ROZMOWA PRTL.pl

2015-09-08
 Drukuj

Z przewoźnikami trzeba rozmawiać. Linie lotnicze, zarówno niskokosztowe, jak i tradycyjne z uwagą śledzą zmiany na interesujących je rynkach - mówi Prezes Portu Lotniczego „Rzeszów-Jasionka” Stanisław Nowak w rozmowie z Elżbietą Wiszniewską z PRTL.pl

 

Elżbieta Wiszniewska: Jak ocenia Pan wyniki Portu w roku 2014 i w pierwszej połowie 2015 roku?

 

Stanisław Nowak: Ubiegły rok zakończyliśmy wzrostem liczby obsłużonych pasażerów i kolejnym rekordem w historii Jasionki, bowiem po raz pierwszy przekroczona została bariera 600 tysięcy podróżnych. Biorąc pod uwagę powyższe, a także ponad 50-procentowy wzrost w tonażu obsłużonych rejsów cargo, ocena minionego roku jest jak najbardziej pozytywna. Jeśli natomiast chodzi o pierwsze półrocze bieżącego roku, możemy nadal mówić o kilkuprocentowym wzroście zarówno w segmencie pasażerskim, jak i towarowym, zatem zmierzamy we właściwym kierunku.

 

Jakie są Pana oczekiwania w odniesieniu do całego roku 2015, szczególnie jeżeli chodzi o dynamikę wzrostu ilości obsłużonych pasażerów oraz rozwój siatki przewozowej?

 

Jak wspomniałem, na ten moment utrzymujemy procentowy wzrost liczby obsłużonych podróżnych względem ubiegłego roku, zatem – nie popadając w przesadny entuzjazm – mogę stwierdzić, że jestem ostrożnym optymistą i liczę na to, że ubiegłoroczny rekord zostanie po raz kolejny pobity. Mamy więcej pasażerów zarówno na rejsach linii tradycyjnych – LOT do Warszawy (4 razy dziennie) oraz Lufthansa do Frankfurtu (2 razy dziennie), jak też niskokosztowych, bowiem wypełnienie foteli na rejsach Ryanair (obecnie 7 kierunków dostępnych z Rzeszowa) plasuje się na poziomie zdecydowanie powyżej 90 procent.

 

Jakie działania podejmuje Port, aby pozyskać nowych przewoźników rozkładowych i skłonić operujące już linie do rozszerzenia oferty?

 

Zakres tych działań można określić w bardzo prosty sposób – z przewoźnikami trzeba rozmawiać. Linie lotnicze, zarówno niskokosztowe, jak i tradycyjne z uwagą śledzą zmiany na interesujących je rynkach, zarówno pod kątem biznesowym, np. w temacie nowych i planowanych inwestycji, jak też turystycznym. Staramy się więc, aby na bieżąco informować o tym wszystkim, co może być ważne w kontekście zwiększenia oferty i wprowadzenia nowych rejsów na dobrze rokujących kierunkach. Takim przykładem może być nasza współpraca z Czech Airlines, które od lipca br. latają z Rzeszowa na nowej trasie do Edynburga i – co podkreślają sami przedstawiciele przewoźnika – są pozytywnie zaskoczeni wypełnieniem samolotów na tej trasie.

 

Jakie są dla Portu skutki zakończenia działalności przewozowej przez Eurolot?

 

Wraz z zaprzestaniem działalności przez Eurolot, z naszej siatki połączeń zniknęły dwie trasy – do Paryża i Rzymu, które ta linia obsługiwała w formule 2 razy w tygodniu 78-miejscowym Bombardierem Q400. Z punktu widzenia naszej statystyki ruchu nie jest to może duża strata, natomiast ze względów prestiżowych – na pewno znacząca, bo chyba nie ma w Polsce lotniska, którego władze nie chciałyby połączeń z tak ważnymi europejskimi miastami jak stolice Francji i Włoch. Prowadzimy obecnie rozmowy z innymi liniami, aby przywrócić wspomniane trasy do Rzeszowa, jakkolwiek na razie nie ma jeszcze wiążących decyzji.

 

A jaka jest sytuacja w odniesieniu do tegorocznych przewozów czarterowych?

 

W tym segmencie nie mamy powodów do nadmiernego zadowolenia, jednakowoż nie wynika to bezpośrednio z naszych działań. Popularne rynki czarterowe jak Egipt czy Tunezja w tym sezonie zostały „wycięte” z siatki przez touroperatorów z uwagi na zagrożenie bezpieczeństwa ruchu turystycznego. Stąd też w bieżącym sezonie liczba kierunków wakacyjnych dostępnych bezpośrednio z Rzeszowa została ograniczona. Dostępne są wyloty do Bułgarii, Grecji i Turcji i należy podkreślić, że cieszą się one popularnością, natomiast statystycznie z uwagi na mniejszą liczbę oferowanych foteli, w tym sezonie zanotujemy spadek w liczbie obsłużonych pasażerów czarterowych. Nie zmienia to jednak faktu, że rozmawiamy z touroperatorami i przewoźnikami na temat poszerzania siatki wakacyjnej w kolejnych sezonach letnich. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku ogłosimy pozytywne efekty tych rozmów.

 

Jakie znaczenie dla Portu mają przewozy cargo i jakie są perspektywy ich rozwoju?

 

Ruch cargo w Rzeszowie to dynamicznie rosnący segment przewozów lotniczych. W zeszłym roku obsłużyliśmy ponad 1100 ton ładunków, który to wynik wyrównaliśmy już w pierwszym kwartale bieżącego roku. Można zatem ze stuprocentową pewnością oznajmić, że tegoroczny fracht w Rzeszowie będzie tonażowo większy od rekordowego 2014 roku, zobaczymy tylko o ile. Po dłuższej przerwie pojawiła się również perspektywa powrotu cargo w formule RFS we współpracy z Lufthansą, toteż przyszłość Jasionki w tej kwestii wygląda całkiem dobrze.

 

Dla każdego portu lotniczego ogromne znaczenie ma efektywny system transportu naziemnego z/do lotniska. Czy jest on już optymalny czy też planowane są dalsze jego usprawnienia?

 

Modernizowana jest obecnie jedna z dróg dojazdowych do lotniska, co z pewnością przełoży się na lepszą dostępność Jasionki dla ruchu kołowego. Planowane inwestycje w tym obszarze to także przebudowa drogi wojewódzkiej przebiegającej wzdłuż lotniska, a także budowa linii kolejowej łączącej Port z centrum Rzeszowa. W żadnym jednak z wymienionych projektów lotnisko nie pełni roli inwestora, a jedynie – umownie rzecz ujmując – podmiotu wspierającego, bowiem każde usprawnienie systemu transportowego daje nam dodatkowe korzyści.

 

Czy w najbliższych 3-5 latach planowana jest realizacja nowych programów inwestycyjnych?

 

Tak, są takie plany, chociaż należy podkreślić, że minione lata obfitowały w Jasionce w inwestycje infrastrukturalne i były to bardzo duże projekty, jak np. nowe płyty postojowe czy nowy terminal pasażerski. Można zatem zakładać, że kolejne nasze projekty nie będą już tak spektakularne, co oczywiście nie oznacza, że nie będą istotne. Z najważniejszych mogę wymienić dokończenie modernizacji systemu ILS prowadzone wspólnie z PAŻP-em, a także budowę infrastruktury cargo i drugi etap budowy równoległej drogi kołowania, a konkretnie jej wschodniej części.

 

Jakie, Pana zdaniem, stoją przed Portem główne wyzwania biznesowe w kilkuletnim horyzoncie czasowym?

 

Będziemy się skupiać na szeroko pojętym rozwoju ruchu lotniczego, we wszystkich najważniejszych obszarach – regularnego pasażerskiego, czarterów oraz cargo. Podkreślę, że przez kilka ostatnich lat nie schodzimy z kursu wzrostowego i ten kierunek chcemy utrzymać, budując przyszłość Jasionki jako bramy łączącej Podkarpacie i Rzeszów ze światem. Patrząc na rozwijające się województwo i jego stolicę mam przekonanie, że możemy zdziałać tu jeszcze więcej dobrego i faktycznie istnieją takie perspektywy.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl