INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Routes 2011: Berlin 2-3 września 2011

2011-10-07
     

Spotkania Routes mają na celu ułatwienie kontaktów pomiędzy lotniskami i liniami lotniczymi poświęconych uruchamianiu nowych połączeń. Wrześniowe spotkanie zorganizowane na olbrzymich terenach berlińskich hal targowych miało wymiar globalny. Odbywają się również spotkania „Routes” lokalne - kontynentalne.

 

Sposób zorganizowania tych spotkań jest bardzo symptomatyczny. Pokazuje jak bardzo zmienił się biznes lotniczy i relacje pomiędzy liniami lotniczymi i lotniskami na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

 

Stroną, aktywną inicjującą dwustronne spotkanie jest port lotniczy. To on, zgodnie
z przyjętą procedurą wybiera linię lotniczą, z jaką chce się spotkać i rozmawiać
o możliwościach uruchomienia nowego połączenia czy nawet kilku połączeń.

 

Wymaga to od lotnisk prowadzenia analiz, które przynajmniej wstępnie zainteresują takim połączeniem konkretnego przewoźnika.

 

Skąd takie odwrócenie ról? Dlaczego porty lotnicze staja się coraz bardziej aktywne
w obszarze, który jeszcze nie tak dawno był zarezerwowany dla linii lotniczych?

 

Koszty rozbudowy infrastruktury lotniskowej w skali globalnej na pewno przekraczają 100mld USD rocznie. Porty są więc zainteresowane, aby była ona jak najefektywniej wykorzystywana.

 

Jednak obok tak ogólnego wyjaśnienia pojawiły się też bardziej specyficzne powody
tak olbrzymiej aktywności marketingowej lotnisk. Coraz częściej ich obszary zasilania, zaczynają zachodzić na siebie. Coraz częściej mamy do czynienia z bezpośrednią konkurencją pomiędzy portami lotniczymi a obiektem ich konkurencji stają się linie lotnicze.

 

Dodatkowo można postawić tezę, że istotna część inwestycji lotniskowych
to „inwestycje ambitne, ryzykowne” oparte na bardzo optymistycznych założeniach handlowych, zakładające często przejęcie znacznych ilości ruchu lotniczego od innych portów lub „wykreowanie nowego popytu”.

 

Duże znaczenie dla rozbudzenia aktywności handlowej lotnisk miały działania tanich linii lotniczych, szczególnie Ryanaira.

 

Irlandzki przewoźnik udowodnił, że agresywną polityką cenową można stworzyć „nowy ruch lotniczy”. Ale Ryanair przyzwyczaił też lotniska, szczególnie te mniejsze, znacznie bardziej uzależnione od fluktuacji podaży, czyli inaczej mówiąc od mniejszego lub większego zainteresowania ze strony linii lotniczych, że za nowy ruch „ trzeba zapłacić”.

 

Szczególnie w Europie normą już stały się całe pakiety zachęt finansowych dla linii uruchamiających nowe połączenia. Są to nie tylko zniżki od opłat lotniskowych,
ale często wręcz dopłaty bezpośrednie, kryjące się pod eufemistycznym określeniem „fundusze marketingowe”.

 

To, co już napisałem nie oznacza, że takie działania portów lotniczych mają charakter jednoznacznie negatywny, zaburzają konkurencję pomiędzy liniami lotniczymi i stanowią marnotrawstwo środków publicznych (właścicielami większości lotnisk są nadal władze państwowe – centralne lub regionalne).

 

W bardzo wielu przypadkach dzielenie się choćby częścią ryzyka handlowego ułatwia linii lotniczej podjęcie decyzji o uruchomieniu połączenia, które staje się sukcesem handlowym zarówno dla niej jak i zainteresowanego portu. 

 

Spotkania takie jak berlińskie ułatwiają nawiązanie pierwszych kontaktów.
Są szczególnie ważne dla linii lotniczych, które wchodzą na nowe dla siebie rynki
a porty lotnicze dysponujące często komórkami zajmującymi się badaniami rynkowymi, mogą im to w znacznym stopniu ułatwić. Przekazać informacje o korporacjach i dużych firmach zainteresowanych uruchomieniem danej trasy, przedstawić dane historyczne
i wyniki badań popytu.

 

W Berlinie bardzo aktywne i widoczne były polskie porty.
Bardzo okazałe stoisko miał nasz „flagowy port” – Chopina. Stoisko dzieliły też dwa porty „w budowie” – Modlin i Lublin.

 

Wybór miejsca tegorocznych „Routes” nie był oczywiście przypadkowy.

W przyszłym roku, 3 czerwca uruchomione zostanie nowe wielkie lotnisko BER – imienia Willego Brandta, które zastąpi równocześnie dwa porty: Tegel, który w roku 2010 obsłużył ponad 15mln pasażerów i Schoenefeld ( prawie 7,3mln).

 

Stopniowe przeniesienie całości ruchu do nowego portu będzie więc wielkim wyzwaniem logistycznym.

 

Warto też zauważyć, że deklarowana obecnie przepustowość BER to około 25mln pasażerów a więc niewiele więcej niż obecny ruch berliński.

 

Zwiększanie przepustowości ma zapewnić rozbudowa w systemie modułowym.

 

Według wielu analityków nowy port berliński to poważne zagrożenie konkurencyjne
dla lotnisk z Polski Zachodniej a nawet dla projektu CPL. To jednak temat na zupełnie inny artykuł. Warto tylko zauważyć, że BER będzie pierwszym wielkim lotniskiem europejskim bez wielkiego przewoźnika sieciowego w nim bazowanego.

 

Jest to jedna z dwóch docelowych baz long haulowych Air Berlin, ale ten przewoźnik ma sam poważne problemy finansowe i daleko mu jeszcze do czołówki europejskiej szczególnie, jeżeli chodzi o tworzenie systemu przewozowego w formule hub&spoke.

 

W trakcie uroczystej wieczornej gali „Router 2011” wręczono nagrody dla lotnisk najefektywniej konkurujących o nowe linie i połączenia.

 

Nie było chyba niespodzianką, że nagrodę światową otrzymał port w Abu Dhabi.
Jak wiadomo lotniska w Zatoce Perskiej maja olbrzymie fundusze nie tylko
na inwestycje i marketing.

 

W Europie niespodziewanym zwycięzca został Budapeszt, walczący skutecznie
o wypełnienie luki, którą stworzyła znaczna redukcja siatki połączeń Malevu. Port
między innymi zachęcił do uruchomienia nowych połączeń American Airlines, Deltę (tylko w sezonie letnim) oraz Qatar Airways. W przypadku tych akurat linii świetna znajomość rynku lokalnego przez lotnisko budapeszteńskie na pewno była pomocna przy podejmowaniu decyzji.

 

 

Marek Serafin

PRTL.pl  

 

 

 

 

 

 

Tagi:

Komunikacja | Linie lotnicze | Lotnisko | Połączenia | Umowa | Usługi


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony