ROZMOWA PRTL.pl

2015-08-18
 Drukuj

Rozmowy handlowe dotyczące uruchomienia nowych połączeń z Bydgoszczy prowadzimy z różnymi przewoźnikami od dłuższego czasu. To długotrwały proces, który wymaga wielu analiz, ale także rozwijania lotniska aby sprostać oczekiwaniom linii lotniczych - mówi Prezes Zarządu Portu Lotniczego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy Tomasz Moraczewski w rozmowie z Markiem Serafinem z PRTL.pl

 

Marek Serafin: Jak ocenia Pan wyniki portu w pierwszej połowie tego roku?

 

Tomasz Moraczewski: Wyniki Portu Lotniczego w Bydgoszczy w pierwszej połowie 2015 roku pokazują dynamiczny wzrost miesiąc po miesiącu. Praktycznie każdy okres zakończył się dwucyfrowym wzrostem a kolejne miesiące są lepsze od poprzednich. W czerwcu br. zanotowaliśmy aż 65% wzrost w stosunku do 2014 roku. Udział w tym wyniku ma 50 przekierowanych z Gdańska lotów, jednak nawet odliczając ten ruch wzrost i tak wyniósł aż 33%. Natomiast w lipcu było to ponad 26%.

 

Bez wątpienia do takich wzrostów przyczyniło się uruchomienie przez Lufthansę w marcu br. regularnych połączeń na trasie Bydgoszcz-Frankfurt. Poza lepszymi statystykami lotniska, nowe połączenie to przede wszystkim znacząca poprawa oferty dla pasażerów z naszego regionu. Mają oni teraz możliwość wygodnych połączeń - przez Frankfurt - do ponad 160 portów na całym świecie. Duże znaczenie miał też powrót w końcu 2014 roku Ryanaira z pełniejszą ofertą lotów.

 

W pierwszym półroczu udało nam się zamknąć wiele istotnych inwestycji i modernizacji infrastruktury lotniska jak też implementować systemy przekładające się na wyższy komfort obsługi pasażerów. Wyremontowaliśmy m.in. drogę startową, płyty postojowe, drogi kołowania i małe płaszczyzny. Posiadamy również nowe systemy elektroenergetyczne, wymieniliśmy całą infrastrukturę techniczną, oraz zakupiliśmy nowy sprzęt. Reasumując jesteśmy bardzo dobrze wyposażonym portem lotniczym, co pozwala nam na dalszy rozwój.

 

Zakończone inwestycje i usprawnienia doskonale zdały swój test w czasie weekendu 12 - 15 czerwca br. podczas którego nasze lotnisko obsłużyło w 3 dni ponad 50 dodatkowych lotów przejętych z remontowanego Portu w Gdańsku. Były to samoloty takich linii jak Wizz Air, Ryanair, Norwegian, Enter Air, Pegasus, oraz Small Planet. Do naszego portu została też tymczasowo przeniesiona z Gdańska część bazy operacyjnej Wizz Air. Cała operacja zakończyła się sukcesem, co potwierdziły zarówno oceny przewoźników jak i samych pasażerów. Trzeba wspomnieć, że wiele wprowadzonych na ten okres pro pasażerskich rozwiązań, będzie teraz służyć pasażerom korzystającym na co dzień z bydgoskiego lotniska.

 

Ukoronowaniem pierwszego półrocza 2015 było uruchomienie wakacyjnego połączenia Bydgoszcz - Kraków, które cieszy się ogromnym zainteresowaniem pasażerów.

 

Jakie są Pana oczekiwania, jeżeli chodzi o rok 2016?

 

Oczywiście chcemy, aby 2016 był rokiem dalszego dynamicznego rozwoju Portu Lotniczego Bydgoszcz. Nowe połączenia, rosnąca liczba pasażerów i nowoczesna infrastruktura lotniska zapewniająca komfortową podróż to elementy, które sprawiają, że patrzymy w przyszłość z optymizmem. Jeśli chodzi o konkretne cele, to przede wszystkim zależy nam na rozwoju siatki połączeń przez obecnych jak też nowych przewoźników. Wierzymy, że rosnący potencjał regionu i standardy oferowane przez nasze lotnisko zapewnią sukces w tym obszarze.

 

Rok 2016 to także nowe inwestycje. Mimo, że zakończyliśmy wiele projektów inwestycyjnych, które poprawiły bezpieczeństwo prowadzonych operacji lotniczych i zwiększyły komfort obsługi pasażerów, nie chcemy na tym poprzestać. Rozpoczęte prace projektowe związane z przebudową terminala oraz budową hotelu i budynku administracyjnego znacząco zwiększą atrakcyjność lotniska. Podróżni zyskają więcej przestrzeni w terminalu, ale także dostęp do usług hotelowych w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska. Natomiast przebudowa parkingów zapewni łącznie 458 miejsc postojowych.

 

Jak by Pan ocenił obecny stan relacji z największym przewoźnikiem w porcie – Ryanairem?

 

Ryanair to linia, która oferuje regularne połącznie z naszego lotniska do 5 destynacji i jest obecna w Bydgoszczy od ponad 10 lat. Jest to oczywiście dla nas strategiczny partner ze względu na jego zaangażowanie ale również bardzo dobrą współpracę opartą na partnerskich zasadach i bardzo racjonalnym podejściu do prowadzenia biznesu. Oczywiście najlepiej o naszej współpracy mówią liczby. W 2014 roku Ryanair zapewnił przelot z naszego lotniska blisko 240 000 pasażerów, natomiast w pierwszych dniach stycznia 2015 przewiózł dwumilionowego pasażera z Bydgoszczy. Liczba ta stale rośnie i co ważne widzimy, że wypełnienie samolotów stale się poprawia, co świadczy o tym, że loty cieszą się dużym zainteresowaniem i są atrakcyjne dla mieszkańców naszego regionu.

 

Ze znanych powodów mamy obecnie turbulencje na rynku przewozów charterowych. Jak wygląda, pod tym względem, sytuacja w porcie bydgoskim?

 

Obserwujemy, że sytuacja geopolityczna w popularnych destynacjach wakacyjnych mocno wpłynęła na cały rynek czarterowy w Polsce. Tym bardziej cieszy fakt, że nie przełożyło się to zbytnio na ofertę w Bydgoszczy. W sezonie letnim oferujemy bowiem 7 połączeń wakacyjnych, w tym 3 połączenia bezpośrednie do Antalyi (2 razy), Rodos i Bułgarii. Mimo trudnej sytuacji gospodarczej w Grecji udało nam się utrzymać niemal wszystkie czartery do tego kraju. Co interesujące cieszą się one olbrzymim, większym niż w ubiegłych latach, zainteresowaniem. Dzięki temu szacujemy, że ten sezon wakacyjny zakończy się na podobnym poziomie jak w ubiegłym roku.    

 

A patrząc nieco w przeszłość, czy rozbudowany program przewozowy Ryanaira, czyli ultra taniej linii, spowodował istotny napływ turystów do miasta i regionu?

 

Analizy wskazują, że możliwość przylotu do naszego regionu to ważny argument dla turystów decydujących się na odwiedzenie kujawsko-pomorskiego. Dzięki temu turyści mogą szybko i wygodnie, a co ważne – dzięki ofercie Ryanair – tanio dostać się do Bydgoszczy i dalej ruszyć zwiedzać region. Tym samym na pewno taka możliwość przyczyniła się do zwiększenie liczby turystów zagranicznych. Jednak poza turystami należy też wspomnieć o ruchu biznesowym. Obserwujemy coraz wyraźniejszą zmianę struktury pasażerów. O ile na początku połączenia Ryanaria cieszyły się największym zainteresowaniem osób wyjeżdzających za granicę w celach zarobkowych, o tyle od kilku lat widoczny jest coraz większy ruch turystyczny i biznesowy. Przykładem jest np. połączenie na trasie Londyn – Bydgoszcz, gdzie zauważamy duży udział pasażera biznesowego.

 

Jaką nową jakość stanowi dla portu uruchomienie połączeń przez Lufthansę?

 

Uruchomienie regularnych połączeń z Bydgoszczy przez tak prestiżowego przewoźnika jakim jest Lufthansa świadczy o rosnącym potencjale regionu i doskonałym przygotowaniu naszego lotniska. Można powiedzieć, że jest to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii bydgoskiego Portu. To jednak przede wszystkim prawdziwy przełom dla obecnych i potencjalnych pasażerów. Teraz mogą oni wygodnie i szybko lecieć z Bydgoszczy - przez Frankfurt - do ponad 160 portów na całym świecie. Nadając bagaż w Bydgoszczy odbiorą go na lotnisku w Nowym Jorku, Tokio, Sydney czy Johannesburgu. Połączenie z hubem we Frankfurcie ma także ogromne znaczenie dla przedsiębiorców w kujawsko-pomorskim, którzy mogą komfortowo podróżować biznesowo po Europie. To też ułatwienie dla przybywających do naszego regionu inwestorów czy przedsiębiorców, którzy mogą wykupić bilet bezpośrednio do Bydgoszczy.

 

Oczywiście Port stara się cały czas promować to połączenie wśród potencjalnych pasażerów. Patrząc na rosnącą z tygodnia na tydzień liczbę pasażerów jesteśmy optymistami jeśli chodzi o jego popularność. Potwierdza to obecne wypełnienie samolotów oraz przypadki overbookingu.

 

Czy są szanse na pozyskanie nowych linii lotniczych w kilku – kilkunastomiesięcznej perspektywie czasowej?

 

Rozmowy handlowe dotyczące uruchomienia nowych połączeń z Bydgoszczy prowadzimy z różnymi przewoźnikami od dłuższego czasu. To długotrwały proces, który wymaga wielu analiz, ale także rozwijania lotniska, aby sprostać oczekiwaniom linii lotniczych. Sukces osiągnięty w rozmowach z Lufthansą potwierdza, że to dobre podejście. Nowoczesna infrastruktura, wysoki standard obsługi i rosnący potencjał regionu to ważne argumenty przemawiającego za wyborem naszego lotniska w kontekście uruchamiania przez nowych przewoźników połączeń z Bydgoszczy. Oczywiście mocnym argumentem jest też obecność Lufthansy i coraz większe wypełnienie samolotów. Patrząc na te wszystkie atuty jestem przekonany, że zainteresowanie przewoźników lataniem z bydgoskiego Portu będzie rosło.

 

Jak wyglądają obecnie szanse na ponowne uruchomienie połączenia do Warszawy, czyli hub-u lotniczego położonego najbliżej Bydgoszczy?

 

Jesteśmy zainteresowani każdym nowym kierunkiem, który sprawi, że nasi pasażerowi będą mieli do dyspozycji jeszcze lepszą ofertę połączeń. Przywrócenie lotów do Warszawy uwarunkowane jest decyzją LOT-u i trudno dzisiaj ze względu na różne uwarunkowania – chociażby związane z kwestiami pomocy publicznej dla tej firmy – wyrokować w tym temacie.

 

Trzeba pamiętać, że obecnie pasażerowie bydgoskiego lotniska dzięki uruchomieniu przez Lufthansę połączeń do Frankfurtu mają dostęp do największego europejskiego hubu. Podróż zajmuje im zaledwie 90 minut, natomiast oferta dalszych połączeń jest dużo atrakcyjniejsza niż z Okęcia.

 

Czy system transportu miasto-lotnisko jest już optymalny, czy można tu jeszcze coś usprawnić?

 

Zapewnienie wygodnego połączenia pasażerom z Bydgoszczy, Torunia jak też innych miast w naszym regionie to dla nas bardzo ważna kwestia. Nasze lotnisko położone jest w bezpośrednim sąsiedztwie Bydgoszczy, co zapewnia pasażerom możliwość szybkiego dotarcia do Portu zarówno komunikacją miejską jak też prywatnym transportem. Szczególne istotna jest bardzo dobra współpraca z Zarządem Komunikacji Miejskiej w Bydgoszczy, która pozwala elastycznie dostosowywać częstotliwość czy pojemność taboru kursującego na lotnisko do aktualnej siatki połączeń.

 

Jednak miasto Bydgoszcz to nie wszystko. Oddziaływanie lotniska jest znacznie szersze i tu widać wiele mankamentów. Dotyczą one głownie infrastruktury drogowej. Przykładem jest chociażby dojazd do lotniska z prawie 200 tysięcznego Torunia. Mimo, że odległość wynosi zaledwie 50 km to brak połączenia autostradowego czy kolejowego sprawia, że czas przejazdu autem to minimum 1 godzina.

 

Oczywiście lotnisko wspólnie z samorządem stara się wypracowywać rozwiązania, które chociaż częściowo niwelują te braki. Przykładem może być uruchomiona wraz z otwarciem połączenia do Frankfurtu specjalna linia autobusowa z Torunia na lotnisko w Bydgoszczy tzw. shuttle bus. Została ona stworzona z myślą o pasażerach tego nowego połączenia lotniczego Lufthansy, aby zapewnić wygodny i szybki dojazd bezpośrednio do Portu. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa w regionie i stanowi atrakcyjną alternatywę dla dojazdu własnym autem czy taksówką dla Torunian.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl