe lub zwiększone zniżki dotyczącego między innymi ruchu tranzytowego oraz nowych połączeń. Pisaliśmy o tym nieco szerzej w Komentarzu tygodnia 03.08-09.08.2012.

 

I na koniec o problemach, jakie mogą mieć z Ryanairem porty lotnicze podnoszące opłaty lotniskowe.

 

Przykłady innych krajów - ostatnio Hiszpanii - pokazują, że irlandzki przewoźnik bardzo ostro reaguje w sytuacji, gdy podnoszone są opłaty obciążające jego pasażerów. Oznacza to zazwyczaj ograniczenie skali operacji i przenoszenie części rejsów do innych portów lub państw.

 

Niektóre z polskich lotnisk prowadzą z irlandzką linią negocjacje dotyczące założenia w nich baz. Ewentualne podniesienie opłat lotniskowych mogłoby nie tylko utrudnić, ale wręcz uniemożliwić, zakończenie tych negocjacji sukcesem.

 

Może się okazać, że ze względów rynkowych, wprowadzenie znacznych podwyżek opłat lotniskowych nie będzie możliwe i że często towarzyszyć im będą nowe lub zwiększone zniżki i upusty. Sytuacja ta powinna zachęcić też porty lotnicze do szukania dodatkowych przychodów z działalności poza-lotniczej.   

 

 

Zgoda Walnego Zgromadzenia LOT-u na sprzedaż akcji Eurolotu i Casinos Poland. Fundusz inwestycyjny Lotus przejmie kontrolę właścicielską nad holdingiem państwowych firm lotniczych?

 

Wielokrotnie pisaliśmy o kwestii sprzedaży przez LOT Spółek zależnych. Powtórzymy więc tylko puentę. Eurolot nie jest zwykłą spółka zależną i ma dla LOT-u znaczenie strategiczne. Realizowanie przez Eurolot własnej wizji rozwoju musi, w dłuższym horyzoncie czasowym, oznaczać poważne problemy dla „byłej Spółki- matki”.

 

Zbywanie przez LOT akcji kolejnych spółek zależnych łączone jest w mediach z kwestią utworzenia specjalnego funduszu inwestycyjnego. Miałoby to umożliwić dokapitalizowanie całego sektora państwowych firm lotniczych a mówiąc prościej uchronić przed upadłością najbardziej zagrożone.

 

Niewątpliwie i LOT i Eurolot potrzebują „bezpieczeństwa finansowego”.

 

Jeszcze bardziej jednak potrzebują dostosowanej do rzeczywistych warunków rynkowych strategii „przetrwania i rozwoju”.

 

Samo pompowanie w obie państwowe firmy lotnicze środków publicznych nie jest chyba najlepszym pomysłem.

 

Przed LOT-em stoi bardzo prosty dylemat: albo prywatyzacja poprzez znalezienie branżowego, europejskiego inwestora strategicznego albo bardzo głęboka restrukturyzacja połączona z radykalną modyfikacją modelu biznesowego.

 

Przeprowadzenie takiej restrukturyzacji ma sens, gdy Spółka dysponuje znacznym majątkiem własnym.

 

Niestety od kilku lat LOT „przejada” własne aktywa a Prezesi obiecują, że już za chwilę wyniki finansowe firmy zdecydowanie się poprawią. Tak jest też obecnie.

 

Niestety są to tylko pobożne życzenia. Ceny ropy rosną, ale co gorsza zdecydowanie pogarsza się sytuacja ekonomiczna w UE i w Polsce. LOT odczuje też skutki uruchamiania bardzo dużej liczby nowych tanich połączeń z portu w Modlinie.

 

I nie chodzi tu nawet o znaczny spadek liczby pasażerów, ale o konieczność zdecydowanego obniżenia cen dla pasażerów nie-biznesowych.

 

Spada zdolność LOT-u do skutecznego konkurowania na coraz bardziej skonsolidowanym rynku przewozowym, przede wszystkim dalekiego zasięgu.

 

A pozostaje jeszcze kwestia zgodności dokonanych już transakcji i tych planowanych z prawem unijnym.

 

Pozostaje mieć nadzieję, że Ministerstwo Skarbu dysponuje bardzo rzetelnymi analizami prawnymi w tym zakresie. Jak bowiem pamiętamy to kary nałożone przez Komisję Europejską spowodowały nieuchronne bankructwa Olympic Airways i Malevu.

 

 

Marek Serafin  

PRTL.pl   

 

 

 

 

 

 

Tagi:

EuroLOT | Komunikacja | Linie lotnicze | LOT | Lotnisko | Opłaty lotniskowe | Prawo | Umowa


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony