Upadek Transaero. Próby uratowania firmy

2015-10-29
 Drukuj

W ubiegłym tygodniu we wtorek rosyjski portal gospodarczy RBK podał informację, że współwłaściciel linii lotniczych Siberia (S7), Władisław Filjew, podpisał zgodę na zakup od Aleksandra Pleszakowa co najmniej 51% akcji Transaero. Jest to szansa na uratowanie bankrutującego przewoźnika.

 

Zgodnie z informacjami podanymi na portalu RBK, wieczorem 20 października 2015 doszło do podpisania umowy pomiędzy Dyrektorem Generalnym i współwłaścicielem S7, Panem Władisławem Filjewem, a Aleksandrem Pleszakowem, tj. największym akcjonariuszem Transaero. „Przedmiotem porozumienia jest zakup nie mniej, niż 51% akcji Transaero”- powiedzieli obaj sygnatariusze przedstawicielowi portalu RBK. Szef jednego z banków kredytodawców Transaero został poinformowane o podpisaniu tej umowy.

 

Kwoty transakcji nie ujawniono. Niemniej jednak, Aleksandr Pleszakow stwierdził, że „znacznie przekracza ona sumę 1 rubla, którą oferował Aeroflot i zadowoli wszystkie zainteresowane strony”.

 

W ramach niezrealizowanego projektu zakupu akcji upadającej linii lotniczej przez Aeroflot sprzedaży miało podlegać 75% plus jedna akcja Transaero. Umowa została zerwana na początku października br. Ceną za objęty sprzedażą pakiet akcji miał być symboliczny 1 rubel.

 

Zgodnie z informacjami, jakie w dniu 30 września 2015 można było znaleźć na liście osób powiązanych z Transaero, Aleksander Pleszakow był właścicielem 46,55% akcji tego przewoźnika. W dniu 29 września Olga Pleszakowa poinformowała przedstawicieli portalu RBK, że A. Pleszakow posiada prawie 60% udziałów w firmie.

 

„Ta umowa została przygotowana przeze mnie między innymi w celu uniknięcia monopolizacji na rynku przewozów lotniczych, a także po to, żeby pasażerowie i pracownicy naszej branży mieli możliwość wyboru przewoźnika. Oprócz tego nie chcemy, aby nasi partnerzy i kredytorzy ucierpieli w wyniku naszego bankructwa”- powiedział Aleksandr Pleszakow w rozmowie z reprezentantem portalu RBK.

 

Zgodnie z tym, co podał portal RBK, współwłaściciel linii lotniczych S7, Władisław Filjew poinformował, że akcjonariusze jego firmy mieli plan uregulowania stosunków z kredytodawcami Transaero. Jeżeli chodzi o szczegóły tego planu, powiedział tylko, że „nowi akcjonariusze ze wszystkich sił będą starać się uratować tą linię lotniczą przed bankructwem”. Mniej więcej tydzień temu Sbierbank i Alfa- Bank złożyły wnioski o upadłość Transaero. W poniedziałek 19 października w gazecie „Kommiersant” pojawiła się informacja, że upadający przewoźnik w każdej chwili może zostać pozbawiony certyfikatu operacyjnego.

 

Według tego, co 20 października ujawniły na swojej stronie internetowej „Rosyjskie Służby Informacyjne”, jednym z powodów zakupu aktywów Transaero przez S7 była atrakcyjna siatka połączeń.

 

„S7, tak samo, jak każdy inny przewoźnik lotniczy, zainteresowany jest przejęciem tras, jakie kiedyś obsługiwał Transaero. W tej chwili jest to najbardziej atrakcyjna część majątku upadającej linii”- powiedział wiceprzewodniczący Komitetu ds. Transportu Dumy Państwowej Michaił Briaczak w wywiadzie udzielonym „Rosyjskim Służbom Informacyjnym”.

 

Briaczak dał do zrozumienia, że najbardziej efektywne z komercyjnego punktu widzenia są przewozy czarterowe do miejsc, gdzie zgodnie z tradycją wypoczywają obywatele Rosji.

 

Michaił Briaczak dodał jeszcze, że „Turcja, Egipt, Malediwy, Kanada, to najbardziej uczęszczane trasy. W zamian za uzyskanie dostępu do tych ciekawych kierunków nowy właściciel powinien przejąć obowiązki linii Transaero względem jej pracowników oraz pasażerów. S7 winien jest także zastosować prawidłową politykę w stosunku do pracowników Transaero, czyli zatrudnić ich lub wypłacić odszkodowania związane z utratą pracy. Powinien także prawidłowo zająć się pasażerami, którzy mają rezerwacje lub bilety na przeloty przejmowanymi liniami”.

 

21 października Minister Transportu Federacji Rosyjskiej, Pan Maksim Sokołow oświadczył, że certyfikat AOC Transaero wygaśnie 26 X. Oprócz tego, Sąd Arbitrażowy Sankt Petersburga i Okręgu Leningradzkiego przyjął wniosek Sbierbanku o ogłoszenie upadłości Transaero. Przesłuchania związane z tym wnioskiem mają obyć się podczas rozprawy, której termin wyznaczono na 25 listopada tego roku. Sąd bierze pod uwagę także analogiczny wniosek Alfa- Banku.

 

Według Russia Today, po ujawnieniu informacji na temat zakupu Transaero przez S7, akcje pierwszego z tych przewoźników zdrożały do 19,5 RUB za sztukę, co oznacza potrojenie ich wartości. Jak na razie nie wiadomo, czy Transaero pozostanie oddzielną spółką, czy zostanie wchłonięte przez nowego właściciela.

 

22 października w internetowym wydaniu dziennika Izwiestia pojawiła się informacja, że decyzją Rady Dyrektorów Transaero na czele firmy stanie Walerij Zajcew. Według gazety Zajcew, to jedyny przedstawiciel wyższej kadry zarządzającej, który utrzymywał kontakty z szeregowymi pracownikami linii, a także często osobiście pilotował samoloty. Poprzednim Dyrektorem Generalnym był Dmitrij Saprykin, który zasiadał na tym stanowisku od 7 września tego roku.

 

Dzień później Agencja Prasowa Interfax podała informacje o spadku cen akcji bankrutującego przewoźnika o prawie 20%.

 

W swoim wywiadzie udzielonym Agencji TASS w dniu 23 października Minister Transportu Federacji Rosyjskiej, Maksim Sokołow powiedział, iż certyfikat AOC linii Transaero zostanie anulowany raz i na zawsze. „Niektórzy chcieliby złowić rybę w mętnej wodzie. Samoloty tej firmy już nigdy nie wzbiją się w powietrze, bo licencja na wykonywanie lotów nie jest zawieszona, tylko anulowana”- podkreślił Sokołow. Jeżeli chodzi o to, jak będzie wyglądał rynek przewozów lotniczych Minister Transportu powiedział: „Od nowa będziemy formować rynek. Zajmiemy się kwestiami regulacji i konkurencji. W naszym kraju istnieje potężna Federalna Służba Antymonopolowa, która ściśle monitoruje te kwestie. Mamy regulator branżowy. Jest nim ministerstwo, którego zadanie, to tworzenie bilansów sektorowych, aby pasażerowie mogli podróżować w maksymalnie komfortowych warunkach, a ceny biletów były odpowiednio wyważone. Przykład Transaero pokazuje, że stosowanie zbyt niskich cen może zagonić linię lotniczą w ślepy zaułek.” Oprócz tego Maksim Sokołow powiedział, że „Decyzje inne, niż poważna ingerencja państwa oraz przejęcie kontroli operacyjnej przez Aerofłot, doprowadziłyby do masowych opóźnień rejsów. Minister podkreślił jeszcze, że gdyby nie podjęto takich działań, około dwóch milionów pasażerów mogłoby być poszkodowanych. Zdaniem ministra w miarę sprawnie udało się rozwiązać ten problem.

 

Zgodnie z informacjami zamieszczonymi jeszcze 22 października na stronie internetowej Rosawiacji opublikowano spis tras obsługiwanych przez Transaero, które przejmą Aerofłot i Rossiya.

 

Oto trasy Transaero, które od 26 października będzie obsługiwał Aerofłot z Moskwy: Aktau, Aktobe, Alicante, Ałma Ata, Astana, Atyrau, Singapur z międzylądowaniem w Delhi, Ho Chi Ming City, Karaganda, Lyon, Londyn, Malaga, Mediolan, Nowy Jork, Palma de Mallorca, Pekin, Phuket, Rzym, Szymkent, Taszkient, Tbilisi, Tel Aviv, Wenecja.

 

Rossiya przejmie następujące trasy z Moskwy: Antalya, Barcelona, Buchara, Dalaman, Dubaj, Frankfurt n. Menem, Goa, Heraklion, Hongkong, Houston, Ibiza, Istambuł, Kokczetaw, Kustanaj, Kyzyłorda, Larnaca, Madryt, Miami, Nha Trang, Paryż, Paphos, Praga, Rimini, Saltzburg, Singapur, Teneryfa, Toronto, Uralsk, Wiedeń.

 

Z Sankt Petersburga Rossiya będzie latać na następujących trasach dotychczas obsługiwanych przez Transaero: Londyn, Mediolan, Rzym.

 

Z powyższych działań władz rosyjskich wynika, że dążą one do konsolidacji na rynku przewozów lotniczych w ich kraju i jednym ze środków wykorzystywanych do tego celu jest ostateczna likwidacja drugiego co do wielkości przewoźnika powietrznego wywodzącego się z ich kraju. Niewątpliwie wpływ na to ma panujący kryzys, a ośrodkiem konsolidacji miałaby być Grupa Aerofłot. W takiej sytuacji jakiekolwiek próby ratowania Transaero raczej skazane są na porażkę.

 

 

Iwona Pomes

PRTL.pl 

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl