Nowości od Ryanaira - konferencje prasowe w dniu 30.08.2016.

2016-08-31
 Drukuj

Warszawa-Modlin nadal ulubionym lotniskiem Ryanaira w aglomeracji warszawskiej

W konferencji warszawskiej, podobnie, jak we wrocławskiej brali udział Prezes firmy Michael O'Leary, Wiceprezes, szef służb prawnych i „dyplomatycznych” FR Juliusz Komorek oraz Olga Pawlonka z działu PR. W Warszawie w konferencji uczestniczył Leszek Chorzewski p.o. Prezesa Zarządu, Wiceprezes ds. Sprzedaży i Marketingu portu lotniczego Warszawa-Modlin.

 

Głównym tematem były plany przewoźnika na Lato 2017.

 

W przypadku portu w Modlinie Ryanair uruchomi jedno nowe połączenie do Faro - dwa razy w tygodniu. Oznaczać to będzie zwiększenie liczby destynacji obsługiwanych przez linię do 41.

 

Zwiększy też liczbę częstotliwości - do czterech - do Bolonii, Bristolu i Liverpoolu.

 

Pomimo przeniesienia wszystkich rejsów krajowych do portu Chopina przewoźnik planuje przewiezienie z/do Modlina w całym roku 2017 około 2,8 mln pasażerów.

 

W porcie Chopina FR do połączeń krajowych do WRO i GDN doda rejs wieczorny ze Szczecina do WAW i z powrotem.

 

Z całego rynku polskiego w roku 2017 FR planuje przewiezienie 10 mln pasażerów - wzrost o 10%.

 

Ryanair przekazał też kilka aktualnych - bardzo ogólnych informacji o sytuacji i wynikach firmy.

 

Obecne przewozy roczne (tzw. rolowane) osiągnęły już poziom 117 mln pasażerów. Tak ogromny wzrost przewozów - jeszcze niedawno FR ogłaszał przekroczenie granicy 100 mln, to w dużym stopniu zasługa bardzo elastycznej i agresywnej polityki cenowej. Obecna średnia cena (OW) to tylko 46 EUR, zdecydowanie poniżej średnich cen tanich konkurentów. Obniżając taryfy FR przekazał pasażerom swoje oszczędności na kosztach zakupu paliwa, ale pozyskał, dzięki temu, miliony nowych pasażerów.

 

W roku 2024 przewoźnik planuje przewiezienie 180 mln pasażerów a jego flota wzrośnie do 540 samolotów.

 

Odpowiadając na pytania przedstawiciele Ryanaira oraz Pan Leszek Chorzewski poinformowali, że:

 

- FR nie ma obecnie żadnych konkretnych planów dotyczących uruchomienia połączeń międzynarodowych z WAW, a wystąpienie o nowe sloty w tym porcie miało „inne tło”. Teraz i w przyszłości zdecydowanie preferowanym lotniskiem w aglomeracji warszawskiej będzie Modlin, ale, podobnie, jak w przypadku innych dużych aglomeracji jak BRU, ROM, przewoźnik nie wyklucza uruchomienia niektórych połączeń również z WAW, cały czas rozwijając siatkę z WMI. Pan O'Leary pół żartem, ale bardziej serio stwierdził, że zrobi to, gdy LOT będzie miał kolejny okres kryzysowy. Tło tej wypowiedzi jest poważne - obecnie FR nie jest zbyt gorąco witany w WAW, nie tylko z powodów biznesowych. W momencie kryzysu LO nastawienie portu do FR zmieni się diametralnie.

 

- Prezes Ryanaira uważa, że duoport WAW + WMI to bardzo zły pomysł, przede wszystkim, z punktu widzenia użytkowników. Wskazał na przykłady międzynarodowe: LON, gdzie tego rodzaju system miał złe skutki. Dla pasażerów, linii lotniczych, a ostatecznie i dla portów, najlepsza jest sytuacja, gdy porty obsługujące tę samą aglomerację konkurują ze sobą. Pytany o rady dotyczące przyszłości WAW i WMI zarekomendował prywatyzację, która przyniosła dobre efekty w przypadku innych lotnisk europejskich: LHR, LGW, MAN itp. Oznacza ona większe możliwości inwestycyjne, dostęp do tańszego kredytu, najnowszych technologii lotniskowych itp.

 

- zdaniem pana O'Learego CPL nie jest zbyt dobrym pomysłem. Oba porty w aglomeracji warszawskiej obsłużą w tym roku niecałe 15 mln pasażerów. WAW i WMI mogą obsłużyć rocznie, co najmniej 30 mln pasażerów, z czego sam Modlin, po rozbudowie, 15 mln.

 

- uruchomienie nowych tras krajowych, w tym regionalnych, będzie możliwe, gdy wzrośnie liczba baz linii w Polsce. Nowe bazy oznaczają większą elastyczność w uruchamianiu krótkich odcinków krajowych, w tzw. „dziurach rotacyjnych”. W takim przypadku rentowność rejsów jest oceniana bardziej „liberalnie”. Być może w zimie 2017/18 zostaną uruchomione 2-3 nowe bazy. Rozmowy z portami trwają.

 

- WMI cały czas szuka nowych przewoźników. Jednym z pomysłów jest zachęcanie do operowania tam linii z Europy Wschodniej, które mogłyby przekazywać, na zasadzie interliningu, pasażerów do/z rejsów FR.

 

- szczególnie w przypadku pozyskania nowych linii, sprawa rozbudowy terminala w WMI stanie się jeszcze bardziej paląca. W tym roku mają zacząć się prace wstępne, a zakończenie inwestycji powinno nastąpić w ciągu trzech lat. Zdaniem prezesa FR, WMI, tak jak CRL, może w niezbyt odległym horyzoncie czasowym obsługiwać 8 mln pasażerów rocznie,

 

- w kwestii współpracy Ryanaira z dużymi liniami sieciowymi, w zakresie dowożenia pasażerów do rejsów interkontynentalnych dowiedzieliśmy się, że trwają rozmowy z Aer Lingusem - Dublin oraz Norwegian - Londyn/LGW. Rozmowy z TAP zostały przerwane.  

 

- znaczne osłabienie funta, po głosowaniu w sprawie Brexit-u, spowodowało odczuwalny spadek ruchu wyjazdowego z UK, ale pewien wzrost ruchu przyjazdowego. FR planuje ograniczenie oferowania z/do Wielkiej Brytanii o 3-4%. Największe wzrosty oferowania, w najbliższej przyszłości, będą miały miejsce, między innymi, w Niemczech, Włoszech, Portugalii i Polsce.

 

- FR rozmawia z „nowymi” krajami, takimi, jak Ukraina, Gruzja i Turcja. Jednak większa ekspansja na nowe rynki jest uwarunkowana pełną liberalizacją rynku lotniczego i zniesieniem, ewentualnych specjalnych podatków „lotniczych”. Te „nowości” mogą mieć dla FR jedynie marginalne znaczenie i przynieść dodatkowo, rocznie około 0,5 mln nowych pasażerów.

 

- Ryanair rozmawia z około 80-cioma nowymi lotniskami, z czego aż połowa, to tzw. lotniska główne. Przewoźnik szacuje, że nawet około 50% nowego ruchu będą dawały nowo-uruchamiane bazy/nowe lotniska.  

 

- Ryanair wyprzedził już Wizz Air-a jeżeli chodzi o udziały w rynku w naszym regionie. FR osiągnął 14,5% podczas, gdy udział W6 to 12,5%!! Należy wyjaśnić, że FR ustalił te udziały biorąc po uwagę oferowanie łączne, swoje i W6 z danego kraju oraz, że do krajów regionu zaliczył również Grecję. Ponieważ pełne zestawienie jest bardzo interesujące nieco szerzej omówimy je w najbliższym, piątkowym komentarzu tygodnia.

 

Konferencja we Wrocławiu

Tu Ryanair ogłosił uruchomienie, od lata 2017, dwóch nowych tras - do Lizbony i na Majorkę, po dwa razy w tygodniu. Ryanair będzie miał we Wrocławiu łącznie 26 połączeń i planuje przewiezienie rocznie około 1,5 mln pasażerów - wzrost o ponad 13%.

 

Równie ważne i interesujące były informacje o „poza-transportowej” aktywności FR w regionie.

 

W listopadzie tego roku przewoźnik otworzy swój pierwszy w Polsce hangar. Koszt tej inwestycji to 5 mln EUR. Zatrudnionych będzie tam 150 wysoko-kwalifikowanych mechaników, wykonujących przeglądy typu C.

 

Ryanair uruchamia też we Wrocławiu pierwsze poza Irlandią, centrum IT (Travel Labs Polska), w którym zatrudnione będzie 120 osób.

 

Krótki komentarz PRTL.pl

Wypowiedzi najwyższych przedstawicieli Ryanaira w Polsce pokazują, że przewoźnik ma bardzo jasno i wyraziście określoną strategię działania w Europie i w Polsce. To, co podlega wahaniom, to tempo i kolejność wprowadzania kolejnych zmian i innowacji. Przykładem są opóźnienia we wprowadzaniu nowych połączeń krajowych w Polsce. Wiele zależy tu od czynników niezależnych od linii, między innymi, od wyników rozmów z partnerami biznesowymi, głównie lotniskami, a ostatnio władzami innych krajów (poza UE) oraz liniami lotniczymi.

 

Jednak strategia FR to strategia zwycięzcy. W biznesie lotniczym ogromną rolę odgrywa wielkość i skala operacji poszczególnych graczy. Wśród linii sieciowych mamy trzy ogromne, konkurujące ze sobą, grupy. Wśród tanich i ultra tanich linii FR jest „samotny”. Nikt, tak naprawdę, mu nie zagraża. Mniejsi konkurenci, nawet easyJet, nie mówiąc już o Norwegian, czy też Wizz Airz-e, musza szukać większych i mniejszych nisz, gdzie mogą, choćby częściowo, „ukryć się” przed FR.

 

Dzięki swojej pełnej pan-europejskości Ryanair może nie obawiać się znacznego pogorszenia sytuacji w jednym kraju, gdyż może przenieść oferowanie gdzie indziej. Obecnie, po wprowadzeniu nowego podatku lotniczego w Norwegii zmniejszana jest skala operacji w tym kraju a rozwijane są „dodatkowo” rynki: szwedzki i duński.

 

To, co może pokonać tego przewoźnika, to tylko ogromne, fundamentalne błędy.

 

Na konferencji dowiedzieliśmy się też, po raz kolejny, że Polska to dla linii rynek strategiczny. Teraz widzimy, że i w aktywności „około-transportowej”. To oczywiście bardzo ważna wiadomość dla polskiego rynku.

 

Pewną nowością jest pokazanie przez FR, że tempo rozwoju ruchu przewoźnika z/do i po Polsce, w dużym stopniu, uzależnione jest od tempa uruchamiania nowych baz. Ryanair otrzymuje i otrzymywać będzie rocznie dziesiątki nowych samolotów. „Samolotowy” warunek tworzenia nowych baz jest i będzie spełniony. Reszta zależy, w bardzo dużym stopniu, od nastawienia i możliwości kolejnych polskich portów.

 

 

Marek Serafin   

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl 

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl