Komentarz tygodnia 15.02.2013-21.02.2013

2013-02-22
 Drukuj

Korean Air inwestorem strategicznym dla CSA?

 

Jak podają media z branży lotniczej, w ślad za mediami czeskimi, przedstawiciele koreańskiego przewoźnika prowadzą negocjacje z CSA i jak przypuszczamy również z przedstawicielami rządu czeskiego, w sprawie nabycia pakietu akcji CSA. Mówi się o 44% akcji, czyli pakiecie mniejszościowym. Oznaczałoby to, że CSA nie straci statusu przewoźnika unijnego. Media informują też, że zarządzanie linią pozostałoby w rękach czeskich.

 

Na wstępie warto zwrócić uwagę, że informacje mają charakter nieoficjalny i „wstępny”, a rozmowy trwają. Sam fakt negocjacji nie jest kwestionowany.

 

Warto zastanowić się chwilę, jakie względy strategiczne mogą powodować, że Korean Air jest zainteresowany przejęciem, przynajmniej części kontroli, nad CSA.

 

Wydaje się, że chodzi tu, przede wszystkim, o zdecydowaną poprawę dostępu linii do rynku europejskiego.

 

Korean Air oferuje bezpośrednie rejsy do ograniczonej ilości miast w Europie (LGW, AMS, CDG, MAD, FRA, VIE, PRG, ROM, MIL, IST).

 

Hub-y głównych partnerów aliansowych przewoźnika położone są w Europie Zachodniej (CDG, AMS, ROM, MIL). Z powodu ich położenia geograficznego oznacza to nienajlepszy dostęp do miast i rynków położonych w Europie Centralnej, Niemczech i Skandynawii. Dodatkowo, jak możemy się domyśleć, grupa AF/KL nie jest zainteresowana bardzo ścisłą współpracą przy przewozach do punktów zachodnioeuropejskich, gdyż oferta azjatycka Korean Air ma dla niej ograniczoną wartość. A jak wiadomo współpraca handlowa w formie umów code share jest najbardziej efektywna wtedy, gdy obie strony mogą zaoferować partnerowi podobny zakres korzyści.

 

Najprawdopodobniej koreańska linia rozważa utworzenie własnego hub-u europejskiego, z którego ruch będzie rozwożony po całej Europie wykorzystując dość rozległą siatkę połączeń CSA.

 

Ten element strategii jest logiczny i dla koreańskiej linii bardzo interesujący.

 

Niewątpliwie są też jednak elementy projektu, które skłaniają do ostrożności. Chodzi, przede wszystkim, o zdolność „nowego CSA” do uzyskiwania pozytywnych wyników finansowych, tak, aby linia ta nie musiała ciągle korzystać z koreańskiego „wsparcia finansowego”.

 

Wiadomo, że utworzenie w Pradze koreańskiego hub-u oznaczałoby pojawienie się na europejskich rejsach CSA nawet setek tysięcy nowych pasażerów. Niestety wpływy jednostkowe uzyskiwane z ich przewozu byłyby bardzo niskie.

 

W największym uproszczeniu można by powiedzieć, że „nowe CSA”, aby osiągać dobre wyniki finansowe, powinno mieć również znacznie lepszy niż obecnie dostęp do ruchu wysokopłatnego. A tu niestety wsparcie Korean Air ma bardzo ograniczoną wartość. I to właśnie jest główna różnica pomiędzy inwestorem strategicznym z Azji i z Europy. Wejście do jednej z trzech globalnych grup europejskich, z założenia, oznacza zdecydowane wzmocnienie pozycji rynkowej w Europie i na świecie i lepszy dostęp do ruchu biznesowego.

 

I na koniec warto zauważyć jak nasi bracia Czesi są zdesperowani, aby po latach nieudanych wysiłków znaleźć dla CSA inwestora strategicznego.

 

Niewątpliwie to w tym celu przewoźnik wynajął A330-200 i zapowiedział uruchomienie rejsów do Seulu – dwa razy w tygodniu. Chęć ogłoszenia sukcesu jest tak wielka, że przekazywane są do mediów „przecieki negocjacyjne”, mimo, iż kilka miesięcy wcześniej szefostwo Qatar Airways, „skarciła CSA” za przekazywanie informacji o negocjacjach prywatyzacyjnych, mimo iż rozmowy miały bardzo wstępny charakter.

 

Ryanair głównym generatorem wzrostu ruchu lotniczego roku 2012 w Polsce.

 

Irlandzki przewoźnik podał niedawno swoje wyniki w Polsce w roku 2012.

 

Ryanair przewiózł z i do naszego kraju 4,9 mln pasażerów, czyli o 28% więcej niż w roku 2011. W wartościach bezwzględnych różnica wyniosła 1,04 mln pasażerów.

 

Wielkość tę warto zestawić z łącznym wzrostem ruchu lotniczego na naszym rynku.

 

Według danych z portów, w roku 2012 obsłużono 24,687 mln pasażerów, czyli o 2,801 mln pasażerów więcej niż w roku 2011.

 

Jeżeli uwzględnimy, że:

  • OLT Express w ramach swojego „eksperymentu” przewiózł około 450 tys. pasażerów, co oznacza 900 tys. pasażerów obsłużonych w Polskich portach,
  • wzrost ilości pasażerów krajowych LOT-u i Eurolot-u, w roku 2012 wyniósł około 200 tys. a pasażerowie ci są liczeni podwójnie przez polskie lotniska

 

To stwierdzimy, że „normalny” wzrost ilości obsłużonych pasażerów wyniósł 2,8 mln – 1,1mln = 1,7 mln.

 

Jak widzimy zdecydowanie więcej niż połowę tego wzrostu, prawie 60%, wygenerował Ryanair.

 

Oczywiście sytuacja ta ma istotne konsekwencje dla naszego rynku, a dla polskich portów w szczególności.

 

Irlandzki przewoźnik świetnie potrafi wykorzystywać tego rodzaju sytuację.

 

Jedyną, ale ważną, pociechą może być tu fakt, że polski rynek zaczyna nabierać dla Ryanaira znaczenia strategicznego. W obecnej sytuacji nie ma zbyt wielu rynków europejskich, które mogą oferować temu przewoźnikowi „uśpiony popyt”.

 

Bardzo dobre wyniki finansowe Grupy Lufthansy w roku 2012.

 

Grupa LH podała już swoje wyniki finansowe w roku 2012.

 

Przychody wyniosły 30,1 mld EUR i wzrosły o 4,9%.

 

Zysk operacyjny wyniósł 524 mln EUR i spadł o 36,1%.

 

Zysk netto: 990 mln EUR (w roku 2011 strata 13 mln EUR). W zysku netto zawarta jest również sprzedaż aktywów grupy.

 

Prezes Grupy uważa, że ten dobry, jak na obecną sytuację rynkową, wynik można częściowo przypisać pierwszym efektom programu oszczędnościowego SCORE. Program ten ma docelowo poprawić wynik operacyjny o 1,5 mld EUR.

 

Zarząd Lufthansy poinformował też, że wystąpił do Radu Nadzorczej z rekomendacją zakupu dla grupy, w latach 2015-2025, 100 nowych samolotów średniego zasięgu i 8 samolotów dalekiego zasięgu.

 

Oznaczać to będzie, że do roku 2025 grupa otrzyma łącznie 239 nowych samolotów.

 

Bez szczegółowych analiz można stwierdzić, że z trzech globalnych europejskich grup lotniczych, grupa LH jest zdecydowanie w najlepszej sytuacji.

 

IAG ma ogromny problem z wyprowadzeniem na finansową prostą Iberii.

 

Również Air France nie osiąga zbyt dużych sukcesów w swojej walce o znacząco pozytywne wyniki finansowe.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl