INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Turkish Airlines skończył 82 lata

Elżbieta Wiszniewska, 2015-05-27
     

W maju br. turecki przewoźnik skończył 82 lata i jest to okazja, aby przyjrzeć się tej linii. Ci, co nie korzystali z jej usług, zapewne jej nie doceniają. A przecież w rankingu Skytrax jest uznana za najlepszą linię w Europie od 4 lat! A jej posiłki w klasie biznes oraz w Business Lounge zostały uznane za najlepsze w świecie.

 

Pozycję na szczycie linia wyrobiła sobie w ciągu dziesięciu ostatnich lat, szybko rozwijając siatkę połączeń i podnosząc poziom obsługi pasażerów i klientów. Przewoźnik rósł w tempie 3-krotnie większym niż średnia światowa, osiągając 55 mln pasażerów w 2014 r., co stanowi 367% przyrost w stosunku do roku 2004. Flota w tym czasie zwiększyła się do 275 samolotów. Siatka połączeń poszerzyła się z 104 do 275 destynacji na wszystkich kontynentach. Turkish Airlines to teraz linia, która obsługuje porty w największej liczbie państw spośród wszystkich przewoźników, a co do wielkości siatki jest 4-tą największą linią w świecie. Ten wynik już jest imponujący, a przewoźnik zapowiada dalszy spektakularny rozwój: w br. roku przewiezionych ma być już 63 mln pasażerów przy 80,3% zapełnieniu samolotów! W tym roku przychód operacyjny ma wzrosnąć o 9% do 12 mld USD.

 

Dalszemu rozwojowi tureckiego przewoźnika sprzyjać będzie oddanie do użytku nowego, 3-go w obrębie Stambułu, portu lotniczego. Obecny główny hub Turkish Airlines, międzynarodowy port im. Ataturka, jest już za mały na ambicje przewoźnika. Nowy port zostanie oddany do użytku w 2017 roku i będzie mógł obsłużyć 90 mln pasażerów, stając się 3. największym portem w świecie. Docelowo ma być największym portem świata z 6 drogami startowymi, 500 miejscami postojowymi dla samolotów i 4 terminalami, obsługującymi 150 mln pasażerów rocznie.

 

Departure Business Lounge na lotnisku im. Ataturka w Stambule

 

Przewoźnik ma jedną z najmłodszych flot i stale dostarczane samoloty z zamówionych ogółem 234 obniżają systematycznie średni wiek samolotów.

 

Plany posiadania ponad 450 maszyn za 8 lat to nie lada wyzwanie, jeśli chodzi o zapewnienie wystarczającej liczby załóg latających. Dlatego Turkish Airlines założył kilka lat temu własne centrum treningowe dla załóg i personelu pokładowego. To jedno z największych tego rodzaju centrów w regionie z kilkoma symulatorami dla załóg samolotów Boeing i Airbus świadczące usługi także innym przewoźnikom. We Flight Traing Center są także najnowocześniejsze urządzenia i instalacje do szkolenia personelu pokładowego w obsłudze pasażerów a także w procedurach ewakuacji.

 

Symulator A320 w Flight Training Center

 

Wysokiej jakości serwis pokładowy jest wizytówką tureckiego przewoźnika. Na rejsach międzynarodowych w klasie biznes a także w ekonomicznej na trasach dalekiego zasięgu posiłki serwuje jeden z prawie 300 kucharzy latających w Turkish Airlines. Menu składa się z dań kuchni międzynarodowej i tureckiej, a wszystkie posiłki najwyższej jakości przygotowywane są przez szefów kuchni spółki córki Turkish DO&CO. Dania smakują jak w dobrej restauracji i nie mają nic ze smaku i zapachu typowego samolotowego jedzenia; dzięki temu posiłki klasy biznes zdobyły w dwóch ostatnich latach miano najlepszych spośród wszystkich przewoźników, a w klasie ekonomicznej zajmują od kilku lat 1. lub 2. miejsce. Notabene Turkish DO&CO ma swoje kuchnie w 27 miastach na 3 kontynentach, między innymi w Warszawie.

 

Jedno z dań w Business Class

 

Pasażerowie Business Class, posiadacze złotych kart Star Alliance oraz członkowie Miles&Smiles Elite i Elite Plus mogą skorzystać z przylotowych i odlotowych lounges na lotnisku w Stambule. Departure Lounge jest absolutnie „odlotowy” oferując na powierzchni 6 tys. mkw, oprócz na miejscu przygotowywanych dań kuchni tureckiej i europejskiej, przekąsek, deserów i wyboru alkoholi i napojów, takie udogodnienia jak strefę wypoczynku, prysznice, masaże, plac zbaw dla dzieci, bilard, mini golf, konsole do gier, pokój modlitw, bibliotekę i pokój do telekonferencji. Ten lounge jest w czołówce 10 najlepszych w świecie a posiłki w nim serwowane zostały uznane za najlepsze.

 

Każdemu pasażerowi niezależnie od klasy udostępniony jest indywidualny system rozrywki pokładowej audio-wideo i dostęp do internetu. Także same fotele należą do najwygodniejszych w branży: pasażerowie w ekonomicznej mają do 10 cm więcej miejsca na nogi a w klasie biznes 20 cm.

 

Pasażerom w długim tranzycie w Stambule Turkish Airlines oferuje nie lada atrakcję: bezpłatne 6-godzinne zwiedzanie miasta autokarem.

 

Ta niesamowita poprawa standardów i jakości usług miała miejsce w szczególności w ostatnich 10 latach: w 2006 r. przewoźnik uzyskał certyfikację jakości wg ISO 9001-2000, w 2008 r., przystępując do największego światowego aliansu linii lotniczych, musiał spełnić wysokie standardy Star Alliance a 3 lata później otrzymał już tytuł najlepszej linii w Europie.

 

Jaka jest tajemnica takiego sukcesu i dlaczego nie jest to udziałem jakiegoś polskiego przewoźnika?

 

Przede wszystkim przewoźnik turecki postawił kilkanaście lat temu na posag, jaki otrzymał od losu tzn. lokalizacje swojego kraju w stosunku do przepływów ruchu pasażerskiego i cargo w skali globu. Port w Stambule to naturalny hub tranzytowy na skrzyżowaniu lotniczych szlaków komunikacyjnych. 70% destynacji międzynarodowych w ponad 55 krajach znajduje się w zasięgu samolotu wąskokadłubowego ze Stambułu.

 

Ponadto w Turcji istnieje jasna strategia rozwoju lotnictwa, które tu jest postrzegane jako lokomotywa rozwoju cywilizacyjnego kraju i jego wzrostu gospodarczego. Rząd ewidentnie postawił na rozwój lotnictwa i korzysta z takiej polityki nie tylko Turkish Airlines, lecz i inni prężnie rozwijający się tureccy przewoźnicy jak Onur Air, Atlas Jet czy SunExpress. Ilość przewiezionych pasażerów z portów tureckich od 2003 r. wzrosła ponad 6-krotnie i osiągnęła w ub. roku 123 mln, o 100% wzrosła ilość portów lotniczych w Turcji - do 53 i o 873% - do 31,4 mld USD przychody przewoźników tureckich. Jednocześnie jednak rząd posiada w Turkish Airlines tylko 49,12% udziałów.

 

Do tego dochodzą niskie koszty działalności oraz dobre zarządzanie, które przekłada się na jasną wizję, konsekwentnie realizowaną długoterminową strategię oraz właściwe decyzje biznesowe. Wielu z tych elementów brakuje na polskim podwórku.

 

Jak na staruszka, Turkish Airlines jest zadziwiająco żwawy i przebojowy, rozwijając się w tempie porównywalnym z młodymi liniami z Zatoki Perskiej. Za kilka lat chce przewozić 120 mln osób i osiągnąć przychody równe 25 mld USD. Zapowiada się, że może wkrótce powalczyć o tytuł największej i najlepszej linii lotniczej w całym świecie.

 

 

Elżbieta Wiszniewska

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Adam Kowalczyk, www.epwa.pl

 

 

 

 

Tagi:

Finanse | Hub | Komunikacja | Konkurencja | Lotnisko | Pasażer | Posiłki | Praca | Przewozy | Samolot | Turkish Airlines


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony