Komentarz tygodnia 10-16.03.2017. Ryanair: przyszła kolej na Poznań

2017-03-17
 Drukuj

To był ostatni, brakujący fragment układanki zatytułowanej zimowa ofensywa Ryanaira w Polsce. Przez kilka sezonów poziom aktywności linii w Poznaniu był, jak na tego przewoźnika, bardzo niski. Przez pewien okres liderem był w Wielkopolsce Wizz Air. Ale to już historia.

 

FR i port poznański ogłosili, że od Zimy 2017/8 linia będzie miała na lotnisku bazę z jednym samolotem.

 

Podwoi liczbę połączeń, uruchamiając siedem nowych tras do Aten, Billund, Castellon (lotnisko położone około 60km na północ od Walencji), Ejlatu, Madrytu, Oslo/Torp i Tel Awiwu. Wszystkie trasy będą obsługiwane dwa razy w tygodniu. Zwiększona będzie też liczba rejsów do Londynu/STN, do codziennych.

 

Tak ogromny wzrost oferowania będzie oznaczał, że Ryanair stanie się liderem rynkowym.

 

Tak, jak przewidywaliśmy, to była tylko kwestia czasu, kiedy irlandzka linia poważnie zainteresuje się tym jednym z najbogatszych regionów Polski. Niewątpliwie Ryanair uwzględnia, w swoim planowaniu, tę cechę rynku, gdyż większość nowych tras jest przeznaczona, głównie dla ruchu wyjazdowego, przede wszystkim, turystycznego.

 

Przez lata Poznań był trzecim, pod względem ruchu charterowego, portem w Polsce. Teraz linie charterowego mają się czego obawiać.

 

I jeszcze uwaga dodatkowa. Decyzje Ryanaira przecinają spekulacje, że przewoźnik nie rozwija oferty z Poznania, gdyż stawia na Berlin. To nie „w stylu” ultra taniej linii. Dojazd z POZ do BER jest za długi i za kosztowny.    

 

Pisząc o Ryanairze w naszym regionie konieczne jest zwrócenie uwagi na początek ukraińskiej ekspansji linii.

 

Od sezonu Zima 2017/18 uruchomi cztery nowe trasy z Kijowa do Eindhoven, Londynu/STN, Manchesteru i Sztokholmu. Planowane przewozy to 250 tys. pasażerów rocznie.

 

W tym samym czasie uruchomi dwie trasy z Polski (WRO, KRK) do Lwowa – po trzy rejsy w tygodniu.

 

Wizz Air wstrzymał swoją ekspansję ukraińską. Zlikwidował swoją ukraińską spółkę-córkę.

 

Przyszła pora na FR. Walec-Ryanair nie zatrzymuje się na Bugu. Toczy się po Europie i nie widać, co mogłoby go skutecznie zatrzymać. Chyba tylko jakieś seppuku biznesowe.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

Zdjęcie: Marek Kowalczyk, www.epwa.pl 

 

 

 

 

Materiał wydrukowany z portalu PRTL.pl