INFORMACJE

Rynek Lotniczy

Linie Lotnicze

Porty Lotnicze

Samoloty

Drony

Dostawcy Usług

Prawo

Turystyka

BRANŻA

Nawigacja powietrzna

Innowacje & Technologie

Personalne

Rozmowy PRTL.pl

Komentarz tygodnia

Aviation Breakfast

Polski Klub Lotniczy

Przegląd prasy

INNE

Księgarnia

Szkolenia i konferencje

Studenckie koła i org. lotnicze

Znajdź pracę

Katalog firm

Przydatne linki

REKLAMA





Partnerzy portalu



Language selection


English Deutsch French Russian

Publikacje


Embraer E-2 vs. Bombardier CSeries, czyli o dwóch takich…

Bartosz Czajka, 2016-09-06
     

Nie jest łatwo wbić klin pomiędzy dwóch absolutnych gigantów produkujących samoloty, czyli Boeinga i Airbusa. Kanadyjski Bombardier i brazylijski Embraer przekonują się o tym każdego dnia… z reguły przegrywając. Samo porównanie aktualnej liczby zamówień wiele mówi: samoloty Airbus Neo i Boeing 737 MAX - 5 tysięcy, samoloty Embraer E-2 i Bombardier CSeries - 650.

 

To Kanadyjczycy poszli na wojnę z globalnym duopolem jako pierwsi projektując samolot BRJ-X (Bombardier Regional Jet eXpansion) w 1998 roku. 10 lat później ogłoszono program Bombardier CSeries, który w dużej mierze był kontynuacją BRJ-X. Musieliśmy czekać kolejne 8 lat zanim odbył się pierwszy rejs handlowy w barwach szwajcarskich linii Swiss w lipcu br. Pomimo wieloletnich opóźnień była to jednak świetna wiadomość dla pracowników Bombardiera, bo jeszcze latem ubiegłego roku na horyzoncie było widmo bankructwa całej firmy! Samolot CSeries w wersji 100 możemy od niedawna oglądać również na lotnisku Chopina w Warszawie, skąd lata regularnie do Zurychu.

 

Z kolei Embraer od zawsze próbował uniknąć bezpośredniej konfrontacji z potentatami, komunikując wszem i wobec, że nie ma zamiaru walczyć z samolotami o pojemności i parametrach Airbusa 319 lub Boeinga 737-700. Tyle tylko, że linia lotnicza projektując swoją siatkę połączeń musi zdecydować, czy chce latać kilka razy dziennie mniejszym samolotem, czy raz dziennie większym. I wtedy konkurencja pomiędzy Embraerem a samolotem o pojemności 150+ miejsc jest całkiem naturalna…

 

Airbus i Boeing nie przyglądają się biernie co robią ich potencjalni konkurenci i w istotnych przetargach, tj. tam, gdzie zamówienia idą w setki egzemplarzy, reagują zazwyczaj bardzo agresywnie konkurując ceną.

 

Z perspektywy ostatnich kilku lat widzimy, że to Embraer jest dominującym graczem w segmencie samolotów do 120 miejsc. Udało mu się osiągnąć 60% udział w rynku dzięki bardzo udanej generacji samolotów E-Jet (produkowanej w wersji E170/175 oraz E190/195), które do eksploatacji weszły w 2004 roku. Konkurencyjne maszyny Bombardiera, czyli seria CRJ 700/900/1000 oraz Q400 - samolot turbośmigłowy o parametrach bardzo zbliżonych do samolotów odrzutowych - nie znalazły takiego samego uznania w liniach lotniczych, głównie ze względu na dużo gorszy komfort produktu pokładowego. W odpowiedzi na obiecujące pierwsze lata sprzedaży i zamówienia CSeries przez grupę Lufthansy Embraer postanowił uruchomić konkurencyjny program E-2 w lipcu 2013 roku. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem pierwszy egzemplarz Embraer w wersji E-2 pojawi się w handlowej eksploatacji w 2018 roku - w wersji E190 E-2.

 

Poniższa tabela zawiera zestawienie najważniejszych informacji o samolotach Embraer E-Jet, jak i Bombardier CRJ oraz Q400. 

 

 

 

Embraer, czyli amerykańska ruletka…

Na bezspornym sukcesie Embraera pojawiają się jednak ostatnio wyraźne rysy. Dwa wykresy poniżej pokazują jak bardzo sukces programu E-Jet zależy od sytuacji na rynku amerykańskim, a ściśle od zmian w tzw. „scope clause”, czyli wewnętrznych porozumieniach pomiędzy pilotami największych linii w USA - Delta, American i United, limitujących możliwość zawierania kontraktów na przewóz pasażerów z zewnętrznymi przewoźnikami i ich pilotami, rzecz jasna o dużo niższych wynagrodzeniach.

Samolot E175 jest w tej chwili absolutnym hitem w USA właśnie ze względu na idealne dopasowanie do ograniczeń „scope clause”. Szkopuł w tym, że uzgodnienia z pilotami nie są wyryte w skale i powstaje duże ryzyko, że popyt na mniejsze samoloty w perspektywie kilku lat drastycznie spadnie, np. na rzecz większego Bombardiera CSeries 300.

 

Do gry o ten sam segment rynku weszli również Rosjanie z samolotem Sukhoi SSJ100, a także Japończycy (MRJ) i Chińczycy (COMAC ARJ21). Nie będzie łatwo…

 

Co dalej z Embraerami w LOT?

Stosunkowo niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że polski narodowy przewoźnik jest jednym z największych użytkowników zarówno samolotów E-Jet, jak i Q400 w Europie - patrz wykres poniżej. 

 

 

Współpraca PLL LOT z Embraerem została zapoczątkowana wraz z prywatyzacją w 1999 roku i sprzedażą 10% udziałów do Swissair. To wtedy zapadła decyzja o przebudowaniu siatki połączeń w Warszawie w sposób charakterystyczny dla portów przesiadkowych, tj. z czytelnym układem fal przylotów/odlotów oraz krótkim czasem transferu. LOT wybrał wtedy mały odrzutowy samolot Embraer 145, dzięki któremu wiele połączeń europejskich zyskało dodatkowe częstotliwości. Niestety gwałtowny wzrost cen paliw w późniejszych latach znacząco osłabił ekonomikę tego typu w porównaniu z samolotami turbośmigłowymi oraz większymi samolotami odrzutowymi o dużo niższym koszcie jednostkowym. Ostatni rejs Embraera 145 we flocie LOT odbył się na początku 2011 roku. W odpowiedzi na wzrost cen paliw władze LOT podjęły decyzję o wymianie floty nowszą generację samolotów - Embraer E-Jet. Pierwszy egzemplarz Embraer 170 przyleciał do LOT na początku 2004 roku. W 2012 roku, czyli tuż przed przyznaniem pomocy publicznej flota Embraer w LOT zwiększyła się aż do 30 egzemplarzy, stając się głównym typem na liniach krótkiego i średniego zasięgu. W tym samym roku na polskim rynku pojawił się turbośmigłowy samolot Bombardier Q400, pod wieloma względami konkurencyjny dla Embraera. Kontrakt na zakup samolotów Bombardier Q400 został zawarty przez spółkę córkę LOT - Eurolot, obecnie w stanie upadłości, która w tym samym czasie pozbyła się mocno już wyeksploatowanych samolotów ATR.

 

Z perspektywy czasu można stwierdzić, że decyzja o zakupie (nowych!) samolotów Q400 okazała się największym błędem państwowych właścicieli w ostatnich kilku latach. Doprowadziła wprost do bankructwa Eurolot, a LOT niepotrzebnie powiększył liczbę samolotów wielkości zbliżonej do Embraera 170/175 aż o 10 sztuk. Między innymi z tego powodu LOT gwałtownie zwiększył liczbę połączeń do nikomu nieznanych wcześniej portów, jak Połąga, Charków, czy Koszyce. Trudno uwierzyć, żeby były to gwiazdy w siatce LOT.  

 

Tymczasem wśród linii europejskich od kilku lat widać wyraźny zwrot ku większym samolotom. Obecnie jedynie KLM oczekuje na kilkanaście nowych egzemplarzy E175. Samoloty Embraer częściej można spotkać w portach lotniczych London City lub Paryż Orly, i to w wersji E190, aniżeli na Heathrow, czy Charles de Gaulle. Lufthansa stara się o poprawę ekonomiki samolotów Embraer 195 maksymalizując liczbę miejsc. Pozostali duzi gracze odkładają decyzję o wymianie floty na E-2 lub CSeries na później. Nie bez znaczenia są niskie ceny paliwa, które znacząco poprawiają ekonomikę samolotów używanych dotychczas. Nowy prezes Embraera John Slattery wciąż liczy na jakiś duży kontrakt z europejską linią niskokosztową (o strategii handlowej podobnej do JetBlue lub Azul), ale w mojej ocenie może się nie doczekać… Konsolidacja w Europie idzie dość ślamazarnie, ale postępuje. Nieuchronny wzrost cen paliwa przywróci trend do zmniejszania liczby europejskich przewoźników i w konsekwencji konsolidacji liczby typów we flocie.

 

Niestety LOT niewiele zrobił w temacie poprawienia ekonomiki samolotów Embraer E-Jet - licząc zapewne na szybką sprzedaż innym liniom lotniczym. Ponieważ „szału” w Europie na używane samoloty tego typu nie ma, to LOT jest niejako skazany na wypełnienie warunków umów leasingowych, które kończą się w latach 2022-2023.

 

Jak pokazuje poniższy wykres LOT jest daleko w tyle od konkurencji w liczbie foteli, które można umieścić na pokładzie. Samoloty Embraer 175 i 195 nie są już najnowsze, więc decyzja o wymianie foteli powinna być poważnie brana pod uwagę. Dodanie foteli do najstarszych Embraerów 170 to „oczywista oczywistość”.

 

Flota Embraer - liczba miejsc w samolocie

 

E-2 czy CSeries?

Pytanie, co dalej z flotą Embraer po 2020 roku jest z punktu widzenia strategii LOT bardzo ważne. Dużo zależy od dynamiki popytu na przewozy na polskim rynku jak i w całej Europie Środkowej. Wydaje się, że w obecnym kształcie siatki połączeń nie jest możliwe całkowite wycofanie się z użytkowania samolotów wielkości 80-120 miejsc i oparcie się wyłącznie na samolotach Airbus lub Boeing.

 

W tej sytuacji LOT w mojej ocenie stoi przed wyborem pomiędzy Embraerem E-2 a Bombardierem CSeries. Podstawowe dane o tych najnowszych produktach brazylijskiego i kanadyjskiego producenta znajdziemy w tabeli poniżej.

 

 

Analiza zapotrzebowania na wielkość i liczbę samolotów wymaga oczywiście złożonego modelowania finansowego, ale wydaje się, że LOT powinien iść w stronę coraz większych samolotów regionalnych, z jak najniższym kosztem jednostkowym. Niestety nie mamy jeszcze dostępnych danych o faktycznych kosztach operacyjnych E-2/CSeries, a co za tym idzie o poziomie oszczędności, jakie przynoszą w porównaniu do obecnej generacji samolotów. Można jednak z dużą dozą pewności przypuszczać, że obecne niskie ceny paliwa spowodowały, że droższe koszty wynajmu samolotów nowego typu nie są w dostatecznym stopniu rekompensowane oszczędnościami w kosztach paliwa i obsługi technicznej. To właśnie oszczędności w zużyciu paliwa były głównym powodem wprowadzenia samolotów nowej generacji. Przy cenie paliwa o połowę mniejszej oszczędności są skromniejsze…

 

Zarząd LOT w mojej oceni powinien spokojnie przyglądać się wprowadzeniu E-2 i CSeries w liniach lotniczych na świecie skupiając się w pierwszej kolejności na rozwoju floty wąskokadłubowej Boeing/Airbus.

 

 

Bartosz Czajka

Założyciel i Właściciel Firmy Doradczej Bravo Charlie PL

 

 

 

 

Tagi:

Bombardier | Embraer | Finanse | Inwestycje | Kabina pasażerska | Konkurencja | Linie lotnicze | Oferowanie | Paliwo | Praca | Samolot | Zamówienia


powrót


Aby otrzymać dostęp do komentowania artykułów musisz się zalogować.

LOGIN

HASŁO




Jeżeli nie masz jeszcze konta, załóż je teraz

Rejestracja


Komentarze do tego artykułu:

REKLAMA


REKLAMA



Informacje EKES



REKLAMA


Giełda transportowa
Clicktrans.pl







Home | O nas | Polityka prywatności | Korzystanie z serwisu | Reklama w portalu | Kontakt | Mapa strony