Posiedzenie podkomisji sejmowej dotyczący przyczyn wyłączenia z ruchu lotniczego lotniska w Modlinie

2013-02-07
 Drukuj

W dniu 6.02.2013 odbyło się posiedzenie podkomisji stałej Sejmu ds. transportu lotniczego i gospodarki morskiej. Dotyczyło ono informacji Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej na temat przyczyn wyłączenia z ruchu lotniczego portu w Modlinie.

 

W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele organów państwa, władz samorządowych organów administracyjnych, zarządzających portem, głównego wykonawcy pasa oraz eksperci.

 

W trakcie krótkich wystąpień oraz sesji pytań i odpowiedzi starano się, przede wszystkim, ustalić prawidłowość działania szeroko rozumianych „organizacji” zaangażowanych w ten projekt oraz ustalić najważniejsze przyczyny problemów oraz ich skutki.

 

Mówiąc najprościej, eksperci są zgodni, że przyczyną pękania pasa i pojawiania się odprysków jest wykorzystania niewłaściwego betonu, a nieco bardziej precyzyjnie - niewłaściwego kruszywa.

 

Już w lutym 2012, czyli po pierwszym sezonie zimowym po wykonania pasa, pojawiły się odpryski.

 

Zdaniem ekspertów z wojskowego Instytutu Lotnictwa już wtedy było wiadomo, że powodem pęknięć i odprysków jest niewłaściwe kruszywo i że problemy będą się nasilać w sezonach zimowych.

 

Po kolejnych kontrolach i audytach przeprowadzanych przez ULC oraz Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego na początku lipca 2012 WINB dał zgodę na użytkowanie pasa a ULC wydało lotnisku certyfikat. Równocześnie przygotowano szereg zaleceń dotyczących monitorowania stanu pasa i podejmowania działań zaradczych.

 

Zarządzający portem wprowadzili w życie instrukcję dotycząca stałej kontrolo mikropęknięć i usuwania ich skutków.

  

W grudniu 2012 okazało się jednak, że pojawiające się stale uszkodzenia pasa są tak poważne, że lotnisko musi być wyłączone z użytkowania.

 

Obecnie wiadomo już, że konieczne będzie usunięcie dwudziestosześciocentymetrowej nawierzchni pasa i pokrycie go nową nawierzchnią.

 

Może to być wykonane w czasie około trzech miesięcy, ale prace mogą się rozpocząć, gdy najniższa dobowa temperatura będzie wynosiła, co najmniej 5 stopni.

 

W trakcie dyskusji mocno przewijał się wątek odpowiedzialności za złe wykonanie pasa.

 

Zdaniem zarządzających portem istotną rolę odegrał tu niewłaściwy nadzór ze strony inwestora zastępczego – firmy Bud Inwest. Zarząd portu złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pracowników tej spółki. Dotyczy ono złego nadzoru nad pracami budowlanymi oraz poświadczenia nieprawdy. W tym kontekście v-ce prezes zarządu lotniska zwrócił uwagę na kwestie związane z przetargiem dotyczącym wyboru inwestora zastępczego. Zarząd miał wątpliwości dotyczące oferty firmy Bud Inwest, gdyż była ona zdecydowanie niższa niż konkurentów, ale zgodnie z polskim prawem nie mógł dokonać innego wyboru.

 

Prezes firmy Erbud stwierdził że receptura używanego betonu była zgodna z polska normą i mówił o negatywnych efektach używania płynów odladzających.

 

Prawdopodobnie dopiero postępowanie wyjaśniające, w tym sądowe, pozwoli ustalić zakres odpowiedzialności za złe wykonanie pasa w porcie modlińskim.

 

Wydaje się, że postępowanie sądowe będzie raczej nieuniknione, gdyż zarządzający lotniskiem od grudnia 2012 wystawiają firmie Erbud noty obciążające, które uwzględniają zarówno wszystkie dodatkowe koszty związane z zamknięciem lotniska jak i utracone korzyści.

 

Czy możliwy i wskazany był inny scenariusz uruchamiania lotniska, czyli opóźnienie jego otwarcia i wcześniejsza wymiana nawierzchni pasa?  

 

Aby odpowiedzieć na to pytanie konieczna jest ekspercka wiedza inżynieryjna. Wydaje się jednak, że w sytuacji niejednoznacznych opinii eksperckich dotyczących zmian w stanie pasa w sezonie zimowym podjęcie takiej decyzji byłoby bardzo ryzykowne.

 

Wystarczy stwierdzić, że konieczne byłyby, najprawdopodobniej, długotrwałe negocjacje z wykonawcą, a być może nawet proces sądowy.

 

Wśród wielu pytań zadanych przez posłów bardzo ważne dotyczyło dotacji unijnej. Zdaniem v-ce prezesa zarządu portu nie jest ona zagrożona, gdyż dotyczyła tylko w minimalnym stopniu pasa.

 

W końcowej części posiedzenia, z ust jednego z ekspertów padło niepokojace stwierdzenie, że tego rodzaju problemy eksploatacyjne z pasami startowymi mogą dotyczyć również innych lotnisk. Jest to, między innymi związane, z ograniczona dostępnością kruszywa granitowego lub bazaltowego, które powinno być stosowane przy budowie pasów.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl