INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Elżbieta Wiszniewska, 2015-06-02
     

Chcielibyśmy latać 3- lub nawet 4-krotnie częściej niż dotychczas do Warszawy a także otworzyć połączenia do 3-4 dodatkowych portów w Polsce. W pierwszej kolejności najbardziej zależało by nam na trasie do Krakowa i Gdańska - mówi Fatih Cigal, wiceprezes ds. sprzedaży na Europę Centralną Turkish Airlines w rozmowie z Elżbietą Wiszniewską z PRTL.pl

 

Elżbieta Wiszniewska: Czemu Turkish Airlines zawdzięcza swój sukces handlowy i finansowy?

 

Fatih Cigal: 12 lat temu przeanalizowaliśmy swoją pozycję i uwarunkowania dla naszej działalności i ustaliliśmy, jakie są nasze silne strony. Najsilniejszą była lokalizacja naszego hubu – portu w Stambule - optymalna względem przepływu strumieni ruchu pasażerskiego i frachtowego pomiędzy Europą a Bliskim Wchodem, Azją oraz Afryką. To taki naturalny hub dla światowego transportu lotniczego: w zasięgu samolotu wąskokadłubowego ze Stambułu znajduje się 70% międzynarodowych destynacji.

 

Ponadto na naszą korzyść przemawiały niższe koszty działalności w porównaniu zwłaszcza z przewoźnikami europejskimi. Mamy ponadto do dyspozycji duży rynek własny z prawie 77 mln mieszkańców naszego kraju a 46% naszego przewożonego ruchu to właśnie ruch krajowy.

 

Nie należy także pomijać wpływu radykalnej poprawy jakości naszych usług, w tym naszego serwisu pokładowego. W 2008 spełniliśmy standardy aliansu STAR, w latach 2013 i 2014 zostaliśmy uznani przez Skytrax najlepszą linią w świecie pod względem cateringu Business Class i Business Lounge a także najlepszą linią w Europie na przestrzeni lat 2011-14. Scentralizowany geograficznie hub, niskie koszty oraz wysoka jakość usługi pozwoliły nam rosnąć w ostatnich latach 3-krotnie szybciej niż światowa średnia przewoźników. W zeszłym roku przewieźliśmy 55 mln pasażerów a w roku bieżącym planujemy 63 mln. Latamy do największej ilości państw spośród wszystkich przewoźników i ciągle poszerzamy tę listę: w tym roku planujemy otworzyć połączenia m.in. do Angoli, Kolumbii, Wenezueli, Meksyku i Kuby.

 

Czy nie niepokoi Pana eskalacja sporu o protekcjonizm państwowy między przewoźnikami amerykańskimi i przewoźnikami z Zatoki Perskiej?

 

Nie wpływa to negatywnie na współpracę z naszymi partnerami z USA. Nie spodziewamy się najmniejszej zmiany relacji z przewoźnikami amerykańskimi. Przewoźnik turecki nie otrzymał bowiem żadnej pomocy finansowej od rządu.

 

Jakie znaczenie będzie miało dla Turkish Airlines oddanie wkrótce do użytku nowego portu w Istambule?

 

Fundamentalne. Obecnie nasze główne lotnisko im. Ataturka, największe w Turcji, jest po prostu już za małe i nie pozwalałoby na realizację naszych planów dalszego rozwoju. Nowy port, który powstanie w północno-zachodniej części Stambułu w pobliżu Morza Czarnego, docelowo, do 2050 roku, ma obsługiwać rocznie 150 mln osób, jako największy port w świecie. Przyjmie pierwsze samoloty w pierwszej fazie budowy w 2017 roku i wtedy będzie mógł już obsługiwać 90 mln pasażerów, stając się prawdopodobnie 3. co do wielkości portem w świecie.

 

Jacy przewoźnicy są dla Turkish Airlines głównymi konkurentami w Europie?

 

To wszystko zależy od trasy. Na trasach np. z Niemiec do Turcji konkurujemy tylko z przewoźnikami niemieckimi ale na trasach między Niemcami a Chinami konkurujemy z przewoźnikami europejskimi i tymi z Zatoki Perskiej. W przypadku tych ostatnich akurat w Niemczech w ograniczonym stopniu, bo my obsługujemy 13 portów w tym kraju, natomiast np. Emirates tylko 4.

 

Jaka jest rola i znaczenie rynku polskiego w Waszej strategii na Europę?

 

Polska to dla nas niezmiernie ważny rynek z powodu trzech czynników: wielkości państwa, ilości populacji i dobrego stanu gospodarki. Macie młodą i dynamicznie rozwijającą się gospodarkę, stąd rośnie szybko rynek przewozów lotniczych. Mamy do zaoferowania Polakom wiele ciekawych destynacji turystycznych. Istnieje mnóstwo możliwości biznesowych dla firm z obu krajów. To jeden z tych krajów, z którymi Turcja miała historycznie najlepsze stosunki. Pamiętamy o 600 lat pomyślnych relacji między naszymi krajami i intensywnych kontaktach międzyludzkich.

 

Polska to więc najważniejszy dla nas rynek w Europie Środkowej.

 

Jakie problemy napotyka Turkish Airways na rynku polskim?

 

Największym problemem jest ograniczone oferowanie wymuszone przez polskiego partnera Polskie Linie Lotnicze LOT na podstawie dwustronnej umowy międzyrządowej zawartej między Turcją a Polską. Umowa, jak przystało na porozumienie z lat 60. XX w., jest bardzo restryktywna i nie pozwala nam zwiększyć oferowania bez zgody przewoźnika polskiego, wyznaczonego na trasie pomiędzy obu państwami. A LOT uważa, że oferowanie jest wystarczające w stosunku do istniejącego potencjału ruchu.

 

O jakim zwiększeniu oferowania myśli Turkish Airlines?

 

Chcielibyśmy latać 3- lub nawet 4-krotnie częściej niż dotychczas do Warszawy (obecnie to 5 rejsów tygodniowo) a także otworzyć połączenia do 3-4 dodatkowych portów w Polsce. W pierwszej kolejności najbardziej zależało by nam na trasie do Krakowa i Gdańska. W dalszej kolejności myślimy o połączeniach do Poznania, Katowic czy Łodzi a także o rejsach z innych portów w Turcji. Na przykład w przypadku KRK to mogłoby być docelowo 8 destynacji w Turcji.

 

Uważam, że jest na to na chwilę obecną zapotrzebowanie.

 

Jakiego typu miałby to być potencjał?

 

Jest to zarówno potencjalny ruch point-to-point jak i tranzytowy, zwłaszcza poza Turcję.

 

Po pierwsze mamy do zaoferowania mnóstwo destynacji turystycznych na terenie Turcji dla ruchu leisure z Polski, jak i, po drugie, najgęstszą siatkę dogodnych połączeń do największej ilości krajów w świecie. Pasażerowie tranzytowi stanowiliby 70-80% tego potencjału.

 

Trzeba zauważyć, że aktualna cena biletów przy obecnym oferowaniu jest wysoka i liberalizacja przewozów między naszymi krajami pociągnęłaby ceny w dół.

 

Co Turkish Airlines zamierza zrobić, żeby przezwyciężyć ten impas?

 

W zeszłym miesiącu w Ankarze rozmawialiśmy z polskim ministrem spraw zagranicznych na temat korzyści dla obu państw ze zwiększenia przewozów pasażerskich i towarowych.

 

Prowadzimy jednocześnie rozmowy z LOT-em. Rozważamy możliwości głębszej lub innej niż code sharing współpracy z LOT-em. Polski partner jest zadowolony z wyników przewozowych z tego kierunku i możliwe, że zdecyduje się na większe oferowanie.

 

Na zdjęciu: Fatih Cigal, wiceprezes ds. sprzedaży na Europę Centralną Turkish Airlines

z Elżbietą Wiszniewską z PRTL.pl

 

W zeszłym roku udało się Wam uzyskać zwiększenie oferowania o 25% z 4 do 5 połączeń tygodniowo ze Stambułu do Warszawy. Może to jest ta metoda?

 

No właśnie, proponujemy stopniowy wzrost oferowania i nasz partner aktualnie analizuje taką możliwość. Polski przewoźnik osiąga teraz lepsze wyniki, liczymy więc na jego większą elastyczność.

 

Przełom może nastąpić za 2 miesiące lub … za 3 lata. Sam osobiście oceniam, że nie nastąpi to jednak szybko. Prowadzimy jednakże też rozmowy z portami. Jesteśmy gotowi wystartować z nowym poszerzonym rozkładem oraz połączeniem do KRK nawet już od jesieni tego roku.

 

W jakich innych krajach w Europie napotykacie takie same przeszkody formalne w rozwinięciu przewozów?

 

W Europie tylko w Polsce, na Białorusi i w Federacji Rosyjskiej. Z wieloma państwami Turcja ma restryktywne umowy starego typu, ale może jakoś te ograniczenia przezwyciężyć przy dobrej woli drugiej strony: na przykład do Pragi możemy latać teraz 3 razy dziennie!

 

Jakie inne problemy i przeszkody napotykacie w rozwoju swojej siatki w Europie?

 

Często są to problemy z dostępem do slotów lub przydziałem odpowiednich slotów w niektórych portach. Czasami ograniczeniem są niedostatki infrastruktury portowej wynikające z niedoinwestowania. Pewnym problemem jest kurs wymiany walut: wpływy mamy głównie w Euro, natomiast koszty ponosimy w USD. Przepisy unijne z kolei nie są dla nas większym problemem, one motywują do lepszego zarządzania i lepszej jakości produktu.

 

Z jakimi przewoźnikami konkurujecie na rynku polskim, czy to przewoźnicy z Zatoki Perskiej?

 

Głównym naszym konkurentem jest Lufthansa, która wywozi prawie wszystkich pasażerów z Polski. To prawda jednak, że z uwagi na limitowane oferowanie oddajemy część ruchu dla Emirates czy Qatar i zmiana w pojemności miejsc pomogłaby nam lepiej z nimi konkurować.

 

Czy jest Pan zadowolony z zapełnienia Business Class na trasie do Polski?

 

Tak, load factor jest wysoki - 70%. Na niektórych rynkach ta klasa jest całkowicie sprzedana, więc oczywiście znowu powraca problem niedooferowania. Całkowity LF w obu klasach jest też oczywiście bardzo wysoki – 90%.

 

Poszukuje się inwestora dla LOT-u. Czy Turkish Airlines byłby zainteresowany?

 

Takie rozmowy były prowadzone 3 lata temu, zakończyły się niepowodzeniem, ze względu na unijne ograniczenia dot. własności i kontroli nad przedsiębiorstwem unijnym. Nawet jakby część udziałów w Locie znalazła się w rękach drobnych graczy giełdowych i inwestor branżowy uzyskał większość, to ciągle pozostaje problem kontroli nad firmą.

 

Nie, nie jesteśmy zainteresowani. Zresztą nie zamierzamy kupować udziałów w żadnej spółce europejskiej, chcemy polegać na wzroście organicznym.

 

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

 

 

Tagi:

Inwestycje | Komunikacja | Konkurencja | Lotnisko | Oferowanie | Pasażer | Połączenia | Praca | Turkish Airlines | Wywiad


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony