INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Marek Serafin, 2013-07-23
     

Zbiegło się w czasie kilka czynników, które spowodowały aż 21,6% statystyczny spadek w I półroczu. Z jednej strony wyjątkowe, pojedyncze wydarzenia generujące ruch, a z drugiej - sytuacja w branży, czyli restrukturyzacja narodowego przewoźnika, ostra gra rynkowa tanich przewoźników oraz zdecydowane osłabienie zainteresowania przelotami czarterowymi - mówi Prezes Zarządu Portu Lotniczego Poznań - Ławica, Wiceprezes ZRPL Mariusz Wiatrowski w rozmowie z Markiem Serafinem z PRTL.pl

 

Marek Serafin: Jakie są główne przyczyny tak znacznego spadku ruchu na lotnisku poznańskim?

 

Mariusz Wiatrowski: W porównaniu do bardzo dobrego roku ubiegłego, teraz na Ławicy obsługujemy mniej pasażerów. Zdarzyło się to po raz pierwszy, gdyż do tej pory w zasadzie zawsze notowaliśmy coroczny wzrost ruchu pasażerskiego. Nawet w ciężkim dla lotnictwa roku 2009, kiedy inne porty doświadczały znaczących spadków, Ławica utrzymała poziom ruchu. Aktualnie zbiegło się w czasie kilka czynników, które spowodowały aż 21,6% statystyczny spadek w I półroczu. Z jednej strony wyjątkowe, pojedyncze wydarzenia generujące ruch, a z drugiej – sytuacja w branży, czyli restrukturyzacja narodowego przewoźnika, ostra gra rynkowa tanich przewoźników oraz zdecydowane osłabienie zainteresowania przelotami czarterowymi. Tegoroczne wyniki kwietnia, maja i czerwca odzwierciedlają obecny brak pasażerów OLT Express. Łączenie w Poznaniu obsłużyliśmy ich blisko 60 000. Liczbę kibiców na mecze EURO szacujemy na 29 000. Gdybyśmy w podsumowanie nie wliczyli tego ruchu, różnica pomiędzy I półroczem 2013 a 2012 maleje do -12%. Niestety bardzo negatywnie dotyka nas polityka LOT-u. W maju 2011 zmniejszył liczbę rotacji do Warszawy z 5 do 4 dziennie, co więcej, w październiku ub. roku obciął kolejną i przestał operować do Frankfurtu. Obecnie w tygodniu wykonuje średnio 17 rotacji do Warszawy i 13 do Monachium. Od stycznia do czerwca 2013 obsłużyliśmy prawie 27 tysięcy mniej pasażerów LOT-u! W sumie, odejmując ruch OLT Express, w segmencie Legacy obsłużyliśmy do czerwca o ponad osób 28 000 mniej, więc te liczby mówią same za siebie. W Poznaniu widać jak na dłoni, że w aktualnej sytuacji narodowy przewoźnik tnie wszystkie nierentowne rejsy. W segmencie ruchu niskokosztowego odnotowujemy najmniejsze spadki, od stycznia do czerwca na poziomie kilkunastu procent. Są rezultatem zawieszenia kilku kierunków na sezon zimowy, co znalazło swoje negatywne odzwierciedlenie w I kwartale. Do tej pory na Ławicy nie mieliśmy do czynienia z taką praktyką przewoźników, stosowaną przecież dość powszechnie. Do wiosennego rozkładu nie wróciły dwa z nich – Madryt i Bolonia, ale niestety w kwietniu Wizz Air zaprzestał operowania do Dortmundu i Cork, co było dla nas sporym zaskoczeniem.  

 

Odnotowujecie znacznie mniejszą ilość pasażerów z rejsów charterowych, a te przewozy były przez wiele lat waszą mocną stroną. Jaka jest Pana zdaniem przyczyna tego zjawiska?

 

To nadal nasza mocna strona! Ściśle współpracujemy z biurami podróży, by o roku wzbogacać ofertę. To się nam udaje, więc w trwającym sezonie mamy znów rekordową liczbę kierunków czarterowych. Niestety tegoroczna sytuacja zweryfikowała założenia dotyczące wolumenu pasażerów czarterowych, a nawet destynacji. Ogłosiliśmy aż 34 kierunki, w tym bardzo atrakcyjne nowości, ale biura zdołały utrzymać w sprzedaży 29. To wyraźny skutek bankructw biur podróży, które zniechęciły klientów do lotów wakacyjnych. Czarna seria w zeszłym roku, w tym już dwa. Obawa przed niepewnością
powrotu, gdy wybrane biuro upadnie, widoczna jest wyraźnie w naszych statystykach. Poza tym, część chętnych na wakacje samolotem po prostu nie może sobie na nie w tym roku pozwolić. Upadek biura Sky Club czy reorganizacja Oasis Tours skutkuje brakiem ofert atrakcyjnych cenowo, oscylujących wokół kwoty 1000 złotych. Wszystkie te niezależne od portu czynniki przyczyniły się do wysokiego spadku ruchu w wymiarze procentowym. -26% od stycznia do czerwca z pewnością zaskakuje, ale tu warto przyjrzeć się dokładniejszej analizie. W porównaniu do 2012, realny spadek liczby pasażerów wylatujących z Poznania na wypoczynek zorganizowany w I półroczu wynosi 18%, a w czerwcu: 10%. W wyniku optymalizacji kosztów przez biura podróży, czyli konsolidacji ruchu i rezygnacji z międzylądowań, znacznie obniżył się poziom ruchu tranzytowego. Obserwujemy to wyraźnie choćby na przykładzie wylotów do Dubrownika, na Teneryfę czy Majorkę. Szacujemy, że liczbowo obsłużyliśmy z tego powodu ok. 15 000 mniej osób.  

 

Jakie działania port już podjął i jakie dopiero planuje podjąć, aby poprawić sytuację?

 

W przypadku ewenementu OLT Express czy EURO nie mamy zbyt wielkiego pola do popisu… natomiast reagujemy natychmiast, gdy tracimy jakieś połączenie. Jak wiadomo, w tej branży na rezultaty trzeba cierpliwie poczekać. Za przykład niech posłuży druga rotacja dziennie do Frankfurtu – wycofana przez LOT pod koniec października 2012, w systemie rezerwacyjnym Lufthansy znalazła się dopiero pod koniec czerwca br., a operowanie rozpocznie się 27 października. To oczywiście bardzo dobra wiadomość dla lecących przez Frankfurt dalej. W branży ogólnie wiadomo, ile czasu przewoźnicy potrzebują na uruchomienie połączenia, natomiast takiej cierpliwości nie mają pasażerowie, zwłaszcza ci nastawieni na ofertę tanich linii. Oprócz rozmów i negocjacji z przewoźnikami, opracowujemy nowy cennik opłat lotniskowych, w którym system rabatów zachęci linie do uruchamiania nowych kierunków czy zwiększania częstotliwości operowania na dotychczasowych. Podejmuje też działania wyprzedzające, na wypadek dalszych ograniczeń ze strony LOT-u.   

 

Czy jest szansa, że w nadchodzącym sezonie zimowym pojawią się w porcie nowi przewoźnicy, a niektórzy z jego dotychczasowych użytkowników zwiększą swoja ofertę?

 

Do tego oczywiście dążymy w rozmowach z przewoźnikami. Ostatnie nowiny wspomniany już popołudniowy wylot do Frankfurtu oraz Mediolan-Bergamo linii Wizz Air od grudnia. To oferta głównie dla miłośników sportów zimowych. W tym zakresie są szanse na ponowne operowanie do Werony przez Eurolot oraz czarterowe przeloty na narty do Turcji. Wzmacniamy też ruch do hubów – SAS oferuje trzy wyloty dziennie, prowadzimy również rozmowy z Austrian Airlines na temat połączenia do Wiednia.

 

Kończy się kolejny cykl inwestycyjny w porcie. Jakie są najważniejsze jego elementy?

 

Jesteśmy na ostatnim etapie rozbudowy terminalu. Niedawno uruchomiliśmy nową strefę kontroli bezpieczeństwa oraz częściowo halę odlotów z nową strefą wolnocłową. Trwają jeszcze prace w Strefie Non-Schengen i VIP. Tak więc odlatujący z Poznania pasażerowie obsługiwani się w stopniowo zmieniającym się terminalu, gdzie plac budowy sukcesywnie się zmniejsza. W maju ubiegłego roku w części lotniczej oddaliśmy do użytkowania nową równoległą drogę kołowania ze ścieżkami szybkiego zjazdu i powiększoną płytę postojową. Przed EURO otworzyliśmy nową strefę przylotów, później nową halę główną. Rok 2013 to dla tego lotniska czas przełomowy. Wkrótce nastąpi finał kilkuletniego procesu inwestycyjnego. Dokładnie po 100 latach działalności w tej samej lokalizacji, infrastruktura Ławicy jest w pełni rozwinięta. Osiągnięty poziom przepustowości zapewni Poznaniowi i Wielkopolsce odpowiednią dostępność komunikacyjną drogą powietrzną na następne ćwierć wieku. Zajmujemy się też działalnością okołolotniskową, planując komercjalizację terenów przy porcie. Zawarliśmy umowę z BP Europe SE na dzierżawę działki, na której powstanie stacja paliw. Obok powstanie restauracja typu fastfood. Etapami oddajemy do użytkowania nowe powierzchnie parkingowe, pracujemy też intensywnie nad projektem hotelu klasy ekonomicznej przy lotnisku.  

 

Opóźnia się oddanie do użytku nowego portu lotniczego w Berlinie. Prędzej czy później to jednak nastąpi. Wielu ekspertów uważa, że będzie on stanowił dość poważne zagrożenie konkurencyjne, szczególnie, jeżeli chodzi o regiony Zachodniej Polski położone nieco dalej od Poznania. Czy podejmujecie specjalne działania, aby poradzić sobie z tą nową sytuacją?

 

Nasze działania to wypracowywanie jak najbardziej atrakcyjnej siatki kierunków w każdym segmencie ruchu. Jako port regionalny oferujemy połączenia point-to-point, co doceni każdy podróżny. Oczywiście, że Berlin jest relatywnie blisko, ale dotarcie tam na konkretny czas dolotu obarczone jest ryzykiem. Odpowiedni zapas czasowy znacznie wydłuża podróż, nie wspominając o dodatkowych kosztach. Po powrocie czeka jeszcze droga do domu… Zwłaszcza pasażerowie linii tradycyjnych nie podróżują w ten sposób. Dlatego też przykładamy dużą wagę do połączeń hubowych. Nasza oferta czarterowa w dużej mierze zaspokaja potrzeby klientów biur podróży, a w bliskiej przyszłości możliwe będą nawet czarterowe loty długodystansowe. Ponieważ lotnisko to nie tylko siatka połączeń, podnosimy też komfort obsługi pasażera. Nowoczesna, przestronna infrastruktura terminalowa, wzbogacona oferta handlowo-usługowa to nowa jakość Ławicy.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

 

 

Tagi:

Inwestycje | Komunikacja | Lotnisko Poznań | Pasażer | Połączenia | Przewozy | Wywiad


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony