INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Lotnictwo w gorsecie regulacji antymonopolowych

Krzysztof Loga-Sowiński, 2017-10-25
     

Konferencja CARS uwidoczniła słabości regulacji antymonopolowych w lotnictwie cywilnym. Po sesji na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego trudno mieć nadzieję na szybkie naprawienie tych mankamentów.

 

W dniu 20 października 2017 roku w Centrum Studiów Antymonopolowych i Regulacyjnych (CARS) Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się konferencja na temat branży lotniczej. Spotkanie zgromadziło wiele znanych nazwisk ze świata prawa lotniczego. Wśród nich nie można nie wymienić nestora polskiej nauki prawa lotniczego profesora Marka Żylicza, profesora Pablo Mendes de Leon z Uniwersytetu w Lejdzie czy profesora Fransa von der Dunk z Uniwersytetu Nebraska-Lincoln. Wystąpienia mieli też m.in. profesor Małgorzata Polkowska oraz profesorowie Peter Haanappel, Elmar Giemulla i Paul Dempsey.

 

Konferencja zorganizowana przez CARS siłą rzeczy musiała koncentrować się na zagadnieniach dotyczących ochrony konkurencji i przeciwdziałaniu nadmiernej koncentracji w branży lotniczej. Wykłady nie dotyczyły jednak tylko transportu lotniczego, ale dotknęły też zagadnień przebijających się dopiero do świadomości prawników i ustawodawców, a mianowicie podróży w przestrzeni kosmicznej.

 

Z przedstawionych referatów wyłania się dość złożona rzeczywistość. Przemysł lotniczy został poddany regulacjom antymonopolowym stosunkowo niedawno, bo pod koniec XX wieku. To późne objęcie lotnictwa przez prawo zajmujące się ochroną konkurencji spowodowało, że branża została skonfrontowana z wcześniej stworzonym systemem prawnym, który nie uwzględniał jej specyfiki. Do dziś powoduje to liczne niekonsekwencje w podejściu do umów zawieranych na rynku transportu lotniczego. Jedną z takich kontrowersji jest rozdźwięk pomiędzy globalnym podejściem do rynku wielu linii lotniczych, a protekcjonistycznymi działaniami niektórych rządów. Brak jest też jednolitej polityki państw członkowskich Unii Europejskiej (UE). I tak, władze Niemiec podchodziły bardzo liberalnie do umów pomiędzy Etihad Airways z Air Berlin odmawiając ich kwestionowania, o co usilnie zabiegała Lufthansa. Natomiast władze holenderskie przymykały oko na zdecydowanie zbyt ścisłą współpracę portu lotniczego Schiphol z KLM. Dowodem na niedostosowanie prawa antymonopolowego do realiów funkcjonowania transportu lotniczego jest też wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 16 grudnia 2015 roku, który po pięcioletnim procesie anulował kary za zmowę cenową w obszarze przewozów towarowych nałożone na linie lotnicze przez Komisje Europejską. Kolejnym paradoksem jest strategia Stanów Zjednoczonych. Władze amerykańskie opowiedziały się za polityką otwartego nieba i podpisały z innymi państwami ponad 120 umów dwustronnych liberalizujących dostęp do rynku lotniczego. Jednak w zamian za podpisanie tych wolnorynkowych umów Amerykanie wydawali zwolnienia antymonopolowe (antitrust immunity) obcym liniom lotniczym, co w konsekwencji znacząco ograniczyło konkurencje.

 

Co gorsza nie widać nikogo, kto chciałby się z wyżej opisanymi wyzwaniami zmierzyć, tym bardziej że rozwiązanie musi mieć charakter globalny. Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) nie poczuwa się do roli regulatora antymonopolowego, bo jej mandat jest związany z technicznymi aspektami branży, a zwłaszcza z bezpieczeństwem statków powietrznych. Światowa Organizacja Handlu (WTO) mogłaby zapewne zająć się tematem spójnego systemu antymonopolowego dla rynku transportu lotniczego, ale na razie nie znajduje on miejsca w porządku obrad tej instytucji. Wydaje się, że większości państw odpowiada obecna niedopowiedziana sytuacja, która pozwala na skuteczną ochronę ich interesów.

 

Brak chęci tworzenia ram prawnych dotyczy też nowej dziedziny transportu, jakim są, a raczej będą, podróże kosmiczne. Stany Zjednoczone uznały, że sektor jest na tyle nowy, że jakakolwiek regulacja może zagrozić jego rozwojowi. Europejczycy, po pierwszych próbach uregulowania przewozów w przestrzeni kosmicznej, porzucili te plany, które nie miały racji bytu wobec stanowiska administracji waszyngtońskiej.  

 

Obecny gorset regulacji antymonopolowych nie jest uszyty na miarę lotnictwa cywilnego. Nie ma jednak krawców chętnych do dokonania potrzebnych przeróbek. Aktorzy rynku lotniczego są już chyba przyzwyczajeni, że czasami jest im w tym gorsecie za ciasno, a innym razem w ogóle go nie czują.    

 

 

Krzysztof Loga-Sowiński

 

 

 

 

Tagi:

Konferencja | Konkurencja | Lotnictwo | Praca | Procedury


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony