INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Emirates „panuje” w Londynie

Marek Serafin, 2016-04-05
     

Od kilku lat wiemy, że Emirates, krok po kroku, umacnia swoją pozycję lidera na trasach dalekiego zasięgu. Jest jedynym przewoźnikiem, który nie ma samolotów wąskokadłubowych!!

 

Jego flota samolotów dalekiego zasięgu jest już zdecydowanie największa. Składa się aż z 75 A380 i 143 różnych wersji B777.

 

Imponujące są też zamówienia na nowe samoloty. Opiewają na 65 A380 oraz na 187 B777, w tym aż na 115 egzemplarzy największej i najnowocześniejszej wersji – B777-9.

 

Już teraz wiadomo, że bez zamówień Emirates program A380 byłby martwy!! Przewoźnik „kusi” Airbusa dodatkowymi zamówieniami, jeżeli oferowana będzie, po roku 2020, nowocześniejsza wersja z nowymi, bardziej oszczędnymi paliwowo, silnikami.

 

Czy Airbus zdecyduje się na ten bardzo kosztowny program? Bardzo trudno przewidzieć, ale ryzyko z nim związane byłoby znaczne, gdyż jego handlowe powodzenie zależałoby, praktycznie, od jednego klienta. Stawiałoby to Airbusa w bardzo trudnej sytuacji negocjacyjnej.

 

Od niedawna Dubaj – hub linii jest już największym lotniskiem na świecie, jeżeli uwzględniamy jedynie ruch międzynarodowy.

 

Zgodnie z danymi ACI w roku 2014 DXB obsłużyło prawie 69 mln pasażerów – o milion więcej niż Heathrow.

 

Lotnisko to zbliża się do granic swojej przepustowości, ale nowe inwestycje umożliwią mu osiągniecie poziomu 160 mln pasażerów.

 

Emirates jest linią globalną, ale jego „specjalność” to rynek przewozów Europa – Azja/Australia, największy już i najszybciej rosnący rynek interkontynentalny.

 

Powyższe dane robią wrażenie. Ale może jeszcze bardziej przemawiają do wyobraźni dane i informacje cząstkowe. Niektóre z nich mają wręcz wymiar symboliczny.

 

Przewoźnik poinformował niedawno, że od sezonu Zima 2016/17 uruchomi czwarty, codzienny rejs Dubaj – Londyn/LGW. Oznaczać to będzie, że razem z sześcioma codziennymi połączeniami na LHR Emirates oferować będą dziesięć codziennych rejsów do Londynu!!

 

To ogromne oferowanie. Nawet nie wiedząc, jaka będzie kombinacja oferty (podział pomiędzy operacje A380 i B777) EK „rzuci” na rynek z/do Londynu prawie 3 mln foteli. To gigantyczne oferowanie. Przewozy linii, najprawdopodobniej, przekroczą 2,3 mln pasażerów.

 

Oczywiście zdecydowana większość to będzie ruch tranzytowy, przede wszystkim, do Azji i Australii.

 

Tam Emirates ma bardzo wiele „specjalności”. Jest „drugim narodowym przewoźnikiem” w Indiach – oczywiście po Air Indii. Jego oferowanie to prawie 7 mln foteli rocznie. I wciąż nakłania władze tego kraju, aby zgodziły się na zdecydowany wzrost jego oferowania. A grupa etniczna z subkontynentu indyjskiego jest w aglomeracji londyńskiej, i w całej wielkiej Brytanii, bardzo liczna.

 

Analogiczna sytuacja dotyczy Australii. Przewoźnik operuje do wszystkich dużych miast na tym kontynencie, oferując 11 codziennych połączeń, z czego aż 7 obsługiwanych przez A380.

 

Qantas przez lata traktował, jako swojego głównego europejskiego partnera British Airways, z którym zawarł umowę Joint Venture. Ta współpraca zadecydowała, miedzy innymi, że BA pozostał jedynym europejskim przewoźnikiem, który oferuje bezpośrednie połączenia do Australii.

 

Trzy lata temu układ się zmienił. Qantas wypowiedział umowę BA i zawarł analogiczną umowę JV z Emirates. To książkowy przykład stosowania zasady – If you cannot beat them, join them. Umowa ta oznacza, że rola przewoźników europejskich, na rynku przewozów Europa – Australia jest marginalna.

 

Stanowisko British Airways i IAG - brak zgody, na wspólna akcję lobbystyczną wielkich, europejskich linii sieciowych, skierowaną przeciwko przewoźnikom z rejonu Zatoki Perskiej, a przede wszystkim, Emirates, pokazuje, że grupa ta zdecydowanie nastawia się na ciągłe umacnianie swojej pozycji na rynku atlantyckim: Północny Atlantyk – BA i EI, a Środkowy i Południowy Atlantyk – IB i BA, natomiast w przypadku Azji godzi się z rolą linii „niszowych”.

 

Jest to o tyle zrozumiałe, że obecne hub-y grupy są tak położone, że nie nadają się do aktywnej walki o ruch tranzytowy pomiędzy Azją i kontynentem europejskim.

 

I na koniec dwa zdania skierowane do marzycieli azjatyckich w Locie. Już teraz Emirates, na wielu rynkach europejskich, odgrywa bardzo znacząca rolę, jeżeli chodzi o ruch z/do Azji i Australii. A proces ten jest wciąż kontynuowany. Również w naszym regionie. Już za miesiąc EK, na połączeniu do Pragi, zamieni B777 na A380!! I krok po kroku będzie zdobywać coraz mocniejszą pozycję w krajach Europy Centralnej, włączając w to oczywiście Polskę. Do Warszawy, od grudnia 2015 operuje większa, czterystumiejscowa wersja B777.

 

Jest zupełnie zrozumiałe, że nawet największe europejskie grupy linii sieciowych, jako największe zagrożenie konkurencyjne traktują linie z rejonu Zatoki Perskiej, a przede wszystkim, Emirates. Jako jedno z głównych narzędzi walki konkurencyjnej traktują umowy JV zawierane z liniami azjatyckimi.

 

Małe linie, takie jak LOT, nie mogą nawet marzyć, o takiej formie obrony. Polska linia przekonała się o tym, gdy próbowała rozmawiać o bliskiej współpracy z ANĄ. Japońska linia zawarła umowę JV z grupą LH i nie ma zamiaru rozdrabniać się pomagając wejść na rynek swojemu (i LH) konkurentowi.

 

Ale, przynajmniej na razie, nie przeszkadza to LOT-owi w snuciu bardzo ambitnych planów.    

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl

 

 

 

 

Tagi:

Airbus | Boeing | Emirates | Hub | Konkurencja | Lotnisko | Oferowanie | Pasażer | Połączenia | Praca | Przewozy | Samolot


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony