INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Oferowanie w Sezonie Lato 2018 – porównanie z sezonem poprzednim

Marek Serafin, 2018-03-05
     

Część III. Krótkie podsumowanie. W kilku zdaniach nie da się omówić wszystkich najważniejszych zmian, jakie zachodzą na naszym rynku lotniczym. Możemy jednak zwrócić uwagę na kilka najważniejszych kwestii.

 

Ogromne znaczenie dla kierunków rozwoju polskiego systemu transportu lotniczego ma strategia ultra-szybkiej ekspansji rynkowej LOT-u. Ponieważ wchodzi ona obecnie w nową fazę, to omówimy ją szerzej w najbliższym Komentarzu Tygodnia. Tu wspomnimy tylko, że coraz wyraźniej widać znaczną koncentrację ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej, w której polski przewoźnik stara się zdobyć maksymalnie silną pozycję. Szczególnie duże wrażenie robi liczba nowych połączeń do regionalnych miast ukraińskich i na Bałkanach oraz zwiększanie liczby częstotliwości do głównych aglomeracji w Europie Środkowej. Duże zmiany w strategii rozwoju przynosi też wprowadzenie do floty sporej liczby B737-800 oraz B737 MAX. Więcej na te tematy w najbliższy piątek.

 

Polski rynek mknie i powinien mknąć naprzód w najbliższej i nieco dalszej przyszłości, w tempie dwucyfrowym również dzięki bardzo ostrej rywalizacji Ryanaira i Wizz Air-a. Obie linie przekonały się, że po stronie popytowej istnieje w Polsce bardzo duży potencjał wzrostowy, a dobra sytuacja ekonomiczna i wzrost siły nabywczej znacznej części ludności jeszcze ten trend wzmacnia.

 

Rynek bezpośrednich przewozów interkontynentalnych rozwija się dzięki LOT-owi. Ma on nadal bardzo ograniczoną konkurencję – do PEK i w szczycie sezonu do YYZ. Wciąż przewoźnik stara się rozwijać dwa rynki – azjatycki i północnoatlantycki. Jednak dominacja tego drugiego nie słabnie.

 

Globalni przewoźnicy sieciowi, a w naszym przypadku zdecydowanie największe znaczenie ma tu Grupa LH, plus, w ograniczonym stopniu AF/KL, rozwijają się selektywnie. Warto zwrócić uwagę, że niemiecka linia przystąpiła do kontrataku w GDN i KTW, portach, w których zachowywała się bardzo defensywnie. W GDN będzie oferowała siedem rejsów hub-owych dziennie, a w KTW – cztery. We WRO dalsze umocnienie przewagi – siedem rejsów LH plus LX.

 

KLM jest najwyraźniej bardzo zadowolony z wyników swoich połączeń do KRK i GDN. Interesujące pytanie dotyczy przyszłych planów AF. Czy połączenie do WRO to zapowiedź dalszej ekspansji francuskiej linii do polskich portów regionalnych, czy też będzie to nadal specjalność przewoźnika holenderskiego. Chyba oba warianty są dość prawdopodobne. Dużo będzie zależeć od wyników AF na trasie do WRO. Problemem francuskiej linii mogą być ograniczone możliwości wykorzystywania regionalnych odrzutowców.

 

Stale inwestują w nasz rynek linie specjalizujące się w przewozach tranzytowych do Azji (AY, SU, QR, a być może niedługo i PS). Próby EK rozwoju swojej oferty poprzez operacje A380 mają bardzo małe szanse powodzenia. Emirates, przynajmniej na razie musi się zadowolić wejściem, dzięki operacjom partnera (FZ), na rynek krakowski.

 

Po „rejteradzie” FR rynek przewozów domestic jest na rozdrożu. Ze zrozumiałych względów, dla LOT-u mają one znaczenie, przede wszystkim, z punktu widzenia walki konkurencyjnej o ruch tranzytowy. Czy ktoś inny będzie próbował rozwijać bezpośrednie tanie przewozy krajowe? Przynajmniej na razie trudno być tu optymistą.

 

Coraz większy wpływ, szczególnie na segment tanich przewozów mają problemy infrastrukturalne w aglomeracji warszawskiej. Warto zauważyć, że ostatnie zmiany w cenniku opłat pasażerskich w porcie Chopina, zachęcają do pro-rozwojowej strategii wszystkie, bardzo duże, a więc i tanie linie, które tam operują. Dodatkową zachętą są też problemy FR w WMI.

 

Toczy się gra o rynek tanich przewozów w portach regionalnych. W wielu przypadkach FR i W6 skokowo zwiększają oferowanie a ich wyniki dowodzą, że są to inwestycje opłacalne.

 

W6 bardzo zdecydowanie broni pozycji lidera w GDN i KTW. Próbuje też maksymalnie zmniejszyć przewagę FR we WRO.

 

FR „szaleje” w KRK i POZ. W innych dużych portach regionalnych rozwija ofertę bardzo dynamicznie lub dynamicznie. Jednak jego zdecydowanie największym problemem, „bólem głowy”, jest najważniejsza część polskiego rynku – aglomeracja warszawska. Wciąż bardzo różne scenariusze rozwoju sytuacji są tu możliwe.

 

W nadchodzącym sezonie letnim najwyższe indeksy wzrostu oferowania rozkładowego będą miały porty, które dotychczas specjalizowały się w ruchu charterowym – KTW i POZ. Daje to dużo do myślenia.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl

 

 

 

Tagi:

Komunikacja | Linie lotnicze | Lotnisko | Popyt | Przewozy | Turystyka


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony