INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Anna Jakubczyk, 2013-04-23
     

Z pewnością Urząd może działać efektywniej i sprawniej - to jest moje najważniejsze zadanie na nadchodzącą przyszłość. ULC może być bliżej lotnictwa, być bardziej przyjazny dla klientów - o to będę zabiegał i tego będę wymagał od podległych mi urzędników - mówi Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego Piotr Ołowski w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl

 

Anna Jakubczyk: Jak ocenia Pan obecną sytuację na polskim rynku lotniczym?

 

Piotr Ołowski: Zanim odpowiem chciałbym podkreślić, że sytuacja na polskim rynku lotniczym powinna być oceniana zawsze w szerokim kontekście rynku europejskiego, a także światowego. Należy przede wszystkim pamiętać, że dominującym czynnikiem warunkującym w ostatnim okresie rozwój przewozów był światowy kryzys gospodarczy. W tym kontekście ogólnie można powiedzieć, że sytuacja na polskim rynku nie odbiegała znacząco od zmian, do jakich dochodziło w Europie i na świecie.

 

Proszę zauważyć, że poza spadkiem w 2009 roku polski ruch lotniczy notował wzrosty. Jeśli jednak spojrzymy głębiej na dynamikę i poszczególne elementy rynku możemy już zauważyć znaczące różnice. Przede wszystkim należy odnotować, że polski rynek w latach 2010 – 2012 rozwijał się szybciej niż przewozy w całej Europie. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje ostatni rok. W 2012 roku Polskie Porty Lotnicze obsłużyły blisko 24,5 mln. pasażerów, o 12,5% więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie, jak podają wstępne dane Airports Council International (ACI), europejskie lotniska obsłużyły zaledwie 1,7% pasażerów więcej.

 

W przewozach światowych wzrost wyniósł natomiast 4%. A więc wzrost był ponad trzy razy większy niż średnia światowa. Rekordowe wyniki polski rynek zawdzięcza głównie intensywnemu rozwojowi połączeń krajowych, przewozom pasażerskim realizowanym w związku z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 oraz ofercie przewozów niskokosztowych, w tym z nowego portu lotniczego w Modlinie.

 

Należy oczywiście pamiętać, że polski rynek, w szczególności na tle krajów „starej Unii”, jest wciąż pod wieloma względami słabo rozwinięty. Dotyczy to chociażby wskaźnika mobilności polskich pasażerów, ale również takich elementów jak przewozy krajowe, bezpośrednia oferta długodystansowa czy obsługa frachtu. Polski rynek ma zatem do czego równać i z pewnością będzie to jednym z kluczowych czynników napędzających wzrost przewozów w kolejnych latach. W przeważającym stopniu rozwój przewozów będzie jednak uzależniony od stanu polskiej, europejskiej a nawet światowej gospodarki.

 

Jeśli oceniamy obecną sytuację na rynku polskim, nie należy pomijać zjawisk negatywnych, takich jak zaprzestanie wykonywania przewozów przez OLT czy Air Poland. Warto jednak pamiętać, że i w tym aspekcie Polska nie odbiega znacząco od tego, co się dzieje w innych krajach Europy. Można tu przytoczyć choćby takie zdarzenia jak zeszłoroczne bankructwa linii Malev i Spanair.

 

Jeśli chodzi o 2013 rok to z pewnością nie będzie on tak udany jak poprzedni. Wydarzenia jednorazowe takie jak organizacja EURO 2012, otwarcie lotniska w Modlinie czy też działalność OLT nie wystąpią w bieżącym roku. Duży efekt bazy spowodowany tymi czynnikami, nie pomoże branży w osiągnięciu wysokich wartości wzrostu liczby obsłużonych pasażerów i wykonanych operacji. Efekt ten zaczniemy odczuwać już w drugim kwartale bieżącego roku. Proszę pamiętać, że ewentualne cięcia w siatce połączeń PLL LOT SA nie zostaną zastąpione w sposób natychmiastowy przez innych operatorów.

 

Z drugiej jednak strony otwarcie nowych kierunków przez linie lotnicze z bliskiego wschodu, uruchomienie lotniska w Lublinie, jak również spodziewana poprawa koniunktury gospodarczej w UE w drugiej połowie roku powinny pozwolić utrzymać wyraźnie dodatnią dynamikę i stabilizację na rynku. Należy się jednak spodziewać zróżnicowanych wyników poszczególnych podmiotów lotniczych.

 

Jaką rolę w kształtowaniu polskiego rynku lotniczego powinien, Pana zdaniem, pełnić ULC?

 

Rolę Urzędu określa ustawa Prawo lotnicze uchwalona w 2002 r. Urząd Lotnictwa Cywilnego to nadzór, regulator i w tym obszarze wciąż przybywa nam obowiązków. A ponieważ lotnictwo rozwija się, przybywa tym samym podmiotów nadzorowanych, w tym koncesjonariuszy, posiadaczy zezwoleń na wykonywanie obsługi naziemnej czy też zezwoleń na zarządzanie lotniskiem użytku publicznego. Dodatkowe zadania nakładają na nas również przepisy i instytucje międzynarodowe, ale najważniejszym zadaniem Urzędu jest dbanie o bezpieczeństwo w lotnictwie cywilnym, wykonywanie kontroli i audytów w podmiotach lotniczych, po to, by mieć pewność, że działają one prawidłowo i w zgodzie z przepisami prawa. Oprócz dbania o bezpieczeństwo w lotnictwie, bardzo ważnym zadaniem, które przed sobą stawiamy jest dostosowywanie prawa lotniczego do bieżących potrzeb środowiska lotniczego.

 

Chcemy usuwać to, co stoi na drodze do rozwoju lotnictwa i wdrażać niezbędne ułatwienia. Z pewnością Urząd może działać efektywniej i sprawniej - to jest moje najważniejsze zadanie na nadchodzącą przyszłość. ULC może być bliżej lotnictwa, być bardziej przyjazny dla klientów - o to będę zabiegał i tego będę wymagał od podległych mi urzędników. W celu usprawnienia działań wprowadziliśmy już m.in. system upoważnień do podejmowania decyzji administracyjnych. Teraz mogą je podejmować dyrektorzy departamentów i naczelnicy wydziałów. Wcześniej wszystkie decyzje musiał podpisywać Prezes Urzędu. Mam nadzieję, że przyspieszy to proces wydawania decyzji. Aby mieć pewność, że podejmowane przez nas działania przyniosą spodziewany efekt w postaci zwiększonej efektywności pracy powołałem Zespół ds. restrukturyzacji Urzędu. Mam nadzieję, że już wkrótce będzie widać efekty jego pracy.

 

Jakie stoją obecnie przed Panem największe wyzwania?

 

Zależy mi na tym, aby Urząd Lotnictwa Cywilnego dbał o jak najlepsze warunki funkcjonowania lotnictwa cywilnego w Polsce. W tym celu chciałbym przeciwdziałać nadmiernym obciążeniom administracyjnym. Uważam również, że konieczna jest lepsza polityka informacyjna ze strony Urzędu. Chciałbym, aby rynek lotniczy mógł prężnie rozwijać się, a pozycja polskich podmiotów w Europie była coraz bardziej konkurencyjna. W tym roku Polska staje przed dużą szansą na członkostwo w Radzie ICAO. Niedawno wróciłem ze Światowej Konferencji Transportu Lotniczego w Montrealu, podczas której wiele wybitnych postaci i autorytetów w dziedzinie lotnictwa, takich jak przewodniczący Rady ICAO, Roberto Kobeh Gonzales, wyraziło zadowolenie z decyzji o kandydowaniu przez Polskę do Rady ICAO.

 

Powszechna była bardzo pozytywna opinia na temat kompetencji, wiedzy i doświadczenia naszej kandydatki - pani dr Małgorzaty Polkowskiej. Po raz pierwszy na tak szerokim forum lotniczym Polska była widoczna i dobrze rozpoznawalna, o czym świadczy wiele pozytywnych opinii m.in. szefów lotnictwa cywilnego z Europy i ze świata. To dobry prognostyk na przyszłość. Polska ma wspaniałą historię i doświadczenie w dziedzinie lotnictwa, z którego warto korzystać.

 

Czy Pana zdaniem powinna być przygotowana rządowa strategia rozwoju polskiego systemu transportu lotniczego? Jeżeli tak, to jak widziałby Pan w tym procesie rolę ULC?

 

Rada Ministrów na początku tego roku przyjęła w drodze uchwały Strategię Rozwoju Transportu do 2020 roku, która wyznacza najważniejsze kierunki działań oraz ich koordynację w obszarze funkcjonowania transportu. Strategia Rozwoju Transportu zawiera poszczególne strategie transportu, w tym lotniczego. Przewiduje ona m.in. działania mające na celu zwiększenie przepustowości infrastruktury istniejących portów lotniczych, zapewnienie warunków dla efektywnego rozwoju lotnictwa w regionalnych portach lotniczych, w szczególności w regionie Polski wschodniej i północno-zachodniej, zwiększenie udziału transportu lotniczego w transporcie intermodalnym oraz zapewnienie zrównoważonego dla środowiska rozwoju polskiego rynku lotniczego.

 

Ponadto ważną kwestią jest wprowadzenie systemu opartego na zarządzaniu ryzykiem, czyli przewidywanie potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego i wdrażania takich rozwiązań, które będą służyć całemu systemowi, a nie wyłącznie wybranym jego elementom. W związku z tym Urząd Lotnictwa Cywilnego w pełni popiera przyjętą strategię i dąży do realizacji jej celów.

 

Jakie będą Pana priorytety w pierwszych 12 miesiącach urzędowania?

 

Od samego początku mojego urzędowania na stanowisku Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego staram się konsekwentnie działać w kierunku maksymalnego uproszczenia wymogów administracyjnych. Oprócz wspomnianego wcześniej systemu upoważnień do podejmowania decyzji administracyjnych, wprowadziłem szereg zmian organizacyjnych w strukturze Urzędu, które mają na celu zwiększenie efektywności naszej pracy. Z najistotniejszych zmian chciałbym podkreślić utworzenie trzech nowych wydziałów w Urzędzie. Pierwszy to wydział ds. międzynarodowych, drugi – wydział ds. zarządzania bezpieczeństwem oraz trzeci – wydział zarządzania kryzysowego, który będzie zajmował się m.in. bieżącym monitorowaniem zdarzeń i zagrożeń w lotnictwie cywilnym. Powołaliśmy również stanowisko pełnomocnika ds. europejskich i międzynarodowych.

 

Na jesieni bieżącego roku odbędą się wybory do Rady ICAO, które są niewątpliwie jednym z najistotniejszych wydarzeń w nadchodzącym roku. Otwiera się przed nami wyjątkowa szansa na promocję Polski na arenie międzynarodowej na polu lotnictwa cywilnego. Obecnie trwają zaangażowane prace nad przygotowaniami do tego wydarzenia. Innym równie ważnym zadaniem jest niewątpliwie przyspieszenie prac nad Krajowym Programem Bezpieczeństwa w Lotnictwie Cywilnym, który będzie oddziaływał na cały rynek lotniczy, a którego wymaga od nas prawo międzynarodowe.

 

Uważam, że niezwykle ważne jest, aby Urząd Lotnictwa Cywilnego działał na rzecz stabilnego i zrównoważonego rozwoju polskiego rynku lotniczego. Zależy mi również, aby Urząd był przyjazny dla środowiska lotniczego i naszych klientów.

 

Jak Pan ocenia obecny stan polskiej infrastruktury lotniskowej? Czy priorytetem powinny być obecnie nowe inwestycje, czy też raczej optymalne wykorzystanie istniejącej już infrastruktury?

 

Należy pamiętać, że mamy za sobą falę dużych inwestycji infrastrukturalnych, które na kilka lat do przodu zapewnią większości polskich lotnisk możliwość w miarę swobodnego rozwoju. Utrzymanie każdej infrastruktury niesie ze sobą istotne koszty, a zatem odpowiadając wprost na postawione pytanie, w pierwszej kolejności należy zoptymalizować już posiadane zasoby, a dopiero w kolejnych krokach, planując z odpowiednim wyprzedzeniem, rozbudowywać je lub rozpoczynać nowe projekty.

 

Pamiętajmy, że koszty, o których wspomniałem przekładają się później m.in. na wysokość opłat lotniskowych, a te z kolei na zainteresowanie potencjalnych użytkowników. Nie można również zapomnieć o rosnącym znaczeniu aspektów środowiskowych. W tej chwili oprócz tradycyjnie rozumianej przepustowości lotniska mamy również do czynienia z tzw. przepustowością środowiskową, w tym przede wszystkim przepustowością akustyczną. Wynika ona w dużej mierze z dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku oraz z ekspozycji społeczności lokalnych na hałas, co jest m.in. wynikiem planowania przestrzennego i przeznaczania gruntów w otoczeniu lotnisk.

 

W związku z powyższym, konieczne jest, aby każda nowa inwestycja była poprzedzona bardzo wnikliwą i wieloaspektową analizą zawierającą zestawienie kosztów i korzyści z takiego przedsięwzięcia. Sieć regionalnych portów lotniczych w ostatnim czasie powiększyła się o dwa nowe obiekty, tj. lotnisko w Modlinie oraz Lublinie. Patrząc jednak na mapę Polski, dalsze pozytywne perspektywy rozwoju rynku usług lotniczych, a przede wszystkim potrzebę spójnego zagospodarowania poszczególnych regionów, nie trudno jest dostrzec infrastrukturalny potencjał rozwojowy północnowschodnich województw kraju.

 

Jak Pan ocenia przyszłość projektu „Centralny Port Lotniczy”?

 

„Centralny Port Lotniczy” jest to obszerny i interdyscyplinarny projekt, który pozyskał zarówno dużo zwolenników jak i przeciwników. Proszę pamiętać, że tego typu inwestycja powinna być rozpatrywana nie tylko w kontekście polskim, ale przede wszystkim globalnym. Powodzenie takiego przedsięwzięcia będzie zależeć od możliwości rozwoju szeroko rozumianej, rozbudowanej europejskiej i światowej siatki połączeń, umożliwiającej pasażerom bogaty wybór połączeń i dogodne przesiadki.

 

Moim zdaniem podstawę rozważań nad przyszłością CPL powinna stanowić przede wszystkim ocena możliwości rozwoju lotnisk warszawskich, koszt inwestycji, czas niezbędny na jej realizację, rozwój najbliższych hubów w Europie oraz możliwość rozwoju w tym porcie silnego przewoźnika sieciowego. Projekt ten wymaga kompleksowego podejścia systemu transportowego w Polsce.

 

Jak Pan widzi wykonywanie zwiększonych zadań ULC-u przy zmniejszonym budżecie w kontekście wymagań międzynarodowych i wzrastającej pracochłonności zadań wynikających ze zmian polskiego prawa lotniczego?

 

Urząd jest instytucją finansowaną z budżetu Państwa, a więc zawsze będzie to budżet skromniejszy niż byśmy oczekiwali. Prezes Urzędu ma jasno określone zadania m.in. w ustawie Prawo lotnicze i jesteśmy zobowiązani do ich realizacji. Uważam, że dzięki mądremu i racjonalnemu zarządzaniu można skutecznie i efektywnie wykonywać obowiązki pomimo wzrastającej pracochłonności.

 

Niedawno uczestniczył Pan w VI Światowej Konferencji Transportu Lotniczego organizowanej przez ICAO. Jakie są opinie nt. kandydowania Polski do Rady ICAO?

 

Cieszę się, że mogę poinformować, że w Montrealu spotkałem się z bardzo pozytywnymi opiniami środowiska lotniczego odnośnie naszej kandydatury. Zwrócono przede wszystkim uwagę na kompetencje i doświadczenie Pani dr Małgorzaty Polkowskiej, kandydatki na Stałego Przedstawiciela Polski w Radzie ICAO oraz na rozwój lotnictwa cywilnego w Polsce w ostatnich latach. Miejmy nadzieję, że nasze działania mające na celu promocję naszej kandydatury okażą się skuteczne i w październiku będziemy cieszyć się po raz pierwszy w historii członkostwem w Radzie ICAO.

 

Warto przypomnieć, że Polska od 2009 roku jest członkiem Central European Rotation Group (CERG), w skład której wchodzą oprócz Polski: Bułgaria, Czechy, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry oraz starająca się o członkostwo Grecja. Państwa te kandydują rotacyjnie w kolejnych wyborach do Rady ICAO na mocy Porozumienia o współpracy i reprezentacji w Radzie ICAO z dnia 1 grudnia 2011 r., które ustala zasady współpracy oraz rotacji w reprezentowaniu regionu Europy Środkowo- Wschodniej w Radzie ICAO. Dodam, że po wrześniowych wyborach, niezależnie od ich wyniku nasz kraj obejmie przewodnictwo w grupie na następne trzy lata. Polska jest największym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej.

 

Chciałbym by znalazło to odzwierciedlenie również w strukturach międzynarodowych związanych z zarządzaniem lotnictwem cywilnym. Udział w pracach organu wykonawczego ICAO byłby niewątpliwie okazją do promowania Polski i lepszego niż dotychczas zadbania o naszą rację stanu w zakresie lotnictwa. Pozwoliłoby to zaprezentować nasz punkt widzenia i naszą wizję dalszego rozwoju lotnictwa na arenie międzynarodowej. Dzięki temu Polska zyskałaby możliwość inicjowania zmian w pożądanym przez nas kierunku oraz miała realny wpływ na kreowanie globalnej polityki w zakresie lotnictwa cywilnego. Łatwiej byłoby wskazywać na istotne z polskiego punktu widzenia problemy i inicjować procesy mające na celu poprawę sytuacji.

 

Uważam, że obecność Polski w Radzie ICAO to szansa na lepsze reprezentowanie polskich interesów, a zatem i naszych operatorów na rynku światowym, to okazja do umocnienia wizerunku Polski, jako liczącego się, kompetentnego partnera. Bardzo ważna jest także kwestia prestiżu – nie zapominajmy, że Polska była jednym z pierwszych sygnatariuszy Konwencji Chicagowskiej, a jeszcze wcześniej, bo w 1929 roku, Polska była gospodarzem II Międzynarodowej Konferencji Prawa Lotniczego Prywatnego, na której uchwalono obowiązującą do dnia dzisiejszego Konwencję warszawską o ujednoliceniu niektórych prawideł dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego. Polska „od zawsze” była zatem aktywna na arenie międzynarodowej i chciałbym by te tradycje były kontynuowane.

 

Taki „przyczółek” w najwyższych władzach ICAO daje również dodatkową korzyść, jaką jest znacznie lepsze zorientowanie się w trendach rozwojowych światowej polityki w zakresie transportu lotniczego, pozwalając szybciej dopasowywać do niej nasze własne plany. A takie wczesne rozeznanie w globalnej sytuacji może mieć kluczowe znaczenie dla nowych inwestycji oraz dla strategii rozwoju polskiego rynku lotniczego.

 

 

Anna Jakubczyk,

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

ICAO | Inwestycje | ULC | Wywiad


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony