INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Rozmowy PRTL.pl


ROZMOWA PRTL.pl

Anna Jakubczyk, 2016-08-02
     

Strategicznie Łódź i łódzki port lotniczy mają wyjątkowe w Europie Środkowej położenie. Lokalizacja w obrębie autostrad i dróg ekspresowych oraz w pobliżu ogromnego centrum logistycznego w Strykowie predestynuje nasze lotnisko do zajęcia istotnego miejsca w przewozach cargo - mówi Prezes Zarządu Portu Lotniczego Łódź, Prezes Polskiego Klubu Lotniczego Tomasz Szymczak w rozmowie z Anną Jakubczyk z PRTL.pl.

 

Anna Jakubczyk: Od kwietnia tego roku jest Pan prezesem łódzkiego lotniska. Jak ocenia Pan jego obecną sytuację i wyniki?

 

Tomasz Szymczak: Łódzki Port Lotniczy boryka się z problemem bliskości Warszawy. Jest to klasyczne wyzwanie, przed którymi stoją lotniska znajdujące się blisko aglomeracji stołecznych, które z przyczyn poza lotniczych są dobrze połączone z resztą kraju. W ostatnim czasie zamknięto kilka destynacji w tym np. Edynburg i Oslo, co pogłębiło problemy finansowe lotniska. W ostatnich miesiącach przeciwko nam działały też inne ograniczenia jak np. likwidacja niektórych tradycyjnych kierunków charterowych jak Turcja, Egipt czy Tunezja.

 

Mamy też pewne nad-zatrudnienie w stosunku to innych portów regionalnych w Polsce. Po kolei zajmujemy się każdym z tych trudnych wyzwań tak aby następne lata były początkiem wzrostu ilości połączeń i pasażerów na lotnisku Reymonta.

 

Z pozytywów - port zakończył etap rozbudowy - posiadamy nowy, oddany w 2012 roku terminal pasażerski, wyremontowaną drogę startową o długości 2500 m oraz niedawno zmodernizowaną płytę postojową z 6 stanowiskami kodu C i 2 kodu D, co daje pozytywne podstawy na przyszłość.

 

A jakie są perspektywy na najbliższe 2-3 lata, czy są realne szanse na pozyskanie nowych przewoźników lub rozwój siatek połączeń tych, którzy już operują?

 

W tej chwili z naszego lotniska operuje dwóch regularnych przewoźników.

 

Adria Airways, członek Star Alliance latający zbazowanym w Łodzi Bombardierem 700, który oferuje połączenia 2 razy dziennie do Monachium, 4 razy w tygodniu do Amsterdamu i 3 razy w tygodniu do Paryża. Drugim przewoźnikiem jest Ryanair latający 6 razy w tygodniu do Londynu Stansted, 2 razy w tygodniu do Dublina oraz 2 razy w tygodniu do East Midlands.

 

Rozmawiamy z tymi oraz innymi przewoźnikami o rozwoju siatki połączeń. Zaraz po decyzji o Brexicie, prezes Ryanaira Michael O'Leary poinformował, że żaden z ponad 50 samolotów, które linia otrzyma do końca 2019 roku nie będzie zlokalizowany w Wielkiej Brytanii a w kontynentalnej Europie, co wpisuje się w naszą strategię utworzenia bazy low-cost na naszym lotnisku. Rozmawiamy też intensywnie z touroperatorami o nowych połączeniach wakacyjnych w nadchodzących sezonach.

 

Jakie główne zadania stawia Pan sobie i kadrze zarządzającej w krótko i średniookresowym horyzoncie czasowym, zarówno w obszarze handlowym, jak i operacyjnym?

 

Najważniejsze są dwa czynniki - więcej destynacji pasażerskich obsługiwanych bezpośrednio z Łodzi, co pozwoli na wzrost liczby pasażerów oraz restrukturyzacja struktury organizacyjnej i zatrudnienia co pozwoli na optymalizację kosztów funkcjonowania spółki.

 

W obszarze operacyjnym w ciągu najbliższych kilku lat I kategoria ILS powinna być dla nas wystarczająca. Planujemy też rozmowy z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej dotyczące optymalizacji kosztów usług nawigacyjnych w PL LCJ.

 

Od roku 2013 bardzo znacząco wzrosły przewozy cargo. Czy widzi Pan możliwości dalszego rozwoju tego segmentu?

 

Tak - dziś jesteśmy trzecim w kraju portem lotniczym pod względem przewozów cargo, realizowanych głównie jako RFS. Natomiast strategicznie Łódź i łódzki port lotniczy mają wyjątkowe w Europie Środkowej położenie. Zlokalizowana w obrębie autostrad i dróg ekspresowych oraz w pobliżu ogromnego centrum logistycznego w Strykowie predystynuje nasze lotnisko do zajęcia istotnego miejsca w przewozach cargo. Port posiada na swoim terenie ponad 6 ha pod działalność cargo i magazynową a w najbliższym sąsiedztwie lotniska miasto Łódź posiada także 11 ha terenu pod tego typu zagospodarowanie. Tę pozytywną cechę lotniska dostrzegają także przedstawiciele branży min. klastrów logistycznych zlokalizowanych wokół lotnisk w Luksemburgu i Liège w Belgii.

 

W najbliższym czasie planujemy rozbudowę naszego magazynu cargo w obecnej lokalizacji, co da w najbliższych latach początek sukcesywnego zagospodarowywania wspomnianych terenów w północnej części lotniska, samodzielnie bądź w formule partnerstwa publiczno – prywatnego.

 

Spróbujmy spojrzeć w dalszą przyszłość. Czy widzi Pan realny scenariusz, w którym łódzkie lotnisko korzysta z ograniczeń portu Chopina i jego statusu drogiego lotniska oraz z bardzo dobrego systemu transportu naziemnego pomiędzy Łodzią i Południowymi rejonami Warszawy oraz miejscowości satelickich?

 

Rozbudowa autostrad działa oczywiście w obie strony - czyni dojazd do naszego lotniska łatwiejszym ale także ułatwia mieszkańcom Łodzi i regionu dojazd np. na lotnisko Chopina. Ale faktem jest, że warszawski port to klasyczny city airport ze wszystkimi (wzrastającymi) ograniczeniami ruchowymi i hałasowymi. Na takich lotniskach w pierwszej kolejności ogranicza się np. operacje nocne czy ruch cargo. Budujemy własne nisze do wykorzystania także w porozumieniu z najbliższymi nam lotniskami, co chcemy stabilnie i bezkonfliktowo realizować w najbliższych latach.

 

Od niedawna jest Pan prezesem Polskiego Klubu Lotniczego. Jaką rolę, Pana zdaniem, PKL powinien odgrywać w środowisku osób związanych z szeroko-pojętym biznesem lotniczym?

 

Myślę, że jako PKL powinniśmy wzmocnić naszą rolę jako liderów opinii w branży bowiem skupiamy wyjątkowe grono: przedstawicieli przewoźników, lotnisk, nauki i przemysłu a więc każdego aspektu naszej branży. Wzorem - na razie może dalekim - są siostrzane kluby w Berlinie, Brukseli czy Waszyngtonie i od nich będziemy czerpać dobre wzorce. Już na wrześniowym spotkaniu chcemy podjąć temat europejskiej strategii w dziedzinie lotnictwa. Planujemy spotkania z istotnymi przedstawicielami środowiska aviation and aerospace z kraju, z Brukseli i innych ważnych ośrodków. Zachęcamy też przedstawicieli naszej branży do wzięcia udziału w pracach Klubu w nowej kadencji.

 

Dziękuję za rozmowę

 

 

 

Tagi:

Cargo | Inwestycje | Lotnisko Łódz | Połączenia | Przewozy


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony